W Opaleniu nad Wisłą narasta sprzeciw wobec zapisów umożliwiających budowę zakładu do obróbki termicznej odpadów. Mieszkańcy obawiają się negatywnego wpływu na zdrowie, środowisko oraz jakość życia. Brak konsultacji społecznych i niejasne potencjalne zapisy w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego budzą coraz większe wątpliwości. Społeczność domaga się wykreślenia kontrowersyjnych zapisów i przejrzystego procesu decyzyjnego.
Historia tematu
-
Opalenie w sieci! Mieszkańcy nie odpuszczają, burmistrz odpowiada
Opublikowano: 23 mar 2025, 10:19 -
Opalenie mówi “nie” spalarni odpadów – spotkanie 10 marca
Opublikowano: 07 mar 2025, 09:40 -
Opalenie bezpieczne? Burmistrz odpowiada na zarzuty o spalarnię
Opublikowano: 13 lut 2025, 10:20
Nie chcemy spalarni! Mieszkańcy mówią “NIE”
W małej miejscowości Opalenie w Gminie Gniew wrze. Mieszkańcy protestują przeciwko projektowi uchwały. Chodzi o zapisy w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego (MPZP), które umożliwiają budowę zakładu do obróbki termicznej odpadów. Co to oznacza w praktyce? Istnieje realne ryzyko, że w pobliżu ich domów powstanie spalarnia śmieci. Ludzie nie kryją oburzenia, twierdząc, że ich głos został całkowicie pominięty.
Obawy są poważne. Według mieszkańców nowa inwestycja nie tylko wpłynie na komfort życia, ale przede wszystkim zagrozi zdrowiu i środowisku.
Czy ktoś chciałby mieszkać w pobliżu spalarni? To oczywiste, że takie zakłady emitują szkodliwe substancje. Jak to się stało, że decyzje zapadły bez naszej wiedzy? – pyta jedna z mieszkańców Opalenia.
Społeczność domaga się natychmiastowego wykreślenia zapisów umożliwiających działalność opartą na termicznym przekształcaniu odpadów. Petycję w tej sprawie podpisało już kilkaset osób.
Ciche przepychanie decyzji? Mieszkańcy nie zostali poinformowani
Jednym z najpoważniejszych zarzutów w Opaleniu wobec władz lokalnych jest brak konsultacji społecznych. Wprowadzenie zmian w MPZP, które otwierają drogę do budowy zakładu, odbyło się bez szerokiej debaty publicznej. Mieszkańcy Opalenia podkreślają, że nikt nie informował ich o planowanych decyzjach, a oni sami dowiedzieli się o wszystkim w ostatniej chwili.
Jeżeli to rzeczywiście nie jest spalarnia, to dlaczego urzędnicy nie usuwają niejasnych zapisów? To proste – bo wiedzą, że otwierają furtkę dla takiej działalności – mówi jeden z protestujących.
Brak przejrzystych informacji sprawił, że wśród mieszkańców rośnie nieufność. Przypominają oni podobne przypadki z innych regionów Polski, gdzie zakłady termicznej obróbki odpadów najpierw miały być “ekologicznymi inwestycjami”, a później zamieniały się w uciążliwe spalarnie, emitujące szkodliwe substancje.
Co oznacza zapis “IOU”? Kluczowe pytanie bez odpowiedzi w Opalenu
Szczególne wątpliwości budzi zapis w MPZP dotyczący klasyfikacji “IOU”. Dla przeciętnego mieszkańca to nic nieznaczący skrót. Jednak odnosi się on do instalacji odzysku i unieszkodliwiania odpadów. W praktyce oznacza to możliwość budowy spalarni śmieci lub innych zakładów przetwarzających odpady w sposób, który może być szkodliwy dla otoczenia.
To właśnie ten zapis stanowi główny punkt sporu w Opaleniu. Zdaniem mieszkańców, jeżeli władze gminy rzeczywiście nie planują budowy spalarni, powinny natychmiast usunąć niejasne sformułowania z MPZP. Jak dotąd, tego nie zrobiły, co dodatkowo wzmacnia podejrzenia.
