Po naszej publikacji w sprawie roli pełnomocnika ds. pieszych w Gdańsku otrzymaliśmy szczegółową odpowiedź z Biura Prezydenta Miasta. Autorka, Paulina Chełmińska, podkreśla, że pełnomocnik „aktywnie uczestniczy” w działaniach związanych z infrastrukturą pieszą. Jednak jego realny wpływ pozostaje ograniczony. Miasto nie pozostawia wątpliwości – funkcja ta nie służy do interwencji, a do formułowania rekomendacji.
Uczestniczy, doradza, opiniuje – i to wszystko
W odpowiedzi przesłanej do naszej redakcji Paulina Chełmińska z Referatu Prasowego Biura Prezydenta pisze:
Pełnomocnik ds. pieszych w Gdańsku aktywnie uczestniczy w działaniach dotyczących funkcjonowania infrastruktury pieszej, także w okresie zimowym.
Jak wyjaśnia dalej, jego aktywność dotyczy udziału w „naradach wewnętrznych Urzędu Miejskiego i jednostek miejskich, jak również w spotkaniach z mieszkańcami oraz radami dzielnic”. Tam zgłaszane mają być problemy związane z chodnikami – również te zimowe.
W ramach swoich kompetencji pełnomocnik pełni przede wszystkim funkcję doradczą i opiniodawczą – dodaje Chełmińska.
To oznacza, że żadna interwencja, nawet najbardziej paląca, nie zależy od niego. Jedyne, co może zrobić, to zaproponować kierunek działania.
Nie operuje, nie wykonuje, tylko wpływa
Chełmińska pisze jasno:
W zakresie zimowego utrzymania infrastruktury pieszej pełnomocnik nie jest organem operacyjnym ani wykonawczym.
Podkreśla jednak, że może mieć „pośredni wpływ” na system – poprzez konsultacje i kontakt z Gdańskim Zarządem Dróg. Tę rolę definiuje jako „wzmacnianie perspektywy pieszych w przygotowaniu i realizacji miejskich polityk, programów i standardów”.
Innymi słowy – pełnomocnik nie decyduje, nie reaguje, ale może – teoretycznie – sugerować lepsze rozwiązania.
Chodnik śliski? Nie do pełnomocnika
Miasto przypomina:
Podstawowym i najszybszym kanałem zgłaszania przez mieszkańców problemów związanych z nieodśnieżonymi lub oblodzonymi chodnikami pozostaje Gdańskie Centrum Kontaktu oraz Straż Miejska”.
To te instytucje mają narzędzia umożliwiające bezpośrednie reagowanie w terenie.
Chełmińska przyznaje, że kontakt z pełnomocnikiem też jest możliwy – telefonicznie lub mailowo – ale
„jest to jednak kanał służący przede wszystkim zgłaszaniu uwag o charakterze systemowym i kwestii związanych z polityką pieszą, a nie tryb interwencyjny”. Zatem – znów – żadnych działań na bieżąco.
Obowiązki przypomniane, system analizowany
Na koniec miasto zapewnia, że przypomina mieszkańcom o obowiązku utrzymania chodników:
Miasto prowadzi stałą komunikację informacyjną (…) poprzez miejskie serwisy internetowe oraz media lokalne.
A co z poprawą systemu?
Analizowane są możliwości dalszego usprawniania systemu odśnieżania – dodaje Chełmińska – choć oczywiście w ramach obowiązującego prawa.
Pełnomocnik obecny – w debacie, nie w działaniu
Z odpowiedzi wynika jasno: funkcja pełnomocnika ds. pieszych to element debaty, nie narzędzie reagowania. Gdy pieszy poślizgnie się na lodzie, nie ma sensu kontaktować się z pełnomocnikiem. On zajmuje się długofalową strategią, a nie codziennym bezpieczeństwem.
Z jednej strony – dobrze, że taka funkcja istnieje. Z drugiej – trudno nie zapytać: czy piesi naprawdę odczuwają jej istnienie?
Zobacz też: Czy pełnomocnik ds. pieszych pomaga pieszym w Gdańsku?

Maciej Naskręt
Obserwuj @MaciejNaskret na X . Twórca portalu WbijamSzpile.pl, doświadczony dziennikarz i komentator życia publicznego, specjalizujący się w analizie miejskich zjawisk i politycznych mechanizmów. Pracował w mediach lokalnych i ogólnopolskich, zarówno publicznych, jak i niezależnych, dzięki czemu doskonale zna kulisy funkcjonowania świata mediów. Łączy rzetelność dziennikarską z wyrazistym, często ironicznym stylem. Nie unika trudnych tematów – przeciwnie, zadaje pytania, których inni wolą nie stawiać.






