Na ulicach Skórcza policjanci zatrzymali BMW, które wyglądało jak wrak prosto z toru wyścigowego. Pojazd nie miał szyb, drzwi, zderzaków ani podstawowego oświetlenia. Jego stan techniczny pozostawiał wiele do życzenia, a to nie był koniec problemów. Okazało się, że kierowca nie miał prawa jazdy. Teraz odpowie przed sądem za liczne wykroczenia.
Szokująca kontrola drogowa
Policjanci patrolujący ulice Skórcza nie mogli uwierzyć własnym oczom, gdy zobaczyli rozpędzone BMW w stanie kompletnej ruiny. Auto, które przypominało pojazd z rozbiórki, nie miało podstawowego wyposażenia – brakowało szyb, drzwi, zderzaków i świateł. Wyglądało, jakby dopiero co opuściło warsztat demontażu, a nie miało uczestniczyć w ruchu drogowym.
Funkcjonariusze natychmiast zatrzymali samochód do kontroli. Ich zdziwienie było jeszcze większe, gdy odkryli, że kierujący pojazdem nie miał uprawnień do prowadzenia auta. Jego brawura mogła doprowadzić do poważnego zagrożenia na drodze.
Czytaj też: Śmiertelny wypadek pod Skórczem. Policja wyjaśnia okoliczności
Samochód w opłakanym stanie
Podczas interwencji okazało się, że BMW nie posiadało żadnych elementów zwiększających bezpieczeństwo. Brak szyb oznaczał, że kierowca był narażony na warunki atmosferyczne i ewentualne odłamki z drogi. Nieobecność zderzaków i świateł czyniła pojazd niemal niewidzialnym dla innych uczestników ruchu po zmroku.
Policjanci natychmiast uniemożliwili dalszą jazdę. Taki pojazd nie miał prawa poruszać się po drodze, a jego kierowca nie powinien w ogóle siedzieć za kółkiem.

Czytaj więcej: Policjant ze Sztumu pomógł kobiecie po dachowaniu autem
Co grozi kierowcy?
Mężczyzna, który prowadził zdekompletowane BMW, teraz stanie przed sądem. Odpowie za brak wymaganych uprawnień do kierowania oraz poruszanie się pojazdem niespełniającym norm technicznych. Może liczyć się z wysoką grzywną, a nawet zakazem prowadzenia pojazdów.
Zobacz też: Auto w Pelplinie spadło z mostu do rzeki. Lądował śmigłowiec LPR
mn






