W niedzielę 23 lutego, Niemcy zdecydują o nowym składzie Bundestagu, a w sobotę wciąż trwa kampania wyborcza. Na ostatniej prostej partie mobilizują wyborców, a liderzy największych ugrupowań walczą o każdy głos. Kanclerz Olaf Scholz typowo dla władzy liberałów apeluje o wsparcie dla socjaldemokratów, strasząc przed możliwą koalicją chadeków i skrajnej prawicy. Tymczasem CDU i CSU w Niemczech przygotowują się do ostatniego wiecu w Bawarii, gdzie wystąpi Friedrich Merz, potencjalny przyszły kanclerz. Wieczorem odbędzie się także debata telewizyjna, w której zabraknie lidera chadeków.
Fakty, które musisz znać:
- Wybory w Niemczech odbywają się jutro, a dzisiaj trwa ostatnia mobilizacja elektoratu.
- Kanclerz Scholz ostrzega przed sojuszem chadeków i skrajnej prawicy, ale jego partia jest dopiero trzecia w sondażach.
- Friedrich Merz, lider CDU i faworyt do objęcia urzędu kanclerza, rezygnuje z udziału w ostatniej debacie telewizyjnej.
Ostatnia prosta kampanii
Niemieccy politycy wykorzystują każdą chwilę przed wyborami, bo w Niemczech nie obowiązuje cisza wyborcza. Większość partii już wczoraj zakończyła swoje kampanie wiecami w największych miastach. Największą aktywność przejawia kanclerz Olaf Scholz, który przekonuje wyborców do oddania głosu na SPD. Stracił on jednak znaczną część poparcia i jego partia jest dopiero trzecia w sondażach. Czarnym koniem tych wyborów jest AfD. Może odnieść historyczny wynik.
Na czwartym miejscu znajdują się Zieloni, którzy chcą przejąć głosy niezdecydowanych wyborców. Robert Habeck, lider partii i obecny wicekanclerz, otwarcie namawia zwolenników SPD do zmiany decyzji. Dla chadeków z CDU/CSU ten wieczór to ostatnia okazja do umocnienia swojej pozycji.
Czytaj więcej: Elon Musk wspiera AfD. Niespodziewane wystąpienie w Halle
CDU i CSU kończą kampanię w Bawarii
W Monachium odbywa się finałowy wiec chadeków, w którym biorą udział Friedrich Merz oraz Markus Soeder, lider CSU. Ich wystąpienie ma podkreślić jedność konserwatystów i zmobilizować elektorat w jednym z najważniejszych niemieckich landów. Merz, jako główny kandydat na przyszłego kanclerza, stara się przekonać wyborców, że tylko CDU/CSU zagwarantuje stabilność Niemiec.
Decyzja Merza o udziale w wiecu oznacza jednak, że nie pojawi się on w ostatniej debacie telewizyjnej. Widzowie stacji ProSieben i Sat.1 usłyszą dziś argumenty Olafa Scholza, Alice Weidel z AfD oraz Roberta Habecka z Zielonych. Może to mieć wpływ na wynik wyborów, ponieważ to jedna z ostatnich okazji, by przekonać niezdecydowanych.
Czy Scholz uratuje swoją pozycję w Niemczech?
Ostateczna rozgrywka rozegra się przy urnach. Choć socjaldemokraci tracą poparcie, Olaf Scholz wciąż ma nadzieję na stworzenie koalicji, która pozwoli mu zachować stanowisko kanclerza. Jego główni przeciwnicy, Friedrich Merz i Alice Weidel, mogą jednak przejąć inicjatywę, jeśli wyborcy zdecydują się na zmianę kursu Niemiec.
Zobacz też: Niemcy unicestwiają się same, jak w planie Morgenthaua
mn






