Tyle się mówi ostatnio o Dino Polska za sprawą planowanego nowego sklepu w Wilanowie tej sieci. Z tego powodu portal wbijamszpile.pl postanowił przypomnieć historię najszybciej rozwijającej się polskiej sieci supermarketów w Polsce. Pierwszy sklep Dino powstał w 1999 roku w Wielkopolsce – w miejscowości Gostyń. Od tego momentu sieć przeszła imponującą drogę od regionalnego marketu do ogólnopolskiej sieci blisko 3000 sklepów. Poniżej przedstawiono kluczowe etapy rozwoju Dino Polska w układzie chronologicznym, uwzględniając ważne kamienie milowe: dynamiczną ekspansję liczby placówek, rozbudowę zaplecza logistycznego, debiut giełdowy oraz ekspansję geograficzną na kolejne regiony kraju.
Za nim przejdziemy do historii przedsięwzięcia warto się zastanowić, skąd pochodzi nazwa “Dino” dla sieci sklepów. Otóż ma swoje korzenie w skrócie od słowa “dinozaur”. Prawdopodobnie chodziło o nawiązanie do dużej, silnej marki, która kojarzy się z solidnością i stabilnością. Początkowo funkcjonowała pod nazwą Supermarket Dino.
Początki i pierwszy etap rozwoju
Tomasz Biernacki, przedsiębiorca z Krotoszyna (Wielkopolska), otwiera pierwszy supermarket Dino w Gostyniu. Sklepy Dino od początku koncentrowały się na mniejszych miastach i wsiach, oferując lokalnym klientom wygodne zakupy blisko domu. W początkowych latach sieć działała wyłącznie w zachodniej Polsce, głównie na terenie Wielkopolski, stopniowo budując rozpoznawalność marki w regionie.
Uruchomienie pierwszego centrum dystrybucyjnego Dino w Krotoszynie w 2002 roku miało kluczowe znaczenie dla dalszego rozwoju sieci. Własne zaplecze logistyczne usprawniło zaopatrzenie sklepów i pozwoliło na ich sukcesywne otwieranie w okolicy centrum. W kolejnych latach Dino zacieśniło także współpracę z Zakładami Mięsnymi Agro-Rydzyna – od 2003 r. Dino zaczęło stopniowo przejmować udziały w tej firmie, aby zapewnić stałe dostawy świeżego mięsa i wędlin do swoich marketów. Integracja z Agro-Rydzyna ugruntowała model biznesowy Dino oparty na świeżym asortymencie mięsnym.
W latach 20024-2009 Dino rozwijało się regionalnie, koncentrując ekspansję wokół krotoszyńskiego centrum logistycznego. Sieć testowała różne formaty sklepów, ostatecznie skupiając się na średniej wielkości supermarketach zlokalizowanych w małych i średnich miejscowościach oraz na obrzeżach większych miast. Ekspansja obejmowała początkowo Wielkopolskę i Dolny Śląsk, a tempo otwarć wynosiło po kilkanaście nowych sklepów rocznie.
Pod koniec 2009 r. Dino dysponowało kilkudziesięcioma sklepami ulokowanymi na zachodzie kraju, co stworzyło podstawy do późniejszego skoku ogólnokrajowego.

Zobacz też: Malma z Malborka. Kulisy zdrady i bankowej intrygi
Dynamiczna ekspansja z inwestorem
Dino pozyskuje strategicznego inwestora finansowego. W czerwcu 2010 fundusz private equity Enterprise Investors zainwestował 200 mln zł, nabywając 45 proc. akcji Dino Polska S.A. Kapitał ten stał się katalizatorem dynamicznej ekspansji: na początku 2011 r. sieć liczyła 111 sklepów, a zdobyte środki umożliwiły przyspieszenie tempa rozwoju. W ciągu kolejnych lat Dino rosło wykładniczo – na koniec 2013 r. sieć miała już 324 sklepy, co oznaczało średni wzrost o ok. 43 proc. rocznie w latach 2011–2013.
