Francuski sąd odcina Marine Le Pen od polityki (FOTO: X/Marie Le Pen)

Francuski sąd odcina Marine Le Pen od polityki

Liderka Zjednoczenia Narodowego usłyszała wyrok, który może na zawsze zakończyć jej polityczną karierę. Marine Le Pen została uznana winną defraudacji środków publicznych i objęta natychmiastowym zakazem ubiegania się o funkcje publiczne. To wyrok, który może wstrząsnąć nie tylko francuską sceną polityczną, ale również europejskim układem sił. I choć od wyroku przysługuje apelacja, zakaz obowiązuje już teraz – a to oznacza jedno: Le Pen nie wystartuje w wyborach prezydenckich w 2027 roku, chyba że wyrok zostanie uchylony.

Trzy fakty, które musisz znać:

  • Marine została skazana na cztery lata więzienia, z czego dwa w zawieszeniu.
  • Otrzymała pięcioletni zakaz kandydowania w wyborach – obowiązuje natychmiast.
  • Sprawa dotyczyła defraudacji 2,9 mln euro w Parlamencie Europejskim.

Proces, który zamknął drzwi do Pałacu Elizejskiego

Francuski sąd uznał, że europosłowie Zjednoczenia Narodowego – partii, która do 2018 roku działała pod nazwą Front Narodowy – przez lata fikcyjnie zatrudniali asystentów w Parlamencie Europejskim. W rzeczywistości ci ludzie nie wykonywali obowiązków parlamentarnych, lecz pracowali bezpośrednio na rzecz partii. Śledztwo wykazało, że proceder ten trwał od 2004 do 2016 roku, a wyrządzone straty oszacowano na 2,9 mln euro.

Marine Le Pen, która w tym czasie pełniła funkcję europosłanki i kierowała partią, usłyszała wyrok: cztery lata więzienia, z czego dwa w zawieszeniu. Co ważniejsze – sąd przychylił się do wniosku prokuratury i nałożył na nią zakaz ubiegania się o funkcje publiczne przez pięć lat. Zakaz ten obowiązuje natychmiast, niezależnie od apelacji.

Oznacza to, że Marine Le Pen – która jeszcze kilka tygodni temu deklarowała zamiar startu w wyborach prezydenckich w 2027 roku – traci prawo do kandydowania. Opuściła salę sądową jeszcze przed zakończeniem odczytywania wyroku. Jak skomentowała wcześniej, podobny wyrok oznaczałby dla niej „śmierć polityczną”.

Polityczna bomba we francuskiej kampanii – Marine Le Pen nie jest zaskoczona

Wyrok zapadł w kluczowym momencie. Wybory europejskie we Francji odbędą się już za kilka miesięcy. Le Pen była nie tylko twarzą Zjednoczenia Narodowego, ale także liderką konserwatywnego, eurosceptycznego skrzydła francuskiej polityki. Jej wykluczenie z życia publicznego to szok dla milionów Francuzów, którzy widzieli w niej jedyną realną alternatywę wobec centrystów spod znaku Emmanuela Macrona.

Wraz z Le Pen sąd skazał ośmioro innych byłych europosłów oraz 12 byłych asystentów, którzy zostali uznani za winnych ukrywania środków publicznych lub udziału w procederze. Choć wyroki więzienia w ich przypadku również nie będą wykonywane natychmiast, to polityczne konsekwencje są już nieodwracalne.

Sąd francuski zdecydował, że kara pozbawienia wolności może zostać zamieniona na dozór elektroniczny. Kluczowe jednak jest to, że zakaz kandydowania nie podlega zawieszeniu i wchodzi w życie od razu. Nawet jeśli Le Pen odwoła się od wyroku, nie będzie mogła kandydować aż do ewentualnego uchylenia wyroku przez sąd wyższej instancji.

Czytaj więcej: Polityczne trzęsienie ziemi we Francji. Wybory wygrywa Le Pen

Reakcje: wsparcie z Węgier, zaniepokojenie w Rosji

Wyrok spotkał się z szerokim odzewem na arenie międzynarodowej. Premier Węgier Viktor Orbán, sojusznik Le Pen na forum Unii Europejskiej, zamieścił w mediach społecznościowych wpis: „Je suis Marine”. Z kolei rzecznik Kremla, Dmitrij Pieskow, nazwał wyrok „naruszeniem norm demokratycznych” i zaznaczył, że Moskwa śledzi sprawę z „niepokojem, ale bez ingerencji”.

Francuska lewica i centrum polityczne przyjęły decyzję sądu jako potwierdzenie „praworządności”, jednak prawicowi komentatorzy mówią wprost o „eliminowaniu konkurencji sądownictwem”. To narracja, która zyskuje na popularności zwłaszcza w regionach wiejskich i postindustrialnych, gdzie Le Pen miała największe poparcie.

Pytania bez odpowiedzi

Czy Zjednoczenie Narodowe przetrwa bez swojej liderki? Kto przejmie stery w partii w przededniu kampanii do Parlamentu Europejskiego? I co najważniejsze – czy francuski elektorat zaakceptuje usunięcie z życia politycznego jednej z najbardziej rozpoznawalnych twarzy w kraju?

Na te pytania nie ma jeszcze odpowiedzi. Ale jedno jest pewne: wyrok sądu nie tylko zamyka rozdział kariery Marine Le Pen, ale otwiera nową, jeszcze bardziej nieprzewidywalną erę w polityce francuskiej.

Zobacz też: UE skarci Francuzów za wybór rządu Marine Le Pen

mn

Dołącz do naszej społeczności!

Śledź nas na naszych mediach społecznościowych i bądź na bieżąco!

Dodaj komentarz

Instrukcja: Możesz dodać komentarz bez podawania adresu e-mail. Jeśli jednak wpiszesz e-mail, otrzymasz powiadomienie o odpowiedziach na Twój komentarz. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi i przestrzeganie zasad netykiety.

Uwaga: Wydawca portalu wbijamszpile.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści komentarzy publikowanych przez użytkowników. Komentarze odzwierciedlają jedynie opinie ich autorów. Zachęcamy do korzystania z kultury słowa i przestrzegania zasad netykiety.