Sprawa likwidacji bezpośredniego połączenia przez ul. Elbląską autobusu linii 178 w gdańskiej Olszynce budzi emocje. Po licznych protestach mieszkańców głos zabrał Łukasz Kłos, dyrektor Zarządu Transportu Miejskiego w Gdańsku. W rozmowie z naszą redakcją przyznał, że analizy dotyczące nowego przebiegu linii wciąż nie zostały zakończone. Na pytanie o przyczyny wprowadzenia takiego rozwiązania, nie potrafił udzielić jednoznacznej odpowiedzi.
Historia tematu
-
ZTM wycofuje się ze zmian. Linia 178 zostaje
Opublikowano: 18 wrz 2025, 12:35
Trzy fakty
- Dyrektor ZTM przyznał, że decyzja o zmianach w linii 178 nie jest ostateczna.
- Jako powód wskazano bliżej nieokreślone remonty mostów na ul. Toruńskiej.
- Mieszkańcy obawiają się, że argumenty urzędników są chaotyczne i nietrafione.
Niejasne powody decyzji
Podczas rozmowy Łukasz Kłos odwoływał się do problemów infrastrukturalnych.
To wynikało z remontów mostów, które mają miejsce na ul. Toruńskiej, a także z planowanych kolejnych, choć teraz nie umiem powiedzieć, których dokładnie, bo ja się inwestycjami nie zajmuję. Ponadto mieliśmy opóźnienia autobusu 131 – tłumaczył dyrektor, z którym rozmawialiśmy w środę wieczorem.
Plany wywołały konsternację wśród mieszkańców i przedstawicieli rady dzielnicy, którzy domagają się rzetelnych informacji. Zdaniem mieszkańców Olszynki argument o remontach jest nieprzekonujący, tym bardziej, że autobus 178 od lat stanowi podstawowe połączenie z miastem, a jego trasa nie była poważnie zakłócana nawet w czasie dużych inwestycji drogowych.
Analizy zamiast konkretów
Łukasz Kłos zapewnia, że sprawa nie jest zamknięta, a trasa linii 178 nadal jest analizowana. Wstępnie analiza potrwa tydzień.. Brak precyzyjnych wyjaśnień co do powodów wprowadzanych zmian potęguje frustrację mieszkańców, którzy nie wiedzą, jak od początku października będą wyglądały ich codzienne dojazdy.
Czytaj więcej: Olszynka bez autobusu 178 przez Elbląska. Czytelniczka alarmuje
Mieszkańcy czekają na decyzję miasta
Rada Dzielnicy Olszynka przypomina, że dotychczasowe propozycje zmian oznaczają dla dzieci dojazd do szkoły nawet w godzinę i konieczność korzystania z przesiadek. Seniorzy i osoby niepełnosprawne, którzy do tej pory mieli prosty dostęp do rynku, przychodni czy urzędów, zostaną faktycznie odcięci od codziennych potrzeb.
Pytanie, czy gdańskie władze podejmą działania i włączą się w obronę mieszkańców, wciąż pozostaje bez odpowiedzi.
Zobacz też: Afera MBA w Gdańsku. Muszą odejść z rad nadzorczych
mn







Dyrektor nie jeździ autobusami, brzydzi się brudu i smrodu.
Pan dyrektor zajmuje się rządzeniem, a nie jakimiś autobusami