Uruchomienie drugiego centrum dystrybucyjnego w Piotrkowie Trybunalskim (centralna Polska) pozwoliło wejść z ofertą Dino do nowych województw. Do 2013 r. Dino przekroczyło próg 300 marketów, a obecność sieci rozszerzyła się poza zachodnie regiony kraju. Rok później, w 2014 r., liczba sklepów sięgnęła 410, co potwierdziło zdolność Dino do powielania swojego modelu w kolejnych lokalizacjach.
2015 – Dino realizuje ambicje ogólnopolskie. W latach 2014–2015 sieć znacząco zwiększyła tempo ekspansji, wchodząc na rynki kolejnych regionów Polski. Rok 2015 Dino zakończyło z 511 sklepami zlokalizowanymi już na terenie 12 województw. Z regionalnego gracza Dino przeistoczyło się w jedną z najszybciej rosnących sieci handlu spożywczego w kraju. Kluczem sukcesu okazała się konsekwencja w formacie – średniej wielkości markety blisko osiedli, oferujące świeże produkty (w tym mięso i wędliny z lad tradycyjnych) w konkurencyjnych cenach. Dino trafiało w potrzeby klientów szukających szybkich, codziennych zakupów blisko domu.
W lipcu 2016 Dino otworzyło trzecie centrum dystrybucyjne – w miejscowości Jastrowie (północna Wielkopolska), co utorowało sieci drogę na północ kraju. Dzięki temu Dino mogło rozpocząć ekspansję w kierunku Pomorza i zachodniej części Mazur. Sieć rozwijała się w rekordowym tempie – średnio co 3 dni otwierano nowy sklep. Na koniec 2016 r. Dino miało 628 sklepów, a liczba pracowników przekroczyła 10 tysięcy. Ekspansja objęła kolejne województwa, zbliżając Dino do statusu sieci ogólnopolskiej (choć na wschodzie kraju marka była jeszcze praktycznie nieobecna).

Czytaj też: Stocznia Gdańska: od strajków do upadłości. Kto odpowiada za koniec legendy?
Debiut giełdowy i ogólnopolska sieć (2017–2020)
Dino Polska debiutuje na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie (GPW). W kwietniu 2017, po zaledwie siedmiu latach od wejścia inwestora, Enterprise Investors sprzedał w ofercie publicznej cały swój pakiet 49 proc. akcji Dino. Spółka pozyskała nowych akcjonariuszy instytucjonalnych i indywidualnych, pozostając jednak pod dominującą kontrolą założyciela (Tomasz Biernacki utrzymał większościowy udział). Kurs akcji Dino wzrósł na debiucie o 7,9%, wyceniając całą firmę na ok. 3,4 mld zł. Wejście na giełdę ugruntowało pozycję Dino jako liczącego się gracza na polskim rynku detalicznym oraz zapewniło dostęp do kapitału na dalszy rozwój.
Równolegle z przygotowaniami do IPO, Dino nie zwalniało tempa ekspansji operacyjnej. W 2017 r. sieć uruchomiła 147 nowych marketów i zakończyła rok z 775 sklepami. Był to kolejny rekordowy rok – sieć praktycznie podwoiła liczbę placówek w ciągu niespełna dwóch lat (628 na koniec 2016 vs. 775 na koniec 2017). Dynamika wzrostu Dino plasowała ją w czołówce Europy pod względem przyrostu powierzchni sprzedaży.
2018–2020 – Lata dalszej intensywnej ekspansji i rozbudowy zaplecza. Dino konsekwentnie zwiększało skalę działalności, otwierając ponad 200 nowych sklepów rocznie. W 2018 r. uruchomiono 202 markety, w 2019 r. – 243, a w 2020 r. – 255. Tym samym na koniec 2020 roku Dino dysponowało już 1473 sklepami na terenie całej Polski. W tym okresie sieć przekroczyła symboliczne progi: 1000. sklep Dino otwarto w 2019 r., a sprzedaż i zatrudnienie rosły równie dynamicznie (pod koniec 2020 r. Dino zatrudniało ok. 26 tys. osób).
