71-letnia mieszkanka Gdańska padła ofiarą oszustów, którzy skłonili ją do inwestowania w fikcyjne akcje Baltic Pipe. Kobieta stopniowo wpłacała coraz większe sumy, przekazując oszustom łącznie ponad 600 tys. zł. Kontakt odbywał się przez WhatsApp, a pieniądze przekazywała kurierowi. Policja apeluje o ostrożność w internecie i niewchodzenie w podejrzane inwestycje.
Zaczęło się od reklamy przygotowanej przez oszustów
71-latka trafiła na reklamę w internecie, która obiecywała atrakcyjne zyski z inwestycji w akcje Baltic Pipe. Fałszywa oferta wyglądała profesjonalnie, a kobieta wypełniła formularz kontaktowy, podając swoje dane.
Po krótkim czasie skontaktował się z nią rzekomy przedstawiciel firmy, który przekonywał o wyjątkowej okazji. Na początku seniorka zainwestowała niewielką kwotę, po czym otrzymała informację o pierwszym zysku. To miało uśpić jej czujność i zachęcić do większych wpłat.
Czytaj więcej: Seniorka zajęła plebanię i żądała od księdza ponownego chrztu
Jak oszukano seniorkę?
Sprawca przez cały czas kontaktował się z kobietą przez komunikator WhatsApp. Oszust zdobył jej zaufanie i przekonał ją do przekazywania kolejnych kwot osobiście kurierowi.
W okresie od października do stycznia seniorka stopniowo traciła oszczędności, wpłacając kolejne sumy. Gdy zorientowała się, że padła ofiarą przestępstwa, było już za późno – oszuści zniknęli, a kontakt się urwał.
Policja ostrzega przed oszustami
Gdańska policja apeluje o ostrożność i unikanie inwestycji, które wydają się “zbyt dobre, by były prawdziwe”. Funkcjonariusze przypominają, by nie udostępniać nikomu danych do bankowości, nie instalować podejrzanych aplikacji oraz nie przekazywać pieniędzy osobom trzecim.
Jeśli ktoś podejrzewa, że padł ofiarą oszustwa, powinien natychmiast skontaktować się z bankiem i zgłosić sprawę na policję.
Zobacz też: Opiekunka z zarzutami. Duże straty seniora z Gdańska
mn






