Dwóch mieszkańców Gdańska wpadło w ręce policji po tym, jak w nocy próbowali ukraść przewody do ładowania samochodów elektrycznych. Mężczyźni zostali zatrzymani w Chwaszczynie dzięki szybkiej reakcji ochrony i policjantów z Żukowa.
Trzy szybkie fakty:
– Złodzieje zostali zatrzymani na gorącym uczynku przez pracowników ochrony.
– Kradli kable do ładowarek samochodów elektrycznych – każdy wart kilka tysięcy złotych.
– Jednemu z nich udowodniono wcześniejszą kradzież w Żukowie.
Nocna akcja w Chwaszczynie
W środę, tuż przed trzecią w nocy, pracownicy ochrony zauważyli dwóch mężczyzn kręcących się przy ładowarkach samochodowych. Kiedy podeszli bliżej, okazało się, że ci właśnie demontowali przewody z urządzeń. Na miejsce natychmiast wezwano policję.
Po kilku minutach patrol z Żukowa był już na miejscu. Zatrzymano dwóch gdańszczan w wieku 43 i 48 lat. Mężczyźni tłumaczyli, że chcieli sprzedać przewody „na złom”, bo są wykonane z miedzi.
Kradzieże na wagę złota
Ładowarki do aut elektrycznych coraz częściej stają się celem złodziei. Przewody, których długość i waga są znaczące, mogą mieć wartość kilku tysięcy złotych za sztukę. Tylko w tym przypadku wartość skradzionych kabli oszacowano na 13 tys. złotych.
Jak ustalili śledczy, jeden z zatrzymanych – 43-latek – miał już na koncie podobną kradzież. Tydzień wcześniej w Żukowie zniknęły dwa identyczne przewody.
Czytaj więcej: Światłowód w Chwaszczynie. Play odpowiada na pytania mieszkańców
Grozi im pięć lat więzienia
Policjanci zabezpieczyli skradzione elementy i przeszukali samochód, którym poruszali się sprawcy. Obydwaj usłyszeli zarzuty kradzieży, a młodszy z mężczyzn – dodatkowo drugi zarzut za wcześniejsze przestępstwo.
Zatrzymani przyznali się do winy. Teraz za swoje nocne „polowanie na prąd” odpowiedzą przed sądem. Grozi im do 5 lat pozbawienia wolności.
Zobacz też: Sąd skazał Emila R. na 25 lat więzienia za zabójstwo żony
mn






