Kościół chciał oszczędzać – konserwator i polityka powiedzieli „nie” (FOTO: Bazylika św. Brygidy w Gdańsku)

Bazylika chciała oszczędzać – konserwator i polityka „opiłowali” instalację

Bazylika św. Brygidy w Gdańsku miała być symbolem nowoczesnego Kościoła. Zamiast tego stała się polem bitwy o to, komu wolno więcej. Proboszcz, chcąc oszczędzać, zadbać o środowisko i uniezależnić parafię energetycznie, zamontował panele słoneczne. Dziś tej instalacji już nie ma. Konserwator zabytków wygrał. Ale czy tylko on?

Trzy szybkie fakty:

  • Bazylika św. Brygidy z fotowoltaiką? Tylko przez chwilę. Instalację zdemontowano pod naciskiem urzędników
  • Urząd Marszałkowski Województwa Pomorskiego posiada podobną instalację na zabytku – działa legalnie od 2012 roku
  • Włochy, Hiszpania, Niemcy – w Europie fotowoltaika na kościołach nie szokuje nikogo. W Polsce – wręcz przeciwnie

Z dachu bazyliki zniknęła nowoczesność

To miało być dobre rozwiązanie. Proboszcz Bazyliki św. Brygidy zdecydował się na montaż paneli fotowoltaicznych bez czekania na decyzję konserwatora. Tłumaczył, że to działanie na rzecz parafii. Ta decyzja spotkała się z natychmiastową reakcją Pomorskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków, który uznał instalację za samowolę budowlaną.

Instalacja została wykonana bez uprzedniego pozwolenia konserwatora, co stanowi naruszenie przepisów o ochronie zabytków – komentował rzecznik urzędu.

Kary posypały się błyskawicznie – po 5 tysięcy złotych. Ale nie one zmusiły księdza do ugięcia się. Według nieoficjalnych informacji, decyzję o demontażu poprzedziły naciski ze strony środowisk związanych z Platformą Obywatelską. To miało być jasne przesłanie: na zabytkach Kościoła panele nie są mile widziane.

Czytaj więcej: Pogrzeb bohatera AK w Gdańsku – Stanisław Szafranek spoczął z honorami

Urzędowi wolno więcej – taki mamy klimat?

Tymczasem Urząd Marszałkowski Województwa Pomorskiego od lat korzysta z własnej instalacji PV. Na dachu budynku przy ul. Augustyńskiego 2 w Gdańsku znajduje się aż 69 paneli o mocy 31,74 kW. Panele pojawiły się tam w 2012 roku. W 2023 zostały zmodernizowane. Wszystko odbyło się zgodnie z procedurą – urząd uzyskał pozwolenie konserwatora, a także zaświadczenie Prezydenta Gdańska.

Panele zostały zamontowane zgodnie z decyzją Pomorskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków oraz zaświadczeniem prezydenta miasta – potwierdził Michał Piotrowski, rzecznik prasowy urzędu.

Urzędnicy chwalą się oszczędnościami – ponad 70 tysięcy złotych za niecałe dwa lata działania. Kościół św. Brygidy nie będzie miał nawet szansy przekonać się, ile mógłby zaoszczędzić. To rodzi pytanie – czy naprawdę chodzi o przepisy? A może o to, kto jest właścicielem budynku? Nie można było tego zalegalizować?

Fotowoltaika na zabytku w Gdańsku? Jeden może, drugi płaci (FOTO: gdanstrefa.com/wbijamszpile.pl)
Fotowoltaika na zabytku w Gdańsku? Jeden może, drugi płaci (FOTO: gdanstrefa.com/wbijamszpile.pl)

Kościół, ekologia i polityczna niechęć

Kościół próbował iść z duchem czasu. Papież Franciszek w encyklice „Laudato si” wezwał do troski o stworzenie. Proboszcz św. Brygidy postanowił potraktować to wezwanie dosłownie. Niższe rachunki, mniej emisji CO₂, samowystarczalność energetyczna. Jednak dla niektórych to za wiele.

Z ustaleń redakcji wynika, że presja na usunięcie paneli była realna. Głos zabrali nie tylko urzędnicy. W kuluarach mówi się o telefonach z gabinetów samorządowców związanych z Platformą Obywatelską. Nie chodziło już tylko o zgodę konserwatora, ale o jasny komunikat – Kościół nie będzie stawiał paneli słonecznych na własną rękę.

Takie działania coraz częściej przypominają systemowe ograniczanie autonomii Kościoła. A przecież bazylika św. Brygidy nie różni się znacząco od budynków użyteczności publicznej, które bez przeszkód otrzymują zgodę na panele. To podwójne standardy.

Ksiądz Ludwik Kowalski, proboszcz bazyliki przekonuje naszą redakcję, że znajdzie miejsce dla kościoła.

Włochy mogą, Gdańsk nie może

Wystarczy spojrzeć na Zachód. We Włoszech, Francji czy Hiszpanii panele fotowoltaiczne są montowane nawet na wiekowych kościołach. Dostosowane estetycznie, dyskretne, zintegrowane z architekturą poprzez maskowanie. Nikt nie robi z tego politycznej sprawy. Dlaczego więc w Polsce musi to być temat ideologicznego sporu?

To nie tylko kwestia energii. To pytanie o to, czy Kościół może jeszcze być liderem zmian cywilizacyjnych, czy zostanie zamknięty w skansenie przeszłości.

Proboszcz został zmuszony do demontażu paneli nie tylko decyzją administracyjną, ale atmosferą polityczną i presją zewnętrzną. To nie była walka o estetykę – to była walka o to, kto w Polsce może działać samodzielnie, a kto musi pytać o zgodę.

Kamuflaż dla fotowoltaiki.
Kamuflaż dla fotowoltaiki.
Kamuflaż dla fotowoltaiki.

Zobacz też: Kara dla kościoła św. Brygidy w Gdańsku za fotowoltaikę

Maciej Naskręt

Maciej Naskręt

Obserwuj @MaciejNaskret na X . Twórca portalu WbijamSzpile.pl, doświadczony dziennikarz i komentator życia publicznego, specjalizujący się w analizie miejskich zjawisk i politycznych mechanizmów. Pracował w mediach lokalnych i ogólnopolskich, zarówno publicznych, jak i niezależnych, dzięki czemu doskonale zna kulisy funkcjonowania świata mediów. Łączy rzetelność dziennikarską z wyrazistym, często ironicznym stylem. Nie unika trudnych tematów – przeciwnie, zadaje pytania, których inni wolą nie stawiać.

Dołącz do naszej społeczności!

Śledź nas na naszych mediach społecznościowych i bądź na bieżąco!

Dodaj komentarz

Instrukcja: Możesz dodać komentarz bez podawania adresu e-mail. Jeśli jednak wpiszesz e-mail, otrzymasz powiadomienie o odpowiedziach na Twój komentarz. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi i przestrzeganie zasad netykiety.

Uwaga: Wydawca portalu wbijamszpile.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści komentarzy publikowanych przez użytkowników. Komentarze odzwierciedlają jedynie opinie ich autorów. Zachęcamy do korzystania z kultury słowa i przestrzegania zasad netykiety.