57-latek usuwał plakaty wyborcze nożem do tapet - zdjęcie ilustracyjne (FOTO: wbijamszpile.pl)

57-latek usuwał plakaty wyborcze nożem do tapet

W Gdańsku miała miejsce nocna interwencja policji wobec 57-letniego mężczyzny, który nożem do tapet usuwał plakaty wyborcze kandydatów na prezydenta RP. Operator monitoringu miejskiego szybko zawiadomił służby. W świetle prawa niszczenie materiałów wyborczych grozi surowymi konsekwencjami.

W nocy z piątku na sobotę, tuż przed godziną pierwszą, operator monitoringu miejskiego w Gdańsku zauważył nietypowe zachowanie przechodnia. 57-letni mężczyzna, wyposażony w nóż do tapet, systematycznie usuwał plakaty wyborcze kandydatów na prezydenta RP. Funkcjonariusze policji przybyli na miejsce i zatrzymali sprawcę.

Przepisy prawa, w szczególności artykuł 67 Kodeksu Wykroczeń, jasno regulują zasady ochrony materiałów wyborczych. Ich niszczenie, usuwanie lub zamalowywanie podczas trwania kampanii wyborczej jest surowo zabronione. Grozi za to kara aresztu lub grzywna do 5 tysięcy złotych.

W przypadku, gdy wartość uszkodzonego banneru lub plakatu przekroczy kwotę 800 złotych, czyn traktowany jest już jako przestępstwo. Wówczas osobie odpowiedzialnej za zniszczenie grozi nawet do 5 lat pozbawienia wolności. Taki los może czekać również 57-latka, jeżeli straty okażą się znaczące.

Plakaty wyborcze pod ochroną szczególną

W czasie kampanii wyborczej wszystkie materiały promujące kandydatów są objęte specjalną ochroną prawną. Zakazane jest ich uszkadzanie, zamazywanie lub usuwanie. Policja oraz straż miejska apelują do mieszkańców o respektowanie przepisów i poszanowanie prawa wyborców do dostępu do informacji.

Czytaj więcej: Rosyjska manipulacja wyborcza w USA. Padły oskarżenia

Operator monitoringu miejskiego odegrał kluczową rolę w zatrzymaniu sprawcy. Dzięki natychmiastowemu powiadomieniu służb udało się zabezpieczyć dowody i powstrzymać dalsze niszczenie materiałów wyborczych. Funkcjonariusze podkreślają, że stały nadzór nad przestrzenią publiczną znacząco zwiększa bezpieczeństwo w okresie kampanii.

Konsekwencje dla 57-latka mogą być poważne

Obecnie trwa postępowanie wyjaśniające. Mężczyzna zostanie przesłuchany, a następnie odpowiedzialność za jego czyn oceni sąd. Jeżeli koszty naprawy zniszczonych plakatów okażą się wysokie, sprawa może zostać przekwalifikowana na przestępstwo zagrożone karą więzienia. Ostateczny werdykt poznamy po zakończeniu śledztwa.

Zobacz też: Mieszkaniec Gdańska zrywał plakaty wyborcze

mn

Dołącz do naszej społeczności!

Śledź nas na naszych mediach społecznościowych i bądź na bieżąco!

Komentarze

  1. Wszystkie te plakaty i reklamy powinny być usuwane przez służby oczyszczania miasta jako śmieci

Dodaj komentarz

Instrukcja: Możesz dodać komentarz bez podawania adresu e-mail. Jeśli jednak wpiszesz e-mail, otrzymasz powiadomienie o odpowiedziach na Twój komentarz. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi i przestrzeganie zasad netykiety.

Uwaga: Wydawca portalu wbijamszpile.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści komentarzy publikowanych przez użytkowników. Komentarze odzwierciedlają jedynie opinie ich autorów. Zachęcamy do korzystania z kultury słowa i przestrzegania zasad netykiety.