GPEC w kolejnych miastach KO. Spółka potwierdza kontrakt publiczny (FOTO: canva)

GPEC w kolejnych miastach KO. Spółka potwierdza kontrakt publiczny

Spółka z zagranicznym właścicielem i gdańskimi urzędnikami we władzach wchodzi do kolejnych miast rządzonych przez Koalicję Obywatelską. GPEC prowadzi rekrutację w Elblągu i Grudziądzu. Oficjalnie chodzi o dwa etaty. Niby niewiele. Jednak tło tej sprawy jest szersze. Firma potwierdza, że będzie obsługiwać podmiot publiczny. Nie zdradza jednak jaki. Nie znamy też wartości kontraktu. To rodzi pytania.

Rekrutacja w GPEC, która zwróciła uwagę

Informacja pojawiła się w ogłoszeniach o pracę na portalu OLX. GPEC szuka technika lub tecgniczkę obiektu w Elblągu i Grudziądzu. Spółka potwierdziła nam, że chodzi o dwa stanowiska łącznie.

Grupa GPEC prowadzi obecnie dwie rekrutacje w Elblągu i Grudziądzu. Obie na stanowisko technik/ techniczka obiektu – przekazała Jadwiga Grabowska, rzecznik prasowy w Grupie GPEC.

Jak wyjaśnia spółka, nie chodzi o działalność ciepłowniczą, lecz o facility management. Facility management to po prostu zarządzanie i techniczna obsługa budynków.

W ramach dywersyfikacji działalności ciepłowniczej, Grupa GPEC obsługuje technicznie ponad 3,8 mln m2 powierzchni obiektów takich jak stadiony, centra biurowe, handlowe i logistyczne. Obsługa techniczna, tzw. facility management prowadzona jest w całej Polsce.

To istotne, bo mówimy o obsłudze technicznej budynków, a nie dostawach ciepła. Zmienia się więc profil działalności.

Podmiot publiczny, ale bez szczegółów

Kluczowa informacja dotyczy zleceniodawcy. GPEC potwierdza, że chodzi o sektor publiczny. Jednocześnie nie ujawnia, jaki to podmiot ani jakiej infrastruktury dotyczy umowa.

Poszukiwanie osób do współpracy w Grudziądzu i Elblągu podyktowane jest realizacją zlecenia obsługi budynków jednego z naszych klientów – informuje rzecznik spółki.

Nie poznaliśmy nazwy instytucji. Nie znamy wartości kontraktu. Nie wiemy, na jak długo podpisano umowę. To są informacje, które w przypadku środków publicznych mają znaczenie.

Spółka podkreśla, że projekt ma ograniczoną skalę.

Na chwilę obecną planujemy podjąć współpracę z 2 osobami łącznie w obu lokalizacjach.

Bez oddziału, model rozproszony

GPEC zapewnia, że nie planuje tworzyć stałych struktur w tych miastach.

Stanowiska związane z projektami facility management mają charakter projektowy, zespoły pracują w trybie rozproszonym, co nie wymaga od Grupy GPEC uruchamiania w tych miastach oddziału.

To oznacza, że formalnie nie mamy do czynienia z ekspansją w klasycznym sensie. Nie powstaje filia. Nie powstaje baza techniczna. Jednak spółka wchodzi w obsługę infrastruktury publicznej w dwóch miastach jednocześnie.

Elbląg i Grudziądz są dziś zarządzane przez ludzi związanych z Koalicją Obywatelską. Prezydentem Grudziądza jest Maciej Glamowski, były szwagier Pawła Adamowicza. Natomiast prezydentem Elbląga jest Michał Missan z KO. To fakt polityczny. Nie przesądza on o mechanizmie wyboru wykonawcy. Ale w kontekście rosnącej roli outsourcingu w samorządach rodzi pytania o skalę zjawiska.

Szerszy kontekst

GPEC ma właściciela z siedzibą w Lipsku. Działa w Polsce od lat jako podmiot związany z ciepłownictwem. W spółce – w radzie nadzorczej – zasiadają ludzie związani z gdańskim magistratem. Obsługuje już ponad 3,8 mln m2 powierzchni w kraju.

W efekcie spółka staje się graczem nie tylko w energetyce, ale także w zarządzaniu infrastrukturą. A to oznacza obecność przy publicznych obiektach. Czy to początek szerszej strategii w sektorze publicznym Na razie wiadomo jedno. Dwa miasta. Jeden publiczny klient. Dwa etaty. Reszta pozostaje poza komunikatem spółki.

Czytaj więcej: Krezusi z Gdańska. Oto jak zarabiają ludzie Platformy

mn

Dołącz do naszej społeczności!

Śledź nas na naszych mediach społecznościowych i bądź na bieżąco!

Dodaj komentarz

Instrukcja: Możesz dodać komentarz bez podawania adresu e-mail. Jeśli jednak wpiszesz e-mail, otrzymasz powiadomienie o odpowiedziach na Twój komentarz. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi i przestrzeganie zasad netykiety.

Uwaga: Wydawca portalu wbijamszpile.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści komentarzy publikowanych przez użytkowników. Komentarze odzwierciedlają jedynie opinie ich autorów. Zachęcamy do korzystania z kultury słowa i przestrzegania zasad netykiety.