Zarząd Koalicji Obywatelskiej, która współrządzi miastem i jeszcze niedawno popierała urzędującego prezydenta Jacka Sutryka, zaapelował o jego natychmiastową rezygnację. Powodem są zarzuty korupcyjne oraz wątek dotyczący fałszywego dyplomu MBA. Sam prezydent oświadcza, że nie zamierza odchodzić, a sprawdzianem poparcia ma być najbliższa sesja rady miasta. To ona zdecyduje, czy wrocławska polityka wejdzie w nowy etap, czy pozostanie w stanie narastającego napięcia.
Polityczne trzęsienie ziemi we Wrocławiu
Atmosfera w mieście gęstnieje, bo Koalicja Obywatelska – najważniejszy partner prezydenta w radzie miasta – opublikowała oficjalny apel o jego dymisję. Podkreślono w nim, że prezydent obciążony zarzutami nie jest w stanie wykonywać obowiązków wymagających „absolutnej transparentności i nieskazitelności”. W ocenie KO sytuacja staje się zagrożeniem dla wiarygodności miasta.
Stanowisko jest jednoznaczne: zarzuty korupcyjne wobec włodarza to przypadek bez precedensu, który może rzucać cień na funkcjonowanie urzędu. W dokumencie akcentowano, że wieloletni proces sądowy z udziałem urzędującego prezydenta będzie obciążeniem dla Wrocławia i jego reputacji.
Czytaj więcej: Jacek Sutryk oskarżony. Prezydentowi Wrocławia grozi do 8 lat więzienia
Prezydent odpiera apel i wskazuje na polityczny wymiar sprawy
Prezydent nie pozostawił miejsca na interpretacje. Jego odpowiedź była krótka i stanowcza: „Dla mnie nic to nie zmienia”. Zaznaczył, że jego zdaniem apel KO to wyłącznie działanie polityczne, które ma charakter presji, a nie merytorycznej oceny sytuacji.
Kluczowym momentem ma być nadchodząca sesja budżetowa. Prezydent przekonuje, że projekt budżetu miasta jest rekordowy i korzystny, a wszystkie zgłaszane uwagi – również ze strony radnych KO – zostały uwzględnione. Podkreśla, że nie widzi powodu, by radni mieli głosować przeciwko dokumentowi, który współtworzyli.
To głosowanie stanie się więc testem lojalności koalicji i realnego poparcia dla prezydenta.
Rada miejska pod presją. Układ sił może przesądzić o przyszłości miasta
Wrocławska rada liczy trzydziestu siedmiu radnych. Koalicję rządzącą tworzy dwudziestu radnych KO, pięciu z Lewicy oraz jeden radny niezrzeszony. W opozycji znajduje się ośmioro radnych PiS i trzech z klubu Naprawmy Przyszłość.
Choć lider klubu KO określił budżet jako „dobrze uszyty”, nie potwierdził jednoznacznie, że klub zagłosuje za jego przyjęciem. Trwają wewnętrzne rozmowy, które ujawnią, czy apel o dymisję ma realne przełożenie polityczne, czy pozostanie tylko oświadczeniem medialnym.
Zarzuty i akt oskarżenia w tle kryzysu
Najpoważniejszym elementem sprawy pozostaje wątek oskarżeń. Prezydent znalazł się w grupie dwudziestu dziewięciu osób objętych aktem oskarżenia dotyczącym nieprawidłowości w dawnej uczelni Collegium Humanum. Zarzucono mu m.in. wręczenie korzyści majątkowej w zamian za poświadczający nieprawdę dokument dotyczący studiów podyplomowych.
Dodatkowo akt oskarżenia obejmuje wątek użycia fałszywego dyplomu MBA i uzyskania dzięki temu wynagrodzeń za zasiadanie w radach nadzorczych spółek samorządowych — według prokuratury ponad czterysta dziewięćdziesiąt pięć tysięcy złotych. Prezydent nie przyznał się do winy i zapowiedział, że nie zamierza rezygnować.
Czytaj więcej: Aleksandra Dulkiewicz we Wrocławiu. Wspiera Jacka Sutryka
Dlaczego sprawa jest tak poważna?
Mieszkańcy i partnerzy biznesowi miasta oczekują stabilności, a ta — jak wskazuje KO — może zostać zaburzona przez przedłużający się proces sądowy. Miasto wchodzi w okres prac nad inwestycjami i dalszym rozwojem infrastruktury, co wymaga sprawnego przywództwa.
To właśnie narastające pytania o wiarygodność władz stają się dziś kluczowym problemem. Ostateczne rozstrzygnięcie pozostanie jednak w rękach radnych, a sesja budżetowa może okazać się politycznym przełomem.
Zobacz też: Afera MBA w Gdańsku. Kto skorzystał z Collegium Humanum?
mn/wpolityce.pl

Maciej Naskręt
Obserwuj @MaciejNaskret na X . Twórca portalu WbijamSzpile.pl, doświadczony dziennikarz i komentator życia publicznego, specjalizujący się w analizie miejskich zjawisk i politycznych mechanizmów. Pracował w mediach lokalnych i ogólnopolskich, zarówno publicznych, jak i niezależnych, dzięki czemu doskonale zna kulisy funkcjonowania świata mediów. Łączy rzetelność dziennikarską z wyrazistym, często ironicznym stylem. Nie unika trudnych tematów – przeciwnie, zadaje pytania, których inni wolą nie stawiać.






