Prezydent Andrzej Duda ostro zareagował na narastające w mediach i polityce głosy podważające wynik ostatnich wyborów prezydenckich. Jego zdaniem, mamy do czynienia z niepokojącym zjawiskiem, które może naruszyć fundamenty polskiej demokracji. Wskazuje konkretne nazwiska, konkretne środowiska i nie owija w bawełnę. „Pilnujmy Polski” – wezwał wszystkich wyborców.
Trzy szybkie fakty:
- Andrzej Duda zwraca uwagę na „presję polityczną” wywieraną na Państwową Komisję Wyborczą i Sąd Najwyższy.
- Prezydent mówi wprost o próbie „przekręcenia wyborów” przez środowiska postkomunistyczne i lewicowo-liberalne.
- Mimo lokalnych błędów w komisjach, wyniki wyborów pozostają bezdyskusyjne: różnica głosów wyniosła ponad 369 tysięcy.
Andrzej Duda ostrzega przed polityczną manipulacją
W czasie wizyty w Malezji prezydent Duda odniósł się do narastającej debaty na temat ewentualnych nieprawidłowości w procesie wyborczym. Podkreślił, że wybory się odbyły, ich wynik został ogłoszony, a próby jego podważania mają – według niego – charakter polityczny. Szczególną uwagę poświęcił osobom takim jak Roman Giertych czy Leszek Miller, którzy publicznie zażądali ponownego przeliczenia głosów.
Duda zaznaczył, że w komisjach wyborczych zasiadali także przedstawiciele obecnej koalicji rządzącej. To właśnie ona – jak przypomina prezydent – ma dziś pełnię władzy: parlament, rząd, służby i instytucje porządkowe. W tej sytuacji, mówi Duda, można mieć obawy o przestrzeganie zasad państwa prawa.
Media informują o błędach, Duda widzi zagrożenie większego kalibru
Do opinii publicznej przedostały się informacje o pomyłkach w kilku komisjach – m.in. w Krakowie i Mińsku Mazowieckim. W obu przypadkach doszło do odwrócenia wyników kandydatów. Władze lokalne przyznały się do błędów, a protokoły zostały poprawione. Zgodnie z rzeczywistym wynikiem: Karol Nawrocki wygrał wybory z wyraźną przewagą.
Prezydent jednak nie bagatelizuje sprawy. Widzi w niej coś więcej niż techniczne uchybienia. „Nagle wywołuje się jakieś rzekome zafałszowania. A przecież różnica między kandydatami to ponad 369 tysięcy głosów” – podkreślił. Jego zdaniem, nie chodzi o prawdę, ale o narrację polityczną, której celem jest zakwestionowanie legitymacji wybranego prezydenta.
Czytaj też: Wybory prezydenckie PKW ogłosiła, rządzący ich nie uznają
Andrzej Duda ostrzega: „Nie dajmy sobie odebrać wolności po 13 grudnia 2023”
Prezydent w dramatycznym apelu na platformie X napisał: „Nie dajmy sobie odebrać tych resztek demokracji i wolności, które po 13 grudnia 2023 roku wciąż jeszcze zostały! Pilnujmy Polski!” Wpis wywołał lawinę komentarzy – zarówno poparcia, jak i ostrej krytyki.
Duda stanowczo zaznacza, że obecna sytuacja może „wyewoluować w złym kierunku”. Używa języka alarmowego, ale – jak sam zaznacza – działa spokojnie, choć stanowczo. Zwraca uwagę, że naciski na PKW i SN są groźne, bo uderzają w same fundamenty ustroju.
Zdaniem głowy państwa, to moment, w którym każdy obywatel powinien przyglądać się bacznie wydarzeniom w kraju. Wzywa do czujności, do obrony procesu wyborczego, ale przede wszystkim – do jedności narodowej wobec próby destabilizacji.
„Nie dajmy się, my wyborcy!” – podsumowuje Duda.
Zobacz też: PKW Oficjalnie: Karol Nawrocki prezydentem

Maciej Naskręt
Obserwuj @MaciejNaskret na X . Twórca portalu WbijamSzpile.pl, doświadczony dziennikarz i komentator życia publicznego, specjalizujący się w analizie miejskich zjawisk i politycznych mechanizmów. Pracował w mediach lokalnych i ogólnopolskich, zarówno publicznych, jak i niezależnych, dzięki czemu doskonale zna kulisy funkcjonowania świata mediów. Łączy rzetelność dziennikarską z wyrazistym, często ironicznym stylem. Nie unika trudnych tematów – przeciwnie, zadaje pytania, których inni wolą nie stawiać.






