Remontowany domek letniskowy nad jeziorem w Człuchowie spłonął niemal doszczętnie. Choć zgliszcza nie ujawniły ofiar, sprawa błyskawicznie przykuła uwagę policjantów. Dzięki intensywnej pracy operacyjnej udało się ustalić, kto i dlaczego doprowadził do pożaru. Para, która rozgościła się w domku bez wiedzy właściciela, została zatrzymana. Teraz grozi im do 5 lat więzienia.
Trzy szybkie fakty:
- Policja z Człuchowa szybko ustaliła tożsamość podejrzanych.
- Sprawcy spędzili noc w domku i rozpalili ogień w kominku.
- Pożar wybuchł przez zaprószenie ognia, sprawcy nie poinformowali nikogo o niebezpieczeństwie.
Pożar domu nad jeziorem, który nie był przypadkiem
Służby ratunkowe otrzymały zgłoszenie o pożarze w jednym z remontowanych domków letniskowych położonych nad jeziorem w Człuchowie. Pożar był intensywny, a drewniana konstrukcja budynku szybko zajęła się ogniem. Strażacy ugasili ogień, jednak nie znaleziono nikogo wewnątrz. Wydawało się, że to nieszczęśliwy wypadek, ale zebrane przez policjantów dowody wskazywały na coś zupełnie innego.
Już na wczesnym etapie śledztwa pojawiły się przesłanki, że pożar mógł być wynikiem ludzkiego działania. Funkcjonariusze rozpoczęli intensywne działania operacyjne i bardzo szybko ustalili osoby mogące mieć związek ze sprawą. Zabezpieczone dowody i świadkowie pozwolili wytypować podejrzanych.
Zamieszkali w domku, a potem zostawili go w płomieniach
Sprawcami okazali się 42-letni mężczyzna i jego 40-letnia partnerka. Para, która do niedawna mieszkała w Człuchowie, wdarła się do domku letniskowego, wyłamując zabezpieczenia okien. Spędzili tam noc, a rano, próbując się ogrzać, rozpalili ogień w kominku.
W trakcie dokładania drewna kobieta zauważyła, że z drewnianego stropu wydobywa się dym. Próbowała opanować sytuację wodą, lecz jej wysiłki nie przyniosły rezultatu. Ostatecznie razem z partnerem opuściła domek, zabierając jedynie podręczne rzeczy. Nie powiadomili nikogo o pożarze. Tego samego dnia miejsce zostało objęte działaniami straży pożarnej i policji.

Zobacz też: Szokujące dowody. Nielegalne pobieranie wody z Jeziora Głębokiego na Kaszubach
Przestępstwo bez skrupułów
Zgodnie z polskim prawem, za zaprószenie ognia zagrażające mieniu i życiu innych osób, sprawcom grozi kara od trzech miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności. W tym przypadku dochodzi również wtargnięcie do cudzego mienia oraz brak reakcji na wywołane niebezpieczeństwo.
Policjanci zatrzymali parę i postawili im zarzuty. Śledztwo prowadzone przez funkcjonariuszy z Człuchowa pokazało, jak skuteczna może być szybka i profesjonalna praca operacyjna. O dalszym losie podejrzanych zdecyduje sąd.
Czytaj więcej: Wypadek na Jeziorze Otomińskim. 23-latek walczy o życie
mn






