Grzegorz Braun odda głos na Karola Nawrockiego (FOTO: Grzegorz Braun/FB)

Grzegorz Braun odda głos na Karola Nawrockiego

W drugiej turze wyborów prezydenckich 2025 może dojść do kluczowego przesunięcia sił. Grzegorz Braun, znany z radykalnych i bezkompromisowych wystąpień polityk Konfederacji Korony Polskiej, zadeklarował oficjalnie, że zagłosuje na Karola Nawrockiego – kandydata wspieranego przez Prawo i Sprawiedliwość. Choć Braun nie wskazał jednoznacznie swojemu elektoratowi, jak głosować, jego deklaracja to jasny sygnał polityczny. Dla wielu może to być impuls, który zdecyduje o wyniku zbliżającej się dogrywki.

Trzy fakty o deklaracji Brauna:

  • Braun zadeklarował oddanie głosu na Nawrockiego, mimo wcześniejszych zastrzeżeń wobec jego wypowiedzi.
  • Wskazał, że jego wyborcy są „myślącymi poważnie o Polsce” i nie potrzebują wskazówek.
  • Uzyskał w I turze 6,34 proc. głosów – to elektorat, który może zaważyć na losach prezydentury.

Między ideą a pragmatyzmem – Braun nie wskazuje palcem

Grzegorz Braun, który w pierwszej turze uzyskał ponad sześć procent głosów, nie poprzestał na analizie programu żadnego z kandydatów. W charakterystycznym dla siebie stylu, odniósł się krytycznie do odpowiedzi Karola Nawrockiego w kwestiach takich jak szczepienia, stosunek do WHO czy polityka zdrowotna państwa.

Mimo to, zadeklarował, że zagłosuje właśnie na niego. Zaznaczył przy tym, że nie zamierza nikogo do niczego zmuszać, bo – jak podkreślił – jego wyborcy to osoby samodzielne i suwerenne.

Swoją decyzję ogłosił publicznie, traktując ją jako świadectwo intencji, nie jako dyspozycję.

Czytaj więcej: Grzegorz Braun rozpoczyna kampanię – spotkanie w Gdańsku

6,34 proc. – głosy, które mogą zmienić wszystko

W wyborach, gdzie różnice mierzy się nie milionami, lecz setkami tysięcy głosów, każdy procent ma znaczenie. Braun zgromadził elektorat konserwatywno-narodowy, nieufny wobec głównych partii, ale jeszcze bardziej niechętny establishmentowi liberalnemu. To wyborcy, którzy w 2020 roku w większości poparli Andrzeja Dudę – nie z miłości, lecz z braku alternatywy.

Karol Nawrocki, jako kandydat PiS, może liczyć na większe poparcie właśnie dzięki deklaracji Brauna. Jeśli powtórzy się mechanizm znany z poprzednich kampanii – mobilizacja twardego elektoratu Konfederacji na hasło „żeby nie Trzaskowski” – może przesądzić o zwycięstwie obozu rządzącego.

Braun jako katalizator – czy zadziała efekt 2020 roku?

W 2020 roku wyborcy Krzysztofa Bosaka – podobnie jak dziś ci popierający Brauna – w przeważającej mierze przenieśli swoje głosy na Andrzeja Dudę. W efekcie Duda wygrał o włos, przy rekordowej frekwencji. Analogie są uderzające. Teraz sytuacja się powtarza: Trzaskowski w II turze, kandydat PiS kontra szeroko pojęta opozycja i pytanie – co zrobią wyborcy trzeciej siły?

Grzegorz Braun odwołał się do racji stanu, odrzucił emocjonalność i wezwał do odpowiedzialności. Dla wielu jego sympatyków to wystarczający sygnał. Elektorat Konfederacji Korony Polskiej nie głosuje emocjami, lecz impulsem ideowym. Nawrocki nie jest ich kandydatem, ale może być tym, który zablokuje wejście do Pałacu Prezydenckiego dla kandydata Koalicji Obywatelskiej.

Zobacz też: Kto wygra wybory 2025? Historia pokazuje, czego się spodziewać

mn

Dołącz do naszej społeczności!

Śledź nas na naszych mediach społecznościowych i bądź na bieżąco!

Dodaj komentarz

Instrukcja: Możesz dodać komentarz bez podawania adresu e-mail. Jeśli jednak wpiszesz e-mail, otrzymasz powiadomienie o odpowiedziach na Twój komentarz. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi i przestrzeganie zasad netykiety.

Uwaga: Wydawca portalu wbijamszpile.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści komentarzy publikowanych przez użytkowników. Komentarze odzwierciedlają jedynie opinie ich autorów. Zachęcamy do korzystania z kultury słowa i przestrzegania zasad netykiety.