Młody kierowca z Gdańska stracił prawo jazdy na trzy miesiące po tym, jak został przyłapany na rażącym przekroczeniu prędkości. 19-latek w obszarze zabudowanym jechał 120 km/h, czyli aż o 70 km/h za szybko. Policjanci nie mieli wątpliwości – nałożyli na niego surową karę: 2000 zł mandatu i 14 punktów karnych.
120 km/h w obszarze zabudowanym
Do zdarzenia doszło w poniedziałek 3 marca rano. Funkcjonariusze drogówki z Pruszcza Gdańskiego kontrolowali prędkość kierowców na terenie gminy Cedry Wielkie. Około godziny 7 rano zauważyli nadjeżdżającego peugeota, którego prędkość znacznie odbiegała od dopuszczalnej.
Ręczny miernik wskazał aż 120 km/h – o 70 km/h więcej, niż pozwalają przepisy w tym miejscu. Policjanci natychmiast zatrzymali pojazd do kontroli. Okazało się, że za kierownicą siedział 19-letni mieszkaniec Gdańska, który dopiero od niedawna miał prawo jazdy.
Czytaj więcej: 105 km/h w terenie zabudowanym. Surowa kara dla kierowcy
Surowe konsekwencje dla młodego kierowcy
Za tak poważne wykroczenie i to w obszarze zabudowanym mundurowi nie mieli litości. 19-latek otrzymał:
- mandat w wysokości 2000 zł,
- 14 punktów karnych,
- zatrzymanie prawa jazdy na trzy miesiące.
Obowiązujące przepisy nie zostawiają miejsca na interpretację. Kierowcy, którzy przekraczają prędkość o ponad 50 km/h w obszarze zabudowanym, automatycznie tracą uprawnienia do prowadzenia pojazdów na trzy miesiące.
Policja zapowiada dalsze kontrole
Funkcjonariusze drogówki podkreślają, że nie zamierzają stosować taryfy ulgowej wobec osób, które ignorują ograniczenia prędkości. Przekraczanie dozwolonej prędkości to jedna z głównych przyczyn tragicznych wypadków drogowych.
Zobacz też: Szalony rajd Mustangiem. 181 km/h, kokaina i brak prawa jazdy
mn






