Ewa Wrzosek od lat bardziej przypomina politycznego aktywistę niż prokuratora. Zamiast stać na straży prawa, wykorzystuje swój urząd do walki politycznej, publicznych wystąpień i kreowania się na ofiarę systemu. Czy taka osoba powinna pełnić funkcję w prokuraturze? Odpowiedź nasuwa się sama – nie.
Historia tematu
-
Polacy ocenili prokurator Ewę Wrzosek. Nowy sondaż
Opublikowano: 29 mar 2025, 21:13 -
Pogrzeb Barbary Skrzypek. Rodzina, przyjaciele i politycy żegnają zmarłą
Opublikowano: 22 mar 2025, 11:49 -
Sekcja zwłok Barbary Skrzypek. Czy prokuratura ma coś do ukrycia?
Opublikowano: 18 mar 2025, 18:31 -
Pełnomocnik Barbary Skrzypek: prokurator odmówił mi udziału
Opublikowano: 16 mar 2025, 14:32 -
Ewa Wrzosek: “Podejmę kroki prawne wobec oszczerców”
Opublikowano: 16 mar 2025, 11:00
Polityka zamiast prawa
Prokurator ma obowiązek być niezależnym, działać na podstawie przepisów i kierować się literą prawa, a nie własnymi przekonaniami politycznymi. Tymczasem Wrzosek od dawna zachowuje się jak działaczka najpierw opozycji a teraz koalicji rządzące, a nie osoba stojąca na straży sprawiedliwości. Regularnie komentuje wydarzenia polityczne, atakuje opozycję i pojawia się w mediach jako „ekspertka” od rzekomych nieprawidłowości w wymiarze sprawiedliwości.
Jej aktywność na Twitterze (obecnie X) nie przypomina zachowania rzetelnego prokuratora, lecz celebrytki, która buduje swój wizerunek w oparciu o konfrontację z przełożonymi. Skrytykowała Adama Bodnara. Trudno nie odnieść wrażenia, że bardziej zależy jej na medialnej popularności niż na pracy w prokuraturze.
Konflikt z przełożonymi i ignorowanie procedur
Każdy prokurator powinien działać zgodnie z obowiązującymi przepisami i poleceniami przełożonych. Wrzosek jednak wielokrotnie pokazała, że te zasady jej nie obowiązują. Przykładem jest chociażby sprawa śledztwa dotyczącego wyborów korespondencyjnych w 2020 roku. Wrzosek wszczęła je bez podstaw prawnych, wbrew wewnętrznym procedurom, co skutkowało jego natychmiastowym umorzeniem.
Prokuratura nie może być miejscem, gdzie osobiste ambicje i polityczne sympatie determinują decyzje o wszczęciu postępowania. Jeśli Wrzosek chce walczyć z władzą, ma do tego wiele narzędzi – może zostać posłanką, dziennikarką, czy działaczką organizacji pozarządowej. Ale jej miejsce nie jest w prokuraturze.
Czytaj więcej: Ewa Wrzosek: “Podejmę kroki prawne wobec oszczerców”
W środę, 12 marca 2025 roku, Barbara Skrzypek, wieloletnia współpracowniczka prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, została przesłuchana w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie. Kobita w sobotę zmarła.
Przesłuchanie dotyczyło śledztwa w sprawie planowanej budowy dwóch wieżowców przez spółkę Srebrna, z którą Skrzypek była związana jako członek zarządu. Podczas przesłuchania obecni byli pełnomocnicy pokrzywdzonego obywatela Austrii, jednak pełnomocnik Barbary Skrzypek, adwokat Krzysztof Gotkowicz, nie został dopuszczony do udziału w czynności, mimo że wskazywał na zły stan zdrowia swojej klientki oraz obecność pełnomocników strony przeciwnej, co mogło być odbierane jako element presji.
Prokurator Ewa Wrzosek, prowadząca przesłuchanie, stwierdziła, że brak było podstaw prawnych do udziału pełnomocnika świadka w tej czynności. Dodała, że stan zdrowia Barbary Skrzypek, określony jako zdenerwowanie i kłopoty ze wzrokiem, nie uniemożliwiał jej udziału w przesłuchaniu, a wcześniej nie przedstawiono żadnej dokumentacji medycznej, która mogłaby to potwierdzić. Przesłuchanie trwało od godziny 10:00 do 14:40, z kilkunastominutową przerwą, i nie było rejestrowane, ponieważ żadna ze stron nie zgłosiła takiego wniosku.
Czas na decyzję – rezygnacja albo dymisja
Zaufanie do wymiaru sprawiedliwości jest kluczowe dla funkcjonowania państwa. Prokurator, który sam staje się stroną politycznego sporu, zamiast bezstronnie wykonywać swoje obowiązki, szkodzi całej instytucji.
Ewa Wrzosek powinna odejść z prokuratury i zakończyć tę farsę. Skoro prokuratura jej przeszkadza, a lojalność wobec przełożonych jest ponad wszystko, najwyższa pora na decyzję: albo rezygnacja, albo dymisja.
Zobacz też: Pełnomocnik Barbary Skrzypek: prokurator odmówił mi udziału
Maciej Naskręt






