Była Prokurator Okręgowa w Gdańsku, Teresa Rutkowska‑Szmydyńska, wygrała z Prokuratorem Generalnym przed sądem dyscyplinarnym. Sprawa dotyczyła jej sześciomiesięcznego zawieszenia decyzją Bodnara, którą sąd uznał teraz za nieskuteczną. To pierwszy taki przypadek, który rzuca nowe światło na granice władzy w prokuraturze.
Była prokurator wygrywa przed sądem
W styczniu tego roku Adam Bodnar, pełniący funkcję Prokuratora Generalnego, podjął decyzję o zawieszeniu Teresy Rutkowskiej‑Szmydyńskiej na pół roku. Argumentował, że była szefowa Prokuratury Okręgowej w Gdańsku nadużyła uprawnień. Mowa była o ingerencji w przebieg postępowania, w którym podejrzewano, że jeden z podejrzanych, Zdzisław K., mógł wykorzystać nieletnią.
Rutkowska‑Szmydyńska miała rzekomo wpływać na tok czynności procesowych, by doprowadzić do uznania, że brak jest podstaw do wszczęcia postępowania. Tymczasem zgromadzony materiał dowodowy wskazywał na coś odwrotnego. Sytuacja wywołała poważne kontrowersje w środowisku prawniczym.
Prokuratorski sąd uchyla decyzję Bodnara
W maju zapadło rozstrzygnięcie – sąd dyscyplinarny przy Prokuratorze Generalnym uznał decyzję o zawieszeniu za nieskuteczną. Powód był zaskakująco prosty: Teresa Rutkowska‑Szmydyńska złożyła wcześniej skuteczne oświadczenie o przejściu w stan spoczynku.
Sędziowie wskazali, że w momencie zawieszenia nie była już aktywnym prokuratorem, więc nie można było stosować wobec niej środków dyscyplinarnych przewidzianych dla czynnych funkcjonariuszy. Orzeczenie jest prawomocne i zamyka drogę do dalszego stosowania zawieszenia wobec byłej prokurator.
Czytaj więcej: Jan Rulewski uniewinniony po 60 latach przez sąd wojskowy
Sprawa nie jest zakończona
Choć decyzja sądu jest ostateczna, sprawa Teresy Rutkowskiej‑Szmydyńskiej może powrócić. Prokuratura Krajowa złożyła wniosek o uchylenie jej immunitetu. W grę wchodzi możliwość postawienia jej zarzutów karnych.
Kluczowym elementem będzie ustalenie, czy jej działania rzeczywiście były próbą wpływania na wynik postępowania, czy też stanowiły element wewnętrznej polityki prokuratorskiej. W tle pozostaje wątek domniemanych nacisków w sprawie Zdzisława K., syna byłego prezesa TVP i europosła PiS. To właśnie ten aspekt może przyciągnąć największą uwagę opinii publicznej w nadchodzących tygodniach.
Zobacz też: Sprawa Pawła Olechnowicza umorzona przez prokuraturę
mn






