Hamadyk odpowiada Lorensowi ws. projektu Nowy Port 2030+

Łukasz Hamadyk, przewodniczący zarządu dzielnicy Nowy Port, komentuje wywiad przeprowadzony z miejskim architektem w portalu trojmiasto.pl. Bohaterem tamtej rozmowy był Piotr Lorens, który przedstawił wizję zmian, jakie ma przynieść partnerstwo publiczno–prywatne realizowane pn. Nowy Port 2030+. Jednak odpowiedź Hamadyka pokazuje obraz inny, bardziej złożony i wypełniony napięciem. W jego ocenie dzielnica stoi dziś przed decyzjami podejmowanymi poza mieszkańcami, a narracja miasta nie oddaje realnej skali wątpliwości.

Wywiad z profesorem miał wyjaśnić mieszkańcom, dlaczego zmiany w Nowym Porcie są konieczne i jak będą przebiegały. Jednak efekt tej publikacji okazał się zupełnie inny. Już kilka godzin później do naszej redakcji dotarł komentarz Łukasza Hamadyka, który szczegółowo opisał kulisy spotkań oraz to, co – jego zdaniem – nie wybrzmiało w publicznej rozmowie z architektem miasta. Głos Hamadyka stał się kluczowy, bo jako przewodniczący zarządu dzielnicy uczestniczył w wydarzeniach, których mieszkańcy nie widzą. A jego opisy są konkretne, obszerne i pokazują sytuację, o jakiej w oficjalnych materiałach mówi się niewiele.

W cieniu wywiadu

Przewodniczący nie ukrywa, że wywiad odczytał nie jako informację, lecz jako działanie wizerunkowe.

Ten materiał to konsekwencja spotkania w urzędzie. Nie mogę udawać, że chodzi tylko o opis inwestycji, bo widać, że to część większej narracji, w której więcej mówi się o chęciach miasta niż o faktach – uważa.

W ocenie Hamadyka głos mieszkańców i radnych nie przebił się do finalnej wersji miejskiej opowieści o przyszłości dzielnicy.

Spotkanie, które zmieniło ton dyskusji

Aby zrozumieć, skąd wzięła się tak ostra reakcja, trzeba wrócić do spotkania w urzędzie miejskim, o którym mówi Hamadyk. Opisuje je precyzyjnie i z wyraźnym naciskiem na atmosferę. Z jego relacji wynika, że momenty zadawania trudnych pytań były dla inwestora niewygodne.

Kiedy radni pytali o konkrety, po stronie dewelopera zapadała cisza. Wtedy do rozmowy wchodzili urzędnicy, którzy wyręczali inwestora w tłumaczeniach. Nie wyglądało to jak partnerska rozmowa. Wyglądało to jak sytuacja, w której ktoś prowadzi dewelopera za rękę – mówił.

Pokazuje to nie tyle konflikt, ile rozdźwięk między tonem wywiadu a wrażeniami z zamkniętego spotkania. Profesor zapewniał, że wszystkie elementy są analizowane w zgodzie z procedurami. Tymczasem relacja Hamadyka sugeruje, że część stron procesu ma nieproporcjonalnie duży wpływ na kształt inwestycji.

Czytaj więcej: Nowy Port 2030+: inwestycje, które odmienią północny Gdańsk?

Pytania zadane, odpowiedzi nieudzielone

Ponadto Hamadyk wskazuje na brak spójności między tym, co radni słyszeli w przeszłości, a tym, co mówi się dziś. Podkreśla, że podczas prac nad rewitalizacją pojawiały się zapowiedzi działań, których później nie realizowano. Stąd jego nieufność.

Słyszeliśmy inne deklaracje lata temu, a teraz mówi się coś zupełnie innego. To nie jest kwestia poglądów, tylko faktów, bo część informacji poznaliśmy nie od urzędników, lecz z mediów. Nie taka powinna być kolejność – dodaje.

Radni nie czują się traktowani jako partnerzy procesu. Mieszkańcy mają więc tym bardziej ograniczoną możliwość zdobycia pełnego obrazu sytuacji.

Przekazane działki, niewypełnione obietnice

Hamadyk odnosi się do kwestii finansowych i planistycznych. Podkreśla, że miasto zdecydowało się przekazać atrakcyjne działki bez przetargu.

To były grunty warte znacznie więcej, niż się o tym mówi. A w zamian mamy otrzymać obietnice, które padają od lat i wciąż nie zostały spełnione. Mówiono o basenie, mówiono o żłobku, mówiono o parku. To wraca cyklicznie, ale efekty mieszkańcy widzą jedynie na prezentacjach.

To zdanie pokazuje źródło największego napięcia: brak realnych dowodów na to, że obietnice inwestycji publicznych zostaną spełnione przy już przekazanych gruntach.

Odmowa dialogu jako punkt zapalny

Najbardziej dotkliwym elementem całej sprawy jest jednak – zdaniem Hamadyka – odmowa spotkania dewelopera z mieszkańcami.

