Jak zmieniały się nastroje wyborców i co mówi nam historia o przyszłości wyborów w Polsce? Od 2000 roku scena polityczna zdominowana jest przez dwa obozy – Platformę Obywatelską i Prawo i Sprawiedliwość. Ich rywalizacja o fotel prezydenta była nie tylko starciem kandydatów, lecz także idei i emocji. Z każdym rokiem coraz trudniej przewidzieć, kto wygra drugą turę. Oto jak przebiegała ta polityczna wojna – i co może się wydarzyć w 2025 roku. Kto wygra wybory 2025?
Trzy fakty z kampanii prezydenckich PO i PiS:
- Kandydaci PiS wygrywali, gdy potrafili zebrać poparcie elektoratów trzecich sił (np. Kukiz, Bosak).
- Zwycięstwo Komorowskiego w 2010 było jedynym sukcesem PO, wspartym efektem współczucia po katastrofie smoleńskiej.
- Najmniejsza różnica głosów w historii III RP padła w 2020 – zaledwie 422 tysiące głosów różnicy.
Początek nowej ery: wybory 2005 i narodziny duopolu
W 2005 roku po raz pierwszy w historii III RP starli się kandydaci dwóch świeżo utworzonych partii – Donald Tusk z Platformy i Lech Kaczyński z PiS. Choć Tusk wygrał pierwszą turę, druga pokazała przewagę strategii PiS-u: mobilizacja antyliberalnego elektoratu i skuteczna kampania negatywna przesądziły o sukcesie Kaczyńskiego.
Wynik: PiS nauczył się wygrywać dzięki umiejętnemu przyciąganiu głosów „trzeciej siły”. Czytaj więcej:
Tragiczna śmierć prezydenta Lecha Kaczyńskiego całkowicie zmieniła przebieg kampanii. Bronisław Komorowski wystartował jako pełniący obowiązki prezydenta i kandydat Platformy. W sondażach wyraźnie prowadził, a emocjonalna atmosfera po katastrofie smoleńskiej sprawiła, że wielu wyborców niechętnych PiS-owi zjednoczyło się wokół jego kandydatury.
Komorowski wygrał jako jedyny kandydat PO w latach 2005–2020. Ale już wtedy widać było, że PiS potrafi mobilizować ponad własne szeregi – Jarosław Kaczyński przekroczył granicę poparcia dla swojej partii.
Wielki zwrot: 2015 i niespodzianka Dudy
Bronisław Komorowski był pewniakiem na początku roku. Ale wszystko zmieniło się z nadejściem Andrzeja Dudy – nowej twarzy PiS-u. Dynamiczna kampania i spadające notowania PO zakończyły się sensacyjną wygraną Dudy. Kluczowy był tu trzeci kandydat – Paweł Kukiz. Jego 20 proc. poparcia w pierwszej turze rozłożyło się tak, że PiS zyskał przewagę.
Komorowski nie potrafił przekonać elektoratu antysystemowego. To był znak, że w Polsce każda kampania może zostać wywrócona na finiszu.
Rekord frekwencji, rekord napięcia – wybory 2020
Pandemia, zamieