Główny Urząd Statystyczny potwierdził dane Ministerstwa Pracy – bezrobocie w styczniu 2025 wyniosło 5,4 proc. To oznacza wzrost o 0,3 punktu proc. w porównaniu do grudnia 2024 roku, ale utrzymanie wyniku z tego samego okresu rok wcześniej.
Liczba zarejestrowanych bezrobotnych przekroczyła 837 tys. osób. Eurostat, stosując odmienną metodologię, wskazuje, że bezrobocie w Polsce jest jeszcze niższe i wynosi jedynie 3 proc. Jak Polska wypada na tle Europy? Jakie mogą być konsekwencje rosnącej liczby bezrobotnych?
Bezrobocie w Polsce na tle Europy
Wskaźnik bezrobocia w Polsce jest jednym z najniższych w Unii Europejskiej. Według Eurostatu w grudniu 2024 roku wyniósł 3 proc., co daje nam drugie miejsce w UE, zaraz po Czechach (2,6 proc.). Dla porównania, średnia dla całej Unii wyniosła 5,9 proc., a w strefie euro 6,3 proc. To pokazuje, że mimo sezonowego wzrostu, sytuacja na polskim rynku pracy wciąż jest stabilna w skali europejskiej.
Sezonowy wzrost liczby bezrobotnych to zjawisko obserwowane co roku. Po okresie świątecznym kończą się umowy tymczasowe w handlu i usługach. Prace sezonowe w rolnictwie i budownictwie również ustają. Dodatkowo, w wielu branżach firmy ograniczają zatrudnienie na początku roku, analizując budżety i planując wydatki.
Co dalej z rynkiem pracy?
Wzrost bezrobocia w styczniu nie oznacza długoterminowego trendu. Wiosną, wraz z ożywieniem w budownictwie i turystyce, sytuacja na rynku pracy powinna się poprawić. Jednak niepewność gospodarcza, wysoka inflacja i presja płacowa mogą wpłynąć na decyzje firm dotyczące zatrudnienia. Czytaj więcej:
Zobacz też: Rada ministrów zdecydowała o podwyżce pensji minimalnej
mn






