Podczas debaty prezydenckiej 23 maja Karol Nawrocki, kandydat PiS, zażył snus – używkę zawierającą nikotynę. Incydent wywołał medialną burzę i skłonił opinię publiczną do zadawania pytań o legalność, skutki zdrowotne i społeczne tej substancji. Wydarzenie to unaoczniło, jak mało wiemy o snusie, który mimo zakazów coraz mocniej wkracza do Polski.
Trzy szybkie fakty:
- Karol Nawrocki przyznał, że użył snusu w czasie transmisji na żywo.
- Snus to zakazana w Unii Europejskiej używka – z wyjątkiem Szwecji.
- W Polsce snus funkcjonuje w szarej strefie, ale jego popularność rośnie.
Debata, która zmieniła rozmowę o snusie
Podczas debaty prezydenckiej transmitowanej na żywo, Karol Nawrocki wykonał ruch, który natychmiast zwrócił uwagę widzów. Później okazało się, że nie była to guma do żucia lecz snus – nikotynowy woreczek zakładany pod wargę. Zdarzenie to odbiło się szerokim echem w mediach i wywołało dyskusję o tej mało znanej używce.
Rozwiążę tę zagadkę: to był snus (sam nazywa to gumą nikotynową), by nie zasnąć podczas tyrad Rafała Trzaskowskiego. A tych, którzy mają jakieś niezdrowe sugestie, zapraszamy na otwarte testy wydolnościowe i zdrowotne – przekazał w mediach społecznościowych Paweł Szefernaker, szef sztabu Karola Nawrockiego
Sztab Nawrockiego próbował najpierw bagatelizować sprawę. Dopiero później przyznano, że kandydat PiS sięgnął po snus. Tym samym temat, który dotąd funkcjonował na marginesie debaty publicznej, trafił na czołówki. To moment, który może zmienić podejście do tej substancji w polskiej polityce i społeczeństwie.
Czym jest snus i dlaczego budzi kontrowersje
Snus, choć pochodzi ze Szwecji, zyskał popularność także w Polsce. Jego główną zaletą dla użytkowników jest to, że nie generuje dymu i można go używać dyskretnie. Jednak zawiera wysokie stężenia nikotyny – często większe niż papierosy. Regularne stosowanie może prowadzić do uzależnienia, chorób jamy ustnej oraz problemów z ciśnieniem.
Produkt ten jest zakazany w większości krajów UE. Wyjątek stanowi Szwecja, gdzie snus stanowi część kultury tytoniowej. W Polsce jego sprzedaż detaliczna jest nielegalna, choć posiadanie na własny użytek – już nie. Dlatego snus dostępny jest głównie poprzez sklepy internetowe. Mogą go kupować nawet osoby nieletnie. Oryginalny snus w Szwecji w Europie został zastąpiony produktem w saszetkach.

Czytaj więcej: Trzaskowski i Nawrocki w drugiej turze. Wynik zaskakuje
Snus jako symbol nowego stylu?
Zachowanie Nawrockiego można interpretować nie tylko jako osobisty wybór, ale także jako sygnał zmieniających się norm. Snus zaczyna być kojarzony z nowoczesnością, efektywnością i pewnym „luzem”. Nic dziwnego, że zyskuje popularność wśród młodych dorosłych, studentów i sportowców. Teraz, jak pokazuje przykład Nawrockiego – także wśród polityków.
Jednak to „nowoczesne” oblicze ma swoją ciemną stronę. Specjaliści alarmują, że snus może wciągać niepostrzeżenie, a jego skutki zdrowotne są poważne. Przypadek z debaty ujawnia lukę w świadomości społecznej. Nie chodzi tylko o pytanie, co kandydat trzymał pod wargą – ale o to, jakie wartości i normy promują osoby publiczne.
Zobacz też: 10 wpadek, o których Rafał Trzaskowski chce zapomnieć. RAPORT

Maciej Naskręt
Obserwuj @MaciejNaskret na X . Twórca portalu WbijamSzpile.pl, doświadczony dziennikarz i komentator życia publicznego, specjalizujący się w analizie miejskich zjawisk i politycznych mechanizmów. Pracował w mediach lokalnych i ogólnopolskich, zarówno publicznych, jak i niezależnych, dzięki czemu doskonale zna kulisy funkcjonowania świata mediów. Łączy rzetelność dziennikarską z wyrazistym, często ironicznym stylem. Nie unika trudnych tematów – przeciwnie, zadaje pytania, których inni wolą nie stawiać.







Może to były saszetki nikotynowe dostępne legalnie w sklepach z zielonym płazem?