W Polsce służby specjalne zajmują się nie tylko bezpieczeństwem narodowym, ale też… sprawdzaniem, czy wysoki urzędnik państwowy nie ma problemu z alkoholem. Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego (ABW) została wyznaczona do weryfikacji, czy wiceminister spraw zagranicznych Andrzej Szejna rzeczywiście walczy z nałogiem, jak sam deklaruje. O decyzji “Wirtualną Polskę” poinformował rzecznik MSZ Paweł Wroński, podkreślając, że to procedura związana z oceną ankiety bezpieczeństwa. Tymczasem Szejna jest również w centrum zainteresowania prokuratury, która bada nieprawidłowości w jego biurze poselskim.
Trzy szybkie fakty:
- ABW ma sprawdzić, czy wiceminister nie jest pijany, bo ma dostęp do tajnych dokumentów.
- Prokuratura bada, czy Szejna nie kombinował z rozliczaniem kilometrówek i kosztów biura.
- MSZ nie ma „na razie” zastrzeżeń do wiceministra, choć od miesięcy pojawiają się zarzuty.
Cyrk z państwa! ABW weryfikuje alkoholizm wiceministra
W normalnym kraju polityk z takimi zarzutami po prostu podałby się do dymisji. W Polsce jednak służby specjalne muszą teraz oceniać, czy deklaracje o walce z nałogiem są prawdziwe. Radosław Sikorski nie ma obecnie zastrzeżeń do Szejny, ale jeśli „coś się pojawi”, ma podjąć stosowne kroki.
Pytanie brzmi: dlaczego państwo w ogóle musi angażować ABW do sprawy problemów alkoholowych urzędnika? Wiceminister ma dostęp do informacji „ściśle tajnych”, a jego zachowanie rodzi pytania o to, kto podejmuje kluczowe decyzje w polskiej dyplomacji.
Czytaj więcej: Burza wokół wiceministra Andrzeja Szejny. Chodzi o alkohol
Wiceminister Szejna na celowniku prokuratury
Tymczasem prokuratura w Kielcach prowadzi postępowanie dotyczące rozliczeń finansowych w biurze poselskim Szejny. Chodzi m.in. o możliwe kombinacje przy kilometrówkach i zwrotach kosztów podróży. Zarzuty wobec wiceministra dotyczą również tego, że miał wykorzystywać współpracowników i nie rozliczać swoich wyjazdów.
Obecna sytuacja to kolejny dowód na postępujący chaos w państwie. Zamiast skutecznej polityki zagranicznej mamy urzędników, których trzeba kontrolować w kontekście nadużywania alkoholu i podejrzanych wydatków. Pytanie, czy Sikorski rzeczywiście nie ma zastrzeżeń, czy po prostu czeka, aż sprawa ucichnie.
Zobacz też: Sprawę pożaru na Przeróbce monitoruje ABW
Wirtualna Polska/mn






