Jolanta Banach: „Zostałam zwyzywana od suk i k**ew”. Spór z rzekomym działaczem prawicy (FOTO: FB/gdansk.pl/wikipedia)

Jolanta Banach: „Zostałam zwyzywana od suk i k**ew”. Spór z rzekomym działaczem prawicy

Jolanta Banach, radna miasta Gdańska z ramienia Wszystko dla Gdańska, opisała zdarzenie z galerii handlowej i nadała mu jednoznaczny wydźwięk polityczny. Obwiniła opozycję za incydent w galerii handlowej.

Jolanta Banach i relacja z gdańskiej galerii

Zdarzenie, które opisała Jolanta Banach, miało mieć miejsce w Galeria Madison. Według jej wpisu grupa chłopców w wieku od ośmiu do piętnastu lat rozmawiała po ukraińsku w strefie gastronomicznej.

Radna przyznała, że nie słyszała konkretnych słów wypowiadanych przez siedzącego obok starszego mężczyznę. Jak napisała, swoje wnioski wyciągnęła z tonu głosu i gestów. To wystarczyło, by uznać zachowanie za wrogie.

W dalszej części relacji Jolanta Banach opisała bezpośrednią konfrontację:

Starszy, siwy pan podszedł i zaczął tłumaczyć, że rozmawiają po ukraińsku i to banderowcy. Nie dałam mu dokończyć, nakazując, aby przestał i odszedł. Zostałam zwyzywana od „suk” i „ku**w”.

Według wpisu mężczyzna został odciągnięty przez towarzyszącą mu kobietę i opuścił miejsce zdarzenia. Nie pojawia się informacja o reakcji ochrony ani o zgłoszeniu sprawy odpowiednim służbom.

Czytaj więcej: Jolanta Banach dołącza do klubu Wszystko dla Gdańska

Radna miasta i polityczne oskarżenia

Największe kontrowersje wzbudziła końcowa część wpisu. Jolanta Banach jednoznacznie przypisała nieznanemu mężczyźnie konkretne sympatie polityczne. Napisała, że „nie ma najmniejszej wątpliwości”, iż był to wyborca opozycji.

Wprost wskazała na Prawo i Sprawiedliwość, Konfederacja oraz osobę Karola Nawrockiego, prezydenta RP. Wpis sugerował, że to te środowiska odpowiadają za podobne postawy społeczne.

W relacji nie pojawiły się jednak żadne fakty potwierdzające te tezy. Nie wskazano wypowiedzi, symboli ani zachowań świadczących o poglądach politycznych mężczyzny. Oskarżenie oparto wyłącznie na osobistym przekonaniu autorki.

Znaczenie tej wypowiedzi rośnie wraz z funkcją, jaką pełni jej autorka. Jolanta Banach jest członkinią klubu Wszystko dla Gdańska i radną miasta. Jej słowa nie są prywatnym komentarzem, lecz głosem osoby sprawującej mandat publiczny.

To właśnie nazwisko Jolanty Banach sprawiło, że wpis został odczytany jako polityczny atak na opozycję, a nie jedynie emocjonalna relacja z nieprzyjemnego zdarzenia. Odpowiedzialność za słowo w takim przypadku ma szczególne znaczenie.

Odpowiedź Andrzeja Skiby

W komentarzu pod wpisem głos zabrał Andrzej Skiba, radny miasta Gdańska z PiS. Odnosząc się do zarzutów, zwrócił uwagę na inną sytuację z lokalnej polityki.

A może to była radna z Koalicji Obywatelskiej? Jedna zasłynęła już pewną akcją wymierzoną w obcokrajowca – napisał.

Radny przypomniał w ten sposób sprawę Sylwia C., która we wrześniu 2025 roku miała zwyzywać ukraińskiego taksówkarza za co usłyszała zarzuty.

Zobacz też: Radna KO z Gdańska, Sylwia C. usłyszała zarzuty

Maciej Naskręt

Maciej Naskręt

Obserwuj @MaciejNaskret na X . Twórca portalu WbijamSzpile.pl, doświadczony dziennikarz i komentator życia publicznego, specjalizujący się w analizie miejskich zjawisk i politycznych mechanizmów. Pracował w mediach lokalnych i ogólnopolskich, zarówno publicznych, jak i niezależnych, dzięki czemu doskonale zna kulisy funkcjonowania świata mediów. Łączy rzetelność dziennikarską z wyrazistym, często ironicznym stylem. Nie unika trudnych tematów – przeciwnie, zadaje pytania, których inni wolą nie stawiać.

Dołącz do naszej społeczności!

Śledź nas na naszych mediach społecznościowych i bądź na bieżąco!

Dodaj komentarz

Instrukcja: Możesz dodać komentarz bez podawania adresu e-mail. Jeśli jednak wpiszesz e-mail, otrzymasz powiadomienie o odpowiedziach na Twój komentarz. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi i przestrzeganie zasad netykiety.

Uwaga: Wydawca portalu wbijamszpile.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści komentarzy publikowanych przez użytkowników. Komentarze odzwierciedlają jedynie opinie ich autorów. Zachęcamy do korzystania z kultury słowa i przestrzegania zasad netykiety.