Czytelnik: księżycowy krajobraz przy urzędzie w Gdańsku (FOTO: czytelnik)

Czytelnik: księżycowy krajobraz przy urzędzie w Gdańsku

Tuż przy Urzędzie Miejskim w Gdańsku – obok ul. 3 Maja – krajobraz bardziej przypomina scenografię z filmu apokaliptycznego niż przestrzeń publiczną największego miasta północy. Parking, który powinien być wizytówką i ułatwieniem dla mieszkańców załatwiających sprawy urzędowe, od lat tkwi w stanie kompletnego zaniedbania. Miejsc brak, asfaltu brak, planu brak – a urzędnicy zdają się tego nie zauważać – uważa czytelnik.

Trzy szybkie fakty:

  • Parking przy Urzędzie Miejskim w Gdańsku wygląda jak po bombardowaniu – dziury, błoto, brak oznaczeń.
  • Brakuje miejsc postojowych, przez co mieszkańcy parkują „na dziko” na pobliskiej górce.
  • Problem trwa od lat, a żadne działania modernizacyjne nie zostały wdrożone.

Dziury, błoto i chaos zamiast infrastruktury

Mieszkańcy Gdańska od dawna wiedzą, że zaparkowanie auta przy Urzędzie Miejskim graniczy z cudem. Parking przy ul. 3 Maja – jeśli w ogóle można go tak nazwać – to połatany fragment ziemi, pełen wyrw i kałuż. Nawierzchnia woła o pomoc, ale nikt nie odpowiada. Nie ma wyznaczonych miejsc, nie ma asfaltu, nie ma też nadziei na zmiany. Wszystko to tuż pod oknami gabinetów urzędników, którzy najwidoczniej przywykli do widoku rodem z prowincji sprzed transformacji.

Co ciekawe, ten „parking” służy nie tylko petentom. To też miejsce postojowe dla samych pracowników urzędu.

Czytelnik: księżycowy krajobraz przy urzędzie w Gdańsku (FOTO: czytelnik)
Czytelnik: księżycowy krajobraz przy urzędzie w Gdańsku (FOTO: czytelnik)

Czytaj więcej: Ulica Ogarna w Gdańsku. Donice jak nowe po fali krytyki

Parkowanie na dziko i księżycowy krajobraz przy urzędzie

Sytuacja trwa od lat, a mimo licznych skarg mieszkańców, nikt z urzędu nie zainicjował nawet podstawowych prac porządkowych. W cywilizowanym kraju urzędnicy tłumaczyliby się publicznie i złożyli plan działania. W Gdańsku – cisza.

Władze miasta konsekwentnie inwestują w infrastrukturę rowerową. To chwalebne, ale nie rozwiązuje problemu petentów, którzy muszą przyjechać autem – bo są starsi, niepełnosprawni, albo mają do załatwienia sprawy urzędowe wymagające dojazdu. Zamiast wygodnego parkingu, trafiają na błotnisty bajzel.

Poprosiliśmy urzędników o naprawę miejsca. Zobaczymy ile im to zajmie. Czekamy na efekty.

Zobacz też: Absurd drogowy w Gdańsku. Przejście dla pieszych co 30 metrów

czytelnik wbijamszpile.pl

Dołącz do naszej społeczności!

Śledź nas na naszych mediach społecznościowych i bądź na bieżąco!

Dodaj komentarz

Instrukcja: Możesz dodać komentarz bez podawania adresu e-mail. Jeśli jednak wpiszesz e-mail, otrzymasz powiadomienie o odpowiedziach na Twój komentarz. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi i przestrzeganie zasad netykiety.

Uwaga: Wydawca portalu wbijamszpile.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści komentarzy publikowanych przez użytkowników. Komentarze odzwierciedlają jedynie opinie ich autorów. Zachęcamy do korzystania z kultury słowa i przestrzegania zasad netykiety.