Polityczny zgrzyt na linii MSWiA–Pałac Prezydencki. Minister Marcin Kierwiński zawiesił w obowiązkach szefa Służby Ochrony Państwa, generała Radosława Jaworskiego. Prezydent Karol Nawrocki nie wyraził na to zgody – bo, jak podkreśla Kancelaria, nie wyraził zgody na jego odwołanie. Konflikt wybuchł na tle kontroli nad służbą odpowiadającą za bezpieczeństwo najważniejszych osób w państwie.
Służba bez dowódcy, minister bez zgody
W poniedziałek Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji ogłosiło zawieszenie generała Radosława Jaworskiego. Do czasu rozstrzygnięcia postępowania dyscyplinarnego jego obowiązki przejął dotychczasowy zastępca – pułkownik Tomasz Jackowicz. Formalne odwołanie jednak nie nastąpiło.
Generał Jaworski nie pełnił funkcji aktywnie od września ubiegłego roku. Przebywał najpierw na urlopie, potem na zwolnieniu lekarskim. MSWiA nie podało przyczyny zawieszenia, ale decyzja zapadła tuż po powrocie dyskusji na temat skuteczności SOP. Bezpośrednim kontekstem była sprawa kradzieży samochodu spod domu premiera Donalda Tuska we wrześniu 2025 roku. Wtedy formacja znalazła się pod ostrzałem opinii publicznej.
Prezydent mówi „nie”, ale zawieszenie trwa
Do decyzji ministra Kierwińskiego odniósł się szef Gabinetu Prezydenta RP Paweł Szefernaker. Zaznaczył, że zawieszenie nie wymagało zgody głowy państwa, ale jakiekolwiek odwołanie komendanta SOP – już tak.
Prezydent Karol Nawrocki miał wyraźnie odmówić takiej zgody. Z ustaleń Kancelarii wynika, że spotkanie ministra Kierwińskiego z prezydentem odbyło się kilka dni temu na prośbę resortu. Tam właśnie padło kluczowe zdanie: brak zgody na zmianę na stanowisku komendanta SOP.
Szefernaker dodał, że w zaistniałej sytuacji pełną odpowiedzialność za funkcjonowanie formacji bierze na siebie minister Kierwiński. To oznacza, że SOP – przynajmniej formalnie – pozostaje bez trwałego kierownictwa, a decyzje kadrowe pozostają zawieszone między kompetencjami rządu i prezydenta.
Czytaj więcej: Kierwiński zastrasza partię Grzegorza Brauna? Chodzi o delegalizację
SOP w cieniu napięcia i braku zaufania
W tle decyzji ministra rośnie napięcie w samej służbie. Początkiem stycznia do MSWiA trafił list, który według mediów miał charakter „buntu” – podpisany przez część kierownictwa SOP, apelował o przywrócenie generała Jaworskiego do służby. Informatorzy mówią o kryzysie zaufania wobec nowego kierownictwa resortu.
Minister Kierwiński otwarcie krytykował gen. Jaworskiego, mówiąc publicznie o „zastrzeżeniach” do jego sposobu dowodzenia. Nie precyzował ich, ale media sugerują związek z głośnymi wpadkami SOP z ostatnich miesięcy.
Sytuacja w Służbie Ochrony Państwa pozostaje nierozstrzygnięta. Formalny przełom może nastąpić dopiero wtedy, gdy Pałac Prezydencki zmieni zdanie lub minister podejmie kolejną próbę zmiany komendanta. Do tego czasu formacja działa w stanie zawieszenia.
Zobacz też: Trump chce Nawrockiego w Radzie Pokoju. W tle nazwisko Putina
mn






