W Gdańsku zaczyna wrzeć. Prywatna uczelnia zmienia nazwę i wchodzi na teren, który przez lata był zarezerwowany dla publicznej marki. Jest zgoda ministra, są przepisy. Jest też sprzeciw i zapowiedź kroków prawnych. Czy to tylko spór o szyld, czy coś więcej?
Spór o nazwę i markę
Wyższa Szkoła Zdrowia po 27 latach działalności przyjęła nową nazwę. Od 1 marca funkcjonuje jako Gdańska Akademia Medyczna Nauk Stosowanych. Decyzja zapadła na podstawie zgody Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Wniosek złożono 21 listopada ubiegłego roku.
Uczelnia podkreśla, że to formalne potwierdzenie rozwoju. Status prawny pozostaje bez zmian. Nadal jest to uczelnia niepubliczna działająca na podstawie ustawy. Jednak sama nazwa wywołała poruszenie w środowisku akademickim.
Gumed mówi o dezorientacji
Sprzeciw zgłosił Gdański Uniwersytet Medyczny. Władze uczelni wskazują na ryzyko wprowadzenia kandydatów w błąd. Przypominają, że w latach 1950-2009 funkcjonowała nazwa Akademia Medyczna w Gdańsku. Dziś nowa nazwa prywatnej szkoły brzmi bardzo podobnie.
Zwrócono też uwagę na zbliżoną kolorystykę brandingu. W ocenie GUMed może to powodować dezorientację, zwłaszcza wśród osób spoza regionu. Uczelnia analizuje możliwość podjęcia kroków prawnych w celu ochrony marki. Co istotne, zapowiada też działania informacyjne, aby przeciwdziałać dezinformacji.
Czy to naprawdę przypadek, że nowa nazwa tak mocno kojarzy się z historycznym szyldem publicznej uczelni? Wielu w Gdańsku zadaje sobie to pytanie po cichu.
Czytaj też: Astronauta, edukacja i promocja. Ile kosztują kosmiczne spotkania
Co mówi ministerstwo
Resort nauki przypomina, że określenie „akademia nauk stosowanych” jest zastrzeżone ustawowo. Może go używać uczelnia zawodowa spełniająca konkretne warunki. Chodzi o co najmniej 10 lat funkcjonowania. Minimum 250 studentów, w tym 100 na studiach stacjonarnych.
Co najmniej 50 proc. nauczycieli musi być zatrudnionych w podstawowym miejscu pracy. Do tego studia pierwszego lub drugiego stopnia na przynajmniej 5 kierunkach oraz brak negatywnej oceny Polskiej Komisji Akredytacyjnej. Ministerstwo zaznacza, że sama zgoda nie zmienia statusu uczelni. Oznacza tylko możliwość dokonania zmiany nazwy przez właściwy organ.
Oferta i ambicje
Nowa Gdańska Akademia Medyczna Nauk Stosowanych kształci na kierunkach takich jak fizjoterapia, pielęgniarstwo, psychologia, kosmetologia, dietetyka i zdrowie publiczne. Oferuje też studia podyplomowe, w tym MBA w ochronie zdrowia. W komunikacie podkreślono, że misja się nie zmienia. Celem ma być łączenie wiedzy akademickiej z praktyką kliniczną. To brzmi ambitnie i trudno się temu sprzeciwiać. Mimo to w tle widać walkę o coś więcej niż program studiów. Chodzi o prestiż, rozpoznawalność i zaufanie budowane przez dekady.
W efekcie mamy konflikt, który może wyjść poza mury uczelni. Jeśli sprawa trafi do sądu, będzie to test dla przepisów i dla zdrowego rozsądku. Dla kandydatów najważniejsze pozostaje jedno – jasna informacja, gdzie składają dokumenty i jaki dyplom otrzymają po kilku latach nauki.
To może cię zaciekawić: Rozpoczyna się budowa budynku na GUM-edzie. Nowe zaplecze nauczania
mn






