Paweł Jabłoński ostrzega, że prokuratura kontrolowana przez środowiska Tuska planuje bezpodstawne śledztwo przeciwko komisjom wyborczym w całej Polsce. Celem ma być odebranie kart wyborczych i ich niezweryfikowane przeliczenie przez zaufanych prokuratorów, co – zdaniem autora – ma służyć unieważnieniu wyborów. Wzywa prokuratorów i policjantów, by nie uczestniczyli w tym działaniu, twierdząc że mogą złamać prawo.
Szybkie fakty, które warto znać
- Sugerowane śledztwo ma objąć wszystkie komisje wyborcze i rzekomo dotyczyć sfałszowania protokołów.
- Plan zakłada fizyczny odbiór kart wyborczych z urzędów i ich przeliczenie bez obserwatorów.
- Udział w procederze może być uznany za przestępstwo – przekroczenie uprawnień lub działanie grupowe z zamiarem obalenia organu państwa.
Sprawa, którą porusza były wiceminister spraw zagranicznych, brzmi jak scenariusz rodem z thrillerów politycznych. To nie fikcja – to alarmujące ostrzeżenie przed domniemanym planem przejęcia wyborów przez środowiska opozycji. Co tak naprawdę może się wydarzyć, jakie prawo grozi uczestnikom, i dlaczego warto się temu przyjrzeć?
Czytaj więcej: Andrzej Duda ostrzega: chcą podważyć wybory prezydenckie
Pod pozorem kontroli – odbiór kart i “przeliczenie”
Według wpisu posła, prokuratura miałaby zabezpieczyć wszystkie karty wyborcze, zabierając je z urzędów gmin i miast. Potem – bez udziału przedstawicieli wszystkich komitetów – zaufani funkcjonariusze mieliby je przeliczyć. Autor twierdzi, że wynik będzie zgodny z oczekiwaniami Tuska i Bodnara, jednocześnie niemożliwy do zweryfikowania. Sugeruje, że to temat o kluczowym znaczeniu dla legalności wyborów.
Poseł przypomina, że bezpodstawne uruchomienie śledztwa może być przestępstwem z art. 231 k.k. Działanie w zorganizowanej grupie – art. 258 § 1 k.k. – a jeśli celem jest powstrzymanie Prezydenta RP przed objęciem urzędu, to może być to przestępstwo konstytucyjne z art. 128 k.k., zagrożone karą od trzech do dwudziestu lat więzienia. To ostrzeżenie dla prokuratorów i policjantów – bierność lub udział w przedsięwzięciu oznacza ryzyko poważnych konsekwencji.
Jabłoński o konsekwencjach politycznych i prawnych
Autor wpisu sugeruje, że nawet rozpoczęcie takiego postępowania przyniesie spustoszenie wizerunkowe – zarówno dla prokuratury, jak i dla Tuskowego obozu. Przekonuje, że rzekomy plan ma służyć stworzeniu pretekstu do unieważnienia wyborów i blokowania zaprzysiężenia Prezydenta-elekta. Apeluje o rozwagę i przestrzeganie procedur – bo stawka jest wysoka: integralność wyborów i porządek konstytucyjny.
Zobacz też: Klęska Bodnara. Sąd unieważnia decyzję ws. znanej prokurator
mn






