Gdańsk bez patroli? Jankowski punktuje Dulkiewicz po tragedii

Po śmierci 26-latka ugodzonego nożem w centrum Gdańska głos zabrał radny miejski z PiS, Aleksander Jankowski. W ostrym komentarzu zarzuca władzom miasta, że nowo otwarty „komisariat” w Śródmieściu nie zapewnia żadnego realnego wsparcia dla Policji. Utrzymuje, że to jedynie kosztowna fasada, która nie zwiększa bezpieczeństwa mieszkańców ani turystów.

Trzy szybkie fakty:

  • radny Jankowski: „na Piwnej nie stacjonują żadni funkcjonariusze patrolowo-interwencyjni”,
  • roczne utrzymanie tzw. komisariatu kosztuje ponad 160 tys. zł,
  • według radnego: „Już nieco ponad 300 tysięcy rocznie pozwoliłoby skutecznie zabezpieczyć Śródmieście”.

Tragedia w centrum Gdańska wywołała polityczne reperkusje. Radny PiS Aleksander Jankowski zarzuca władzom miasta działania pozorne i niewłaściwe zarządzanie środkami publicznymi. W jego ocenie bezpieczeństwo w Śródmieściu nie uległo poprawie mimo głośno zapowiadanego otwarcia „komisariatu”.

Radny Jankowski: „To nie komisariat, to tylko rewir dzielnicowych”

Aleksander Jankowski w publicznej wypowiedzi ostro skrytykował funkcjonowanie nowej jednostki Policji przy ul. Piwnej. Według niego, „wbrew zapewnieniom i zaklinaniu rzeczywistości przez prezydent Dulkiewicz”, nowy punkt nie spełnia swojej podstawowej funkcji.

Jak wskazuje, ze złożonych przez niego zapytań wynika jednoznacznie:

Na Piwnej nie stacjonują żadni dodatkowi funkcjonariusze, którzy pełnią służbę patrolowo-interwencyjną na rejonie Śródmieścia.

Zamiast stałej obecności Policji, nocą ma tam dyżurować jedynie pracownik odbierający zgłoszenia telefoniczne. Dzielnicowi nadal funkcjonują w terenie, nie stacjonując w nowo wyremontowanym budynku.

Czytaj więcej: Nożownik ujęty w centrum Gdańska

Kosztowna inwestycja bez efektu?

Zdaniem Jankowskiego, inwestycja w komisariat to decyzja podjęta „bez jakiegokolwiek pomyślunku, pod publiczkę”. Koszt remontu miał wynieść około 800 tys. zł, a jego roczne utrzymanie ponad 160 tys. zł. Co więcej, jak wskazuje radny, placówka posłużyła głównie do „wyprowadzenia psychologów z Komendy Wojewódzkiej”, co – jak sugeruje – było priorytetem nie bezpieczeństwa, a wygody biurowej.

To działanie wbrew realnym potrzebom Policjantów, którzy stale mówią, że jak miasto chce wspomóc realnie działania Policji, powinno dofinansować tzw. dodatkowe patrole – podkreśla Jankowski.

300 tys. zł rocznie zamiast 800 tys. jednorazowo?

Radny przypomina, że jeszcze przed otwarciem placówki apelował o przeznaczenie środków na wsparcie służb w terenie.

Już nieco ponad 300 tysięcy rocznie pozwoliłoby skutecznie zabezpieczyć Śródmieście Gdańska w najbardziej newralgicznym okresie, czyli w sezonach turystycznych.

Według niego to byłaby realna odpowiedź na zapotrzebowanie, zamiast – jak stwierdza – finansowania kolejnych miejskich projektów PR-owych, takich jak promocja miasta. W jego ocenie miasto ignoruje apele opozycji i działa według własnej agendy, niekoniecznie związanej z bezpieczeństwem publicznym.

Zobacz też: Nie żyje 26-latek ugodzony nożem w centrum Gdańska

mn

Dołącz do naszej społeczności!

Śledź nas na naszych mediach społecznościowych i bądź na bieżąco!

Dodaj komentarz

Instrukcja: Możesz dodać komentarz bez podawania adresu e-mail. Jeśli jednak wpiszesz e-mail, otrzymasz powiadomienie o odpowiedziach na Twój komentarz. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi i przestrzeganie zasad netykiety.

Uwaga: Wydawca portalu wbijamszpile.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści komentarzy publikowanych przez użytkowników. Komentarze odzwierciedlają jedynie opinie ich autorów. Zachęcamy do korzystania z kultury słowa i przestrzegania zasad netykiety.