Pod budynkiem Aresztu Śledczego w Gdańsku odbyła się konferencja IPN Gdańsk, w której zaprzeczono pojawiającym się zarzutom o rzekomym braku zajęć edukacyjnych dla osadzonych w latach 2011–2017. Przedstawiciele Instytutu Pamięci Narodowej stanowczo odnieśli się do medialnych doniesień, które – ich zdaniem – szkodzą reputacji IPN. Przypomniano także o ogólnopolskim projekcie TIKUN, realizowanym w zakładach karnych i aresztach w całym kraju.
Trzy szybkie fakty:
- IPN prowadził zajęcia edukacyjne w gdańskim areszcie nieprzerwanie od 2011 roku.
- Konferencja była reakcją na fałszywe informacje pojawiające się w mediach.
- Projekt TIKUN to jeden z filarów działań IPN w jednostkach penitencjarnych.
Edukacja za murami aresztu to nie nowość
Gdański oddział Instytutu Pamięci Narodowej zdecydował się publicznie odpowiedzieć na zarzuty, które w ostatnim czasie zyskały rozgłos w przestrzeni medialnej. Zorganizowana przed Aresztem Śledczym przy ul. Kurkowej konferencja prasowa miała na celu rozwianie wszelkich wątpliwości dotyczących obecności IPN w tej placówce.
Dyrektor IPN w Gdańsku, dr Marek Szymaniak, podkreślił, że zarzuty o braku zajęć edukacyjnych w latach 2011–2017 są całkowicie bezpodstawne.
Pojawiające się w przestrzeni publicznej doniesienia są nierzetelne, godzą w dobre imię Instytutu Pamięci Narodowej – zaznaczył Szymaniak.
IPN, jego zdaniem, nie tylko był obecny w gdańskim areszcie, ale również konsekwentnie realizował tam swoją misję edukacyjną.
Czytaj więcej: „Wyzwolenie” Gdańska? NKWD, gwałty i terror – tego nie powiedzą na obchodach
Dlaczego IPN Gdańsk pracuje z osadzonymi – zajęcia w areszcie
Działalność edukacyjna IPN w jednostkach penitencjarnych nie jest nowym zjawiskiem. To część szerszego programu, który ma na celu nie tylko przekazywanie wiedzy historycznej, ale także budowanie tożsamości narodowej i świadomości obywatelskiej. Wśród projektów realizowanych przez IPN w zakładach karnych szczególne miejsce zajmuje program TIKUN.
Program TIKUN jest odpowiedzią na potrzebę dotarcia z historią Polski do tych, którzy przez swoje życiowe błędy znaleźli się za kratami. Projekt prowadzony był w różnych jednostkach w Polsce i zakładał m.in. spotkania z historykami, prezentacje multimedialne, pokazy filmów dokumentalnych oraz warsztaty edukacyjne.
Dr hab. Grzegorz Berendt, doradca prezesa IPN, przypomniał, że od lat IPN wkłada ogrom pracy w to, by nawet w trudnych środowiskach – jakimi są areszty – nieść przesłanie o historii Polski. TIKUN, który współtworzył jako naczelnik Biura Edukacji Publicznej, miał być właśnie takim narzędziem, które umożliwia dotarcie do grup często pomijanych przez klasyczne formy edukacji.
Dlaczego to jest ważne teraz
W dobie rosnącej dezinformacji każda instytucja publiczna musi bronić swojej reputacji i dorobku. IPN, który w środowiskach lewicowych od lat wzbudza kontrowersje, staje w obliczu zarzutów mających podważyć sens jego działań edukacyjnych. Tymczasem edukacja historyczna osadzonych to nie fanaberia, lecz świadoma polityka pamięci narodowej.
Zajęcia te mają uczyć historii Polski, budować więź z narodową tożsamością i przygotowywać do ponownego wejścia w społeczeństwo. IPN zaznacza, że jego działania są realizowane z pełnym zaangażowaniem, zgodnie z misją instytucji. Wbrew pojawiającym się głosom, edukacja za murami gdańskiego aresztu nie została przerwana – była i jest prowadzona z niezachwianą konsekwencją.
Walka o prawdę historyczną i obrona dorobku IPN to nie tylko spór o przeszłość. To kwestia przyszłości debaty publicznej w Polsce, w której fakty muszą mieć pierwszeństwo przed narracjami.
Zobacz też: Wniosek o uchylenie immunitetu prezesowi IPN
mn






