Funkcjonariusze CBŚP przeprowadzili skoordynowaną akcję w Gdyni i jej okolicach, uderzając w gang działający nieprzerwanie od końca lat 90. W centrum procederu znajdował się klub, który przez dekady przynosił milionowe zyski z nierządu. W ręce służb trafiło 15 osób, w tym kobieta kierująca całym mechanizmem. Śledczy już analizują zebrane dowody.
Fakty:
- Grupa mogła działać od 1998 roku, generując rocznie nawet 4 mln zł zysku.
- Klub w Gdyni pełnił rolę głównego centrum procederu, obsługiwanego przez kilkanaście kobiet.
- 8 osób trafiło do aresztu, a sprawa wciąż się rozwija – możliwe są kolejne zatrzymania.
Trzy dekady biznesu
Zorganizowana grupa przestępcza, która przez lata unikała odpowiedzialności, została rozbita przez funkcjonariuszy Centralnego Biura Śledczego Policji. Operacja miała miejsce w Gdyni i okolicznych miejscowościach. Jak ustalili śledczy, proceder trwał co najmniej od 1998 roku, a jego rdzeniem był klub działający w centrum miasta.
W zależności od pory roku, dnia tygodnia czy lokalnych imprez, w lokalu mogło pracować od kilku do kilkunastu kobiet. Dochody z przestępczej działalności mogły rocznie sięgać nawet 4 mln zł, co czyni z tej sprawy jeden z największych ujawnionych przypadków czerpania korzyści z prostytucji w regionie.
Nadzór, dyscyplina i sieć powiązań
Śledczy ustalili, że całością procederu kierowała Hanna D. To ona zarządzała agencją, nadzorowała grafik pracy kobiet, jak również kontrolowała działania barmanów i ochroniarzy. W efekcie przeprowadzonych przeszukań zabezpieczono komputery, telefony komórkowe oraz inne nośniki danych, które są obecnie przedmiotem szczegółowej analizy.
Wszyscy zatrzymani usłyszeli poważne zarzuty: uczestnictwo w zorganizowanej grupie przestępczej, czerpanie korzyści z prostytucji, posiadanie narkotyków i składanie fałszywych zeznań. Jedna z osób została dodatkowo oskarżona o kierowanie całą grupą.


Czytaj więcej: Policja rozbiła gang sutenerów na Pomorzu – 40-latka na czele
Śledztwo z potencjałem ogólnopolskim
Operacja była koordynowana przez Zarząd CBŚP w Warszawie na polecenie Pomorskiego Wydziału Zamiejscowego Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej. W działania zaangażowano także jednostki z Gdańska, Kielc, Rzeszowa i specjalne zespoły operacyjne. Wsparcia udzieliła również Komenda Wojewódzka Policji w Gdańsku.
Sąd, na wniosek prokuratury, zastosował tymczasowy areszt wobec ośmiu podejrzanych. Jak informują śledczy, sprawa ma charakter rozwojowy, a kolejne zatrzymania są możliwe. Cały materiał dowodowy może ujawnić nowe wątki i doprowadzić do rozszerzenia śledztwa również poza Pomorze.


Zobacz też: 17-letni wandal z Rumi przed sądem. Uszkodził 40 aut
mn