Deweloper odrzucił propozycję rozmowy. Raz tłumaczył się terminem, drugi raz brakiem potrzeby. Dla mnie to czytelny sygnał, że nie chcą stanąć przed mieszkańcami, a powinni to zrobić choćby po to, by przedstawić pełny obraz inwestycji – mówi.

Wiele osób uznaje, że odmowa rozmowy publicznej jest sprzeczna z deklaracjami partnerstwa i transparentności.

Nowy Port to nie projekt, to miejsce życia

Na koniec Hamadyk mówi w sposób najbardziej osobisty.

Nowy Port jest miejscem, w którym ludzie żyją od pokoleń. Dlatego nie zgodzimy się na to, by decyzje zapadały poza nami. Nie chcemy, żeby relacje społeczne w tej dzielnicy zostały zniszczone decyzjami podejmowanymi bez mieszkańców. To nasze życie, a nie tylko urbanistyczna mapa.

To pokazuje, że główny spór nie dotyczy architektury, lecz tempa i sposobu podejmowania decyzji.

Nowy Port 2030+ to wizja dzielnicy, która ma przestać funkcjonować jako peryferyjny fragment miasta. W założeniach projektowych podkreśla się rozwój usług, zieleni i przestrzeni społecznych, ale także stopniowe odchodzenie od chaotycznej struktury zabudowy. W dokumentach i prezentacjach, które pojawiały się na spotkaniach, mówi się o uporządkowanej siatce ulic, o nowych placach i o budynkach, które mają tworzyć wrażenie zwartej miejskiej tkanki. W praktyce oznacza to odejście od dotychczasowego modelu, w którym dzielnica przez lata była skrajnie niedoinwestowana.

W założeniach rozwojowych 2030+ pojawia się także element silniejszego powiązania dzielnicy z resztą miasta. Chodzi o poprawę dostępności komunikacyjnej, rozbudowę infrastruktury społecznej i otwarcie przestrzeni na inicjatywy lokalne, które mają przyciąga.

Cele publiczne

Wśród celów publicznych, których realizacji oczekują mieszkańcy dzielnicy, na pierwszym miejscu wymienione zostały: tereny zielone, rekreacja i sport. Dlatego też priorytetem będzie budowa basenu przy Zespole Szkół Ogólnokształcących nr 10, a także realizacja zielonego bulwaru, czyli modernizacja ulicy Wyzwolenia.

Cele publiczne w partnerstwie w Nowym Porcie to m.in.:

  1. Budowa basenu w rejonie ul. Krasickiego i Gałczyńskiego 
  2. Modernizacja ulicy Wyzwolenia w Gdańsku – przekształcenie ulicy w zielony bulwar „Zielona Wyzwolenia”
  3. Ciąg pieszy i pieszo-jezdny łączący ul. Oliwską i Na Zaspę
  4. Park rekreacyjny z walorami historycznymi (Szaniec Zachodni)
  5. Park/ teren rekreacyjny z ciągiem pieszo-rowerowym rejon ul. Krasickiego do Gałczyńskiego
  6. Budowa żłobka publicznego przy ul. Mylnej 
  7. Remont jezdni wraz z chodnikami i sieciami podziemnymi przy Przedszkolu nr 1 „Tęczowa Jedyneczka” przy ul. Władysława IV 
  8. Utwardzenie nawierzchni placu ok. 18 m.p. przy ul. Wyzwolenia 

Zobacz też: Nowy Port pyta o PPP. Przewodniczący Hamadyk chce przejrzystości

Maciej Naskręt

Maciej Naskręt

Obserwuj @MaciejNaskret na X . Twórca portalu WbijamSzpile.pl, doświadczony dziennikarz i komentator życia publicznego, specjalizujący się w analizie miejskich zjawisk i politycznych mechanizmów. Pracował w mediach lokalnych i ogólnopolskich, zarówno publicznych, jak i niezależnych, dzięki czemu doskonale zna kulisy funkcjonowania świata mediów. Łączy rzetelność dziennikarską z wyrazistym, często ironicznym stylem. Nie unika trudnych tematów – przeciwnie, zadaje pytania, których inni wolą nie stawiać.

Dołącz do naszej społeczności!

Śledź nas na naszych mediach społecznościowych i bądź na bieżąco!

Dodaj komentarz

Instrukcja: Możesz dodać komentarz bez podawania adresu e-mail. Jeśli jednak wpiszesz e-mail, otrzymasz powiadomienie o odpowiedziach na Twój komentarz. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi i przestrzeganie zasad netykiety.

Uwaga: Wydawca portalu wbijamszpile.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści komentarzy publikowanych przez użytkowników. Komentarze odzwierciedlają jedynie opinie ich autorów. Zachęcamy do korzystania z kultury słowa i przestrzegania zasad netykiety.