Co więcej, w uchwale znajdują się także odniesienia do procesów D9 i D10, czyli międzynarodowych klasyfikacji przekształcania odpadów, w tym ich spalania. To kolejny dowód na to, że nowa inwestycja może być czymś więcej niż “neutralnym zakładem przemysłowym”, jak próbują sugerować władze.
Czytaj też: 44-latek chciał skoczyć z kładki w Gniewie. Uratowali go policjanci
Zanieczyszczenia i smog – realne zagrożenie w Opaleniu
Mieszkańcy obawiają się, że spalarnia może wpłynąć na jakość powietrza i zdrowie ludzi. Proces termicznego przekształcania odpadów wiąże się z emisją różnych substancji, w tym dioksyn i furanów, które mogą być niezwykle szkodliwe.
W Polsce istnieje już kilka przykładów, gdzie podobne instalacje doprowadziły do poważnych problemów środowiskowych. Mieszkańcy Płocka, gdzie działa jedna z takich spalarni, skarżą się na nieprzyjemne zapachy i zwiększoną ilość pyłów w powietrzu. Inspekcja Ochrony Środowiska wykryła tam także nielegalnie składowane odpady medyczne.
Czy Opalenie podzieli ten sam los? Mieszkańcy nie chcą tego sprawdzać na własnej skórze. Dlatego domagają się od władz jasnej deklaracji i usunięcia kontrowersyjnych zapisów z MPZP.
Spadek wartości nieruchomości i pogorszenie jakości życia
Kolejną konsekwencją powstania zakładu może być spadek wartości nieruchomości. Inwestycje związane z odpadami negatywnie wpływają na atrakcyjność okolicy. Domy i działki, które dziś są warte setki tysięcy złotych, mogą stracić na wartości, jeśli w pobliżu powstanie spalarnia.
Lokalna społeczność obawia się także hałasu, wzmożonego ruchu ciężarówek oraz uciążliwości zapachowych. Wszystko to może sprawić, że Opalenie stanie się mniej przyjaznym miejscem do życia.
Co dalej? Mieszkańcy walczą o przyszłość Opalenia
Społeczność Opalenia postawiła sprawę jasno – nie zgadza się na zapisy umożliwiające budowę spalarni i będzie walczyć o ich usunięcie. Petycję przeciwko inwestycji podpisało już 300 osób, a liczba ta stale rośnie.
Władze gminy mają teraz wybór – albo posłuchają mieszkańców i wykreślą kontrowersyjne zapisy, albo doprowadzą do eskalacji konfliktu. Społeczność lokalna zapowiada, że jeśli ich głos zostanie zignorowany, nie wykluczają bardziej zdecydowanych form protestu.
Zobacz też: Opalenie bezpieczne? Burmistrz odpowiada na zarzuty o spalarnię
mn







Dlaczego radni podejmują takie decyzje nie odnosząc się do faktu, że teren inwestycji znajduje się w strefie Nadwiślańskiego Obszaru Chronionego Krajobrazu oznaczonego symbolem: PL.ZIPOP.1393.OCHK.327 (źródło: https://geoserwis.gdos.gov.pl/ )?
Strefa w której, każda inwestycja musi być harmonijna z otaczającą naturą – NATURA2000!
https://crfop.gdos.gov.pl/CRFOP/widok/viewobszarchronionegokrajobrazu.jsf?fop=PL.ZIPOP.1393.OCHK.327
Patrząc na wizualizacje perspektywicznej inwestycji widać, że nie ma ona prawa bytu na tym obszarze – nawet, gdyby miała to być fabryka taśm klejących. Bo po prostu jej wygląd niszczy piękny, nadwiślański krajobraz.
Ciekawe, jaką wartość ma podejmowanie decyzji w sprawie wniosku inwestora o nagłej, drastycznej zmianie zapisów w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego? Jak można po cichu wprowadzić zapisy o dopuszczeniu możliwości budowy instalacji do spalania odpadów, w tym medycznych i weterynaryjnych? Szczególnie, że w okolicy nie ma żadnych składowisk odpadów, bo ze wzgledu na Nadwiślański Obszar Chronionego Krajobrazu takich instalacji tu nie wolno lokalizować. Takie instalacje powinny być lokalizowane w pobliżu składowisk odpadów komunalnych!
My trzymamy rękę na pulsie i obserwujemy jak sytuacja się rozwija.