Dane z sejmowych głosowań, które podsumował analityk Radosław Karbowski, pokazują skalę nieobecności premiera Donalda Tuska w 2025 roku. Liczby są jednoznaczne: ponad tysiąc opuszczonych głosowań, co stanowi blisko dwie trzecie wszystkich. Wszystkie absencje zostały formalnie usprawiedliwione. Porównanie z poprzednią kadencją rządu pokazuje wyraźną różnicę.
Zestawienie sejmowych głosowań z 2025 roku pokazuje, że Donald Tusk nie wziął udziału w 1140 głosowaniach. Przy łącznej liczbie głosowań oznacza to nieobecność na poziomie 64 proc. całości. Dane pochodzą z oficjalnych rejestrów sejmowych i nie są przedmiotem interpretacji, lecz prostego zliczenia obecności i absencji.
Warto odnotować, że wszystkie nieobecności zostały formalnie usprawiedliwione. Regulamin Sejmu dopuszcza taką możliwość, jeśli poseł lub premier wykonuje inne obowiązki publiczne. Dokumentacja sejmowa nie rozróżnia jednak przyczyn nieobecności według ich charakteru czy wagi.
Porównanie z poprzednią kadencją
Zestawienie danych z lat 2019–2023 pokazuje wyraźny kontrast. Mateusz Morawiecki, pełniący wówczas funkcję premiera, opuścił łącznie mniej głosowań przez cztery lata całej kadencji niż Donald Tusk w samym 2025 roku.
Obaj premierzy wykonywali te same konstytucyjne obowiązki. W obu przypadkach zakres odpowiedzialności obejmował prowadzenie prac rządu, reprezentowanie państwa oraz udział w procesie legislacyjnym. Różnica widoczna w statystykach dotyczy wyłącznie frekwencji w sejmowych głosowaniach.
Czytaj więcej: Kacper Płażyński ostro: Tusk musi odejść
Usprawiedliwione, ale masowe
Zgodnie z obowiązującymi przepisami, nieobecność w Sejmie może zostać usprawiedliwiona, jeśli poseł lub premier wykonuje inne zadania publiczne. W 2025 roku każda absencja Donalda Tuska została objęta takim usprawiedliwieniem.
Skala zjawiska zwraca uwagę ze względu na jego masowy charakter. W praktyce oznacza to, że premier nie uczestniczył w niemal dwóch trzecich głosowań, w których Sejm podejmował decyzje legislacyjne. Statystyka ta nie rozstrzyga o przyczynach, lecz pokazuje zakres faktycznej obecności na sali plenarnej.
Liczby bez interpretacji
Dane dotyczące frekwencji nie zawierają ocen ani komentarzy. Pokazują jedynie różnicę pomiędzy dwoma okresami sprawowania władzy. W przypadku Donalda Tuska jeden rok wystarczył, by liczba opuszczonych głosowań przekroczyła sumę absencji jego poprzednika z całej czteroletniej kadencji.
To zestawienie liczb, które pozostaje w sejmowych rejestrach i stanowi punkt odniesienia dla dalszych analiz aktywności parlamentarnej premiera.
Zobacz też: Paraliż wymiaru sprawiedliwości pod zarządem Waldemara Żurka? Oto co się stało
mn