Ekspansji terytorialnej sprzyjało powiększanie sieci centrów dystrybucyjnych. Czwarte centrum logistyczne uruchomiono w 2018 r. (Rzeszotary, Dolny Śląsk) i piąte w 2020 r. (Łobez, woj. zachodniopomorskie). Dzięki nim Dino mogło dotrzeć z ofertą na południowy zachód oraz do północno-zachodniej Polski. Do 2020 r. sklepy Dino obecne były już we wszystkich głównych regionach kraju, choć największe nasycenie placówek wciąż cechowało zachodnią Polskę. W marcu 2019 spółka została dodatkowo włączona do indeksu WIG20 na GPW (20 największych spółek), co potwierdziło jej znaczenie na krajowym rynku kapitałowym.

Rekordowe tempo i ekspansja ogólnopolska
Dino osiąga rekordowe tempo wzrostu. Motywowana świetnym odbiorem nowych marketów przez konsumentów, spółka jeszcze przyspieszyła rozwój sieci. W obu tych latach Dino otwierało niemal jeden sklep dziennie – 343 nowe markety w 2021 r. i 344 w 2022 r. Dla porównania, w 2020 r. przybyło 255 sklepów, co i tak było imponującym wynikiem. Rozwój w latach 2021–22 oznaczał, że na koniec 2022 r. sieć Dino liczyła już 2156 sklepów, czyli ponad dwukrotnie więcej niż zaledwie cztery lata wcześniej. Tak szybka ekspansja sprawiła, że Dino awansowało na drugie miejsce w Polsce (po Biedronce) pod względem liczby supermarketów, wyprzedzając pod tym względem m.in. sieć Lidl.
W lipcu 2022 roku Dino przekroczyło ważny kamień milowy – otwarto wówczas 2000. sklep sieci. Dokładnie 21 lipca 2022 r. sieć ogłosiła, że liczba sklepów Dino przekroczyła 2000 (co nastąpiło 23 lata po starcie pierwszej placówki).. Dla porównania, największa konkurencyjna sieć dyskontowa – Biedronka – osiągnęła taką skalę w ciągu 18 lat działalności. Dynamiczny rozwój Dino został dostrzeżony także przez inwestorów – kapitalizacja giełdowa spółki rosła wielokrotnie od debiutu, a Tomasz Biernacki trafił na szczyty list najbogatszych Polaków dzięki wartości posiadanego pakietu akcji.

Po rekordowych latach tempo rozwoju nieco się ustabilizowało, choć nadal pozostawało bardzo wysokie. W 2023 r. przybyło 250 nowych sklepów Dino – nieco mniej niż w poprzednich dwóch latach, ale więcej niż w którymkolwiek roku sprzed 2020. Na koniec grudnia 2023 sieć liczyła 2406 sklepów, a łączna powierzchnia sali sprzedaży wzrosła do ok. 948 tys. m². Rozbudowa infrastruktury trwała: w 2023 r. otwarto dwa kolejne centra dystrybucyjne – w Kaliskach (woj. kujawsko-pomorskie) oraz Bolewicku (woj. wielkopolskie) – zwiększając ich łączną liczbę do ośmiu (rozlokowanych w różnych częściach kraju). Zatrudnienie w Dino przekroczyło 40 tys. osób, co czyniło z firmy jednego z większych pracodawców w branży handlowej.
Ekspansja geograficzna sieci objęła już praktycznie całą Polskę. Na koniec 2024 r. Dino posiadało 2688 sklepów, docierając także do mniejszych miejscowości w województwach, w których dotąd miało skromniejszą obecność (jak podlaskie, lubelskie czy podkarpackie). Wciąż jednak zagęszczenie sklepów Dino jest większe w zachodniej części kraju – np. w woj. lubuskim było ok. 16 sklepów Dino na 100 tys. mieszkańców (dane z III kw. 2023), podczas gdy na Podkarpaciu zaledwie 0,4 sklepu na 100 tys. mieszkańców. Oznacza to, że w nadchodzących latach należy oczekiwać dalszej ekspansji szczególnie na wschodzie i południu Polski, aby zniwelować tę dysproporcję.
Na lipiec 2025 r. Dino pozostaje w fazie intensywnego wzrostu. Sieć liczy już około 2835 sklepów (stan na koniec czerwca 2025), a w pierwszej połowie 2025 roku otwarto kolejne 147 marketów. Sklepy Dino działają we wszystkich 16 województwach, a marka stała się rozpoznawalna w całym kraju jako synonim szybkich codziennych zakupów blisko domu.
Dwudziestosześcioletnia historia Dino Polska – od pojedynczego supermarketu w Gostyniu do jednej z największych sieci detalicznych w Polsce – jest przykładem spektakularnego sukcesu polskiego kapitału w branży handlowej. Sieć zapowiada dalsze inwestycje w nowe placówki (w planach są kolejne setki otwarć rocznie), rozwój zaplecza logistycznego i modernizację istniejących sklepów, aby utrzymać wysokie tempo wzrostu i sprostać konkurencji również w kolejnych latach.

Czytaj też: Zielony wodór w Gdańsku już w 2027 r. Inwestycja w czystą energię
Trzy największe wpadki sieci Dino Polska
Na koniec podajemy trzy największe wpadki wizerunkowe polskiej sieci.
1. Ukarane przez UOKiK za bezprawne przejęcie sklepów
W styczniu roku 2020 Dino została ukarana przez Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów za przejęcie dwunastu sklepów sieci Domex‑Kuśnierek bez wymaganej zgody. UOKiK nałożył karną grzywnę w wysokości sto tysięcy złotych.
2. Ogromna rotacja pracowników w 2024 roku
Sieć straciła blisko jedenaście tysięcy pracowników (ponad 21 proc. załogi) w krótkim czasie. Najwięcej odejść dotyczyło osób z krótkim stażem – poniżej trzech miesięcy. To wyraźny sygnał słabej polityki zatrzymywania kadry i problemów organizacyjnych.
3. Drastyczna utrata majątku szefa – blisko dwa miliardy w jeden dzień
W marcu 2024 wartość akcji Dino spadła o około 8,2 proc., co przełożyło się na stratę właściciela – Tomasza Biernackiego – wynoszącą niemal 1,87 mld zł w ciągu jednej sesji giełdowej. To efekt „wojny cenowej” z Biedronką i utrudnień dla marki na rynku detalicznym.
Źródła: Oficjalne materiały Dino Polska (raporty, komunikaty prasowe), serwisy branżowe (DlaHandlu.pl, Portal Spożywczy, Wiadomości Handlowe) oraz dane finansowe i raporty giełdowe. Wszystkie przytoczone dane liczbowe pochodzą z publikacji spółki lub renomowanych źródeł branżowych.

Maciej Naskręt
Obserwuj @MaciejNaskret na X . Twórca portalu WbijamSzpile.pl, doświadczony dziennikarz i komentator życia publicznego, specjalizujący się w analizie miejskich zjawisk i politycznych mechanizmów. Pracował w mediach lokalnych i ogólnopolskich, zarówno publicznych, jak i niezależnych, dzięki czemu doskonale zna kulisy funkcjonowania świata mediów. Łączy rzetelność dziennikarską z wyrazistym, często ironicznym stylem. Nie unika trudnych tematów – przeciwnie, zadaje pytania, których inni wolą nie stawiać.






