Czy Most Tczewski będzie przejezdny? Oto fakty (FOTO: canva)

Nowość! Czy Most Tczewski będzie przejezdny? Oto fakty

Wielu mieszkańców zadaje dziś jedno pytanie: czy po podpisaniu umów Most Tczewski będzie wreszcie przejezdny albo chociaż przechodni? Odpowiedź jest prosta. Jeszcze nie. To nie jest moment otwarcia. To moment wzmacniania fundamentów.

To nie finał, to konstrukcyjny etap

Podpisane w środę przez powiat tczewski dokumenty umowne dotyczą dokończenia etapu IIA inwestycji. Zakres prac obejmuje demontaż pozostałości przęsła ESTB. Zaplanowano rozbiórkę podpory tymczasowej wraz z izbicą. Dokończona zostanie rozbiórka podpory nurtowej w osi nr 20. Powstanie nowa podpora nurtowa. Prace obejmą także przyczółek od strony Tczewa.

To brzmi technicznie, bo takie właśnie jest. Te roboty dotyczą elementów nośnych. Szkieletu konstrukcji. Bez nich nie ma mowy o bezpiecznym ruchu. Ani samochodów, ani pieszych.

Warto to jasno powiedzieć. Po zakończeniu tego etapu most nadal nie zostanie udostępniony. Nie będzie przejazdu. Nie będzie spacerów nad Wisłą.

Zobacz: Most w Tczewie na zdjęciach sprzed prawie 100 lat

Dlaczego to wciąż tak ważne?

Choć most pozostanie zamknięty, dzisiejsze decyzje mają znaczenie. To pierwszy krok w stronę realnej funkcjonalności. Bez odbudowy podpór nie powstaną nowe przęsła. Bez przęseł nie będzie nawierzchni. Bez nawierzchni nie będzie odbiorów technicznych.

Tak wygląda proces przy obiekcie wpisanym do rejestru zabytków. Każdy etap wymaga nadzoru konserwatorskiego i inwestorskiego. Każdy element musi być zgodny z dokumentacją i sztuką budowlaną.

Tymczasem emocje wśród mieszkańców są zrozumiałe. Most od lat stoi jak niedokończona obietnica. Widać konstrukcję, widać postęp, ale przejść się nie można. To budzi frustrację.

Czy to naprawdę przypadek, że przy tak symbolicznym obiekcie wszystko trwa tak długo? Nie. To efekt skali inwestycji i rygorów prawnych. Most Tczewski to nie kładka z prefabrykatów. To jeden z najstarszych mostów tego typu w Europie.

Co musi się stać, by ruszył ruch?

Aby most stał się przejezdny lub przechodni, potrzebne są kolejne etapy. Odbudowa przęseł. Wykonanie konstrukcji nośnej pod jezdnię lub ciąg pieszy. Ułożenie nawierzchni. Montaż balustrad i zabezpieczeń. Następnie odbiory techniczne i dopuszczenie do użytkowania.

To proces liczony w raczej w latach, a nie tygodniach. Co więcej, każdy etap wymaga finansowania. Bez kolejnych decyzji budżetowych nie będzie mowy o otwarciu.

Dlatego dzisiejsze podpisy to sygnał, że inwestycja żyje. Nie oznaczają jednak, że w najbliższym czasie przejedziemy mostem do Lisewa czy przespacerujemy się jego historycznym traktem.

mn

Dołącz do naszej społeczności!

Śledź nas na naszych mediach społecznościowych i bądź na bieżąco!

Dodaj komentarz

Instrukcja: Możesz dodać komentarz bez podawania adresu e-mail. Jeśli jednak wpiszesz e-mail, otrzymasz powiadomienie o odpowiedziach na Twój komentarz. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi i przestrzeganie zasad netykiety.

Uwaga: Wydawca portalu wbijamszpile.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści komentarzy publikowanych przez użytkowników. Komentarze odzwierciedlają jedynie opinie ich autorów. Zachęcamy do korzystania z kultury słowa i przestrzegania zasad netykiety.