Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji ostrzega: partia Grzegorza Brauna może zostać zdelegalizowana. Oficjalny powód? Podejrzenia o prorosyjskie powiązania i możliwe zagraniczne finansowanie. MSWiA zapowiada twardą reakcję, jeśli potwierdzą się doniesienia. W tle wybucha skandal z udziałem Brauna i Janusza Walusia – skazanego za morderstwo polityczne w RPA. Sprawa nabiera tempa, a rząd otwarcie mówi o „działaniach sprzecznych z interesem narodowym”.
Rząd testuje grunt pod delegalizację
Minister Marcin Kierwiński mówi wprost na antenie RMF: jeśli znajdą się dowody na finansowanie partii Grzegorza Brauna z rosyjskich źródeł, MSWiA będzie żądać delegalizacji ugrupowania. Mowa o Konfederacji Korony Polskiej, która w ostatnich miesiącach weszła do Sejmu i głośno sprzeciwia się głównemu nurtowi polityki zagranicznej Polski. Służby już mają monitorować działalność Brauna i jego środowiska. Powód? Deklaracje uznane za prorosyjskie i antyukraińskie.
Rząd twierdzi, że to nie tylko ideologia, ale potencjalne zagrożenie dla państwa. Kierwiński podkreśla, że jakiekolwiek „rosyjskie pieniądze” w tle będą powodem do zdecydowanego działania.
Stadion, skazaniec i prowokacja
Na domiar złego, Braun pojawił się publicznie w towarzystwie Janusza Walusia – skazanego za morderstwo południowoafrykańskiego polityka Chrisa Haniego. Spotkanie miało miejsce podczas meczu Legii Warszawa ze Spartą Praga. Zdjęcia i relacje wywołały medialną burzę.
Dla rządu to sygnał, że Braun celowo podsyca kontrowersje. Pojawiają się głosy, że działania posła mają charakter prowokacji wymierzonej w stabilność państwa. Jednocześnie politycy partii rządzącej dają do zrozumienia, że poważnie analizują scenariusz zakazu działalności ugrupowania Brauna.
Partia jak „piąta kolumna”?
W przestrzeni medialnej coraz częściej padają sformułowania wprost – Konfederacja Korony Polskiej to „piąta kolumna Kremla”. Politycy tacy jak Krzysztof Gawkowski mówią o działaniach, które mają znamiona zdrady stanu. Rząd sugeruje, że ugrupowanie może być narzędziem w wojnie informacyjnej i wpływach rosyjskich w Polsce.
Choć decyzja o delegalizacji musi zostać podjęta przez sąd, Ministerstwo nie ukrywa, że dąży do tego kroku, jeśli tylko będzie miało „niepodważalne dowody”. Hasła o konieczności „pełnej pewności” są równocześnie ostrzeżeniem – i zapowiedzią.
Braun odpowiada: „To wy mnie sądzicie”
Grzegorz Braun, odpowiadając na medialne spekulacje o możliwej delegalizacji jego partii, nie przebiera w słowach. W emocjonalnym wystąpieniu wskazuje na manipulacje i medialne kłamstwa, które – jak twierdzi – od lat go otaczają. Zapowiada, że „fakty zostaną przedstawione”, a on sam czeka, aż media „odszczekają” to, co na jego temat mówiły.
W swoim wystąpieniu podkreśla, że nie tylko sąd, ale i opinia publiczna – jego zdaniem zmanipulowana – feruje dziś wyroki. Mówi do swoich zwolenników wprost: „To wy jesteście sędziami w mojej sprawie”.
Braun nie odnosi się bezpośrednio do zarzutów o finansowanie z Rosji, ale broni prawa do istnienia partii, na którą – jak przypomina – głosowały już „miliony Polaków”. Jego zdaniem próba wykluczenia go z życia publicznego to atak nie tylko na niego, ale na wszystkich tych, którzy „chcą być Polakami, a nie eurokołchoźnikami”.
Zobacz też: Grzegorz Braun odda głos na Karola Nawrockiego

Maciej Naskręt
Obserwuj @MaciejNaskret na X . Twórca portalu WbijamSzpile.pl, doświadczony dziennikarz i komentator życia publicznego, specjalizujący się w analizie miejskich zjawisk i politycznych mechanizmów. Pracował w mediach lokalnych i ogólnopolskich, zarówno publicznych, jak i niezależnych, dzięki czemu doskonale zna kulisy funkcjonowania świata mediów. Łączy rzetelność dziennikarską z wyrazistym, często ironicznym stylem. Nie unika trudnych tematów – przeciwnie, zadaje pytania, których inni wolą nie stawiać.






