Konsultacje w sprawie ulicy Kaczyńskiego zakończone fiaskiem (FOTO: gdansk.pl/prezydent.pl)

Konsultacje w sprawie ulicy Kaczyńskiego zakończone fiaskiem

Politycy Koalicji Obywatelskiej i Wszystko dla Gdańska przeprowadzili kosztowne, kilkumiesięczne konsultacje społeczne w sprawie zmiany nazwy ulicy Prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Efekt? Wzięła w nich udział garstka mieszkańców – zaledwie co dziesiąty uprawniony. Koszty operacji to ponad 30 tysięcy złotych z miejskiej kasy. Czy to rzeczywiście głos społeczeństwa, czy raczej polityczna inscenizacja?

Trzy fakty, które trzeba znać:

  1. W konsultacjach udział wzięło tylko 10 proc. mieszkańców dzielnicy Przymorze.
  2. Politycy wpisali do ankiety nazwę ulicy, którą sąd uznał za niezgodną z ustawą dekomunizacyjną.
  3. Cały proces kosztował miasto ponad 30 tysięcy złotych.

Zamiast decyzji – eksperyment za 30 tysięcy

Konsultacje zainicjowane przez rządzącą miastem większość miały dać odpowiedź, czy gdańszczanie chcą zmiany nazwy ulicy Lecha Kaczyńskiego. Zespół Konsultacyjny, złożony z urzędników i miejskich działaczy, przygotował ankietę, w której zawarto kontrowersyjną propozycję przywrócenia nazwy „Dąbrowszczaków” – mimo że wcześniej sąd administracyjny stwierdził, że ta nazwa podpada pod ustawę dekomunizacyjną.

Jak wynika z opublikowanego raportu, udział w konsultacjach wzięło 2623 osób, co stanowi zaledwie 10 proc. mieszkańców Przymorza. Choć najwięcej głosów zdobyła propozycja „Biały Dwór”, to nie oznacza to woli większości mieszkańców. Zdecydowana większość nie wyraziła żadnej opinii.

Radny Majewski: „To próba wywołania emocji i polityczna porażka”

Na działania władz miasta ostro zareagował radny Prawa i Sprawiedliwości, Przemysław Majewski. Jak podkreślił, cała akcja miała polityczne podłoże i nie cieszyła się realnym zainteresowaniem mieszkańców.

Przepchnęli przez Radę Miasta uchwałę o konsultacjach, zawarli w niej nazwę „Dąbrowszczaków”, która została przez sąd administracyjny określona jako podlegająca pod ustawę dekomunizacyjną, a za całe kilkumiesięczne konsultacje zapłacili z publicznych środków ponad 30 tysięcy złotych – wskazuje Majewski.

Według niego, konsultacje nie przyniosły oczekiwanych przez inicjatorów rezultatów.

Dziś okazuje się, że zaledwie 10 proc. mieszkańców Przymorza wzięło udział, a sama propozycja zmiany nazwy nie uzyskała przekonującej większości – dodaje radny.

Pamięć o Lechu Kaczyńskim wciąż obecna

Lech Kaczyński, były prezydent RP, związany był z Gdańskiem nie tylko politycznie, ale i emocjonalnie. Jako były prezes NIK i minister sprawiedliwości wielokrotnie odwiedzał Pomorze. Przypominają o tym radni opozycji w Gdańsku.

Prezydent Lech Kaczyński, związany z Pomorzem i Gdańskiem, zasługuje na swoją ulicę w naszym mieście – mówi Majewski.

Choć formalnie konsultacje zostały zakończone, to ich wynik – ze względu na niską frekwencję – pozostawia wiele wątpliwości. Czy gdańska Rada Miasta zdecyduje się zmienić nazwę ulicy mimo braku realnego poparcia społecznego? Decyzja jeszcze nie zapadła.

Czytaj też: Radni PO chcą likwidacji ulicy Lecha Kaczyńskiego w Gdańsku

Dołącz do naszej społeczności!

Śledź nas na naszych mediach społecznościowych i bądź na bieżąco!

Dodaj komentarz

Instrukcja: Możesz dodać komentarz bez podawania adresu e-mail. Jeśli jednak wpiszesz e-mail, otrzymasz powiadomienie o odpowiedziach na Twój komentarz. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi i przestrzeganie zasad netykiety.

Uwaga: Wydawca portalu wbijamszpile.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści komentarzy publikowanych przez użytkowników. Komentarze odzwierciedlają jedynie opinie ich autorów. Zachęcamy do korzystania z kultury słowa i przestrzegania zasad netykiety.