Nowa odsłona strony Krajowego Planu Odbudowy miała być symbolem transparentności. Udostępniono interaktywną mapę z listą beneficjentów, którzy otrzymali środki z unijnego funduszu KPO. Jednak to, co miało być dowodem na sprawne gospodarowanie pieniędzmi, wywołało ogólnopolską burzę. Internauci natychmiast zaczęli analizować dane i nagłaśniać kontrowersyjne projekty. Gdy zrobiło się zbyt gorąco – strona padła. Afera KPO nabrała tempa.
Historia tematu
-
Afera KPO w HoReCa. Gdzie był nadzór Jacka Karnowskiego?
Opublikowano: 11 sie 2025, 10:54
Setki milionów euro na tortownie i jachty. Mapa KPO wywołała eksplozję komentarzy
8 sierpnia uruchomiono długo zapowiadaną mapę inwestycji w ramach Krajowego Planu Odbudowy. Internauci, dziennikarze i aktywiści rzucili się do sprawdzania, kto i na co dostał środki z KPO. Oczekiwano projektów strategicznych: zielonej energii, cyfryzacji, infrastruktury. Tymczasem ujawnione informacje ujawniły coś innego.
Mapa pokazała m.in. dofinansowanie dla kawiarni, punktów lodowych, włoskich restauracji, usług krótkoterminowego najmu i salonów beauty. Krytycy alarmują, że z KPO finansowane są prywatne pomysły przedsiębiorców, które nijak nie wpisują się w ideę odbudowy kraju po pandemii. Padły przykłady zakupów jachtów, domów, mobilnych barów i sprzętu cateringowego.
Już kilka godzin po uruchomieniu, strona z mapą przestała działać. Oficjalnie z powodu przeciążenia. Nieoficjalnie – pod naporem krytyki, która nabiera rozpędu. Afera KPO w mediach społecznościowych rozlała się błyskawicznie, a kolejne screeny z opisami projektów stają się viralami.
Czytaj więcej: Pomorze kąpie się w miliardach, ale mieszkańcy zostają na suchym
Fundusze KPO w rękach małych firm. Gdzie są innowacje, o których mówiła Bruksela?
Według założeń, KPO miał wesprzeć cyfrową i zieloną transformację Polski. Jednak interaktywna mapa pokazała, że spora część funduszy trafia do firm z branży HoReCa. Projekty te – jak mówią internauci – często są oparte na prostych zakupach sprzętu, otwieraniu lokali gastronomicznych czy modernizacji pensjonatów. Krytycy pytają: czy to rzeczywiście odbudowa, czy tylko rozwój lokalnych interesów?
Szczególny niepokój budzi fakt, że fundusz KPO jest częścią wspólnego długu Unii Europejskiej. Polska razem z innymi krajami będzie go spłacać przez kolejne dekady. W tym kontekście wydawanie pieniędzy na lody, jachty i najem krótkoterminowy budzi zrozumiałe emocje.
W mediach społecznościowych padają kolejne pytania: kto zatwierdzał te projekty? Jakie były kryteria? I czy możliwa jest kontrola nad tymi środkami? Afera KPO z prywatnej ciekawostki urosła do ogólnonarodowej debaty.
Politycy domagają się odpowiedzi. Czy KPO zostało rozdzielone sprawiedliwie?
Sprawą interesują się już politycy, zarówno opozycji, jak i niektórych środowisk związanych z koalicją rządzącą. W Sejmie pojawiły się pierwsze zapowiedzi interpelacji. Postulowane są kontrole i audyty. Wielu komentatorów podkreśla, że nie chodzi o sam fakt wspierania małych firm, ale o niejasność zasad i brak informacji o rzeczywistym celu projektów.
Ministerstwo Funduszy i Polityki Regionalnej dotąd nie odniosło się szczegółowo do treści projektów, które wywołały największe kontrowersje. Brakuje też zapowiedzi przywrócenia dostępu do mapy, która zniknęła z sieci równie szybko, jak się pojawiła.
Tymczasem hasło „afera KPO” rozgrzewa internet. Rośnie presja społeczna na pełną jawność i transparentność. Coraz więcej głosów domaga się nie tylko przywrócenia strony, ale także publikacji pełnych list ocen i kryteriów, według których środki były rozdzielane.
Zobacz też: Środki z KPO mają pomóc w neutralizacji zagrożeń na dnie Bałtyku

Maciej Naskręt
Obserwuj @MaciejNaskret na X . Twórca portalu WbijamSzpile.pl, doświadczony dziennikarz i komentator życia publicznego, specjalizujący się w analizie miejskich zjawisk i politycznych mechanizmów. Pracował w mediach lokalnych i ogólnopolskich, zarówno publicznych, jak i niezależnych, dzięki czemu doskonale zna kulisy funkcjonowania świata mediów. Łączy rzetelność dziennikarską z wyrazistym, często ironicznym stylem. Nie unika trudnych tematów – przeciwnie, zadaje pytania, których inni wolą nie stawiać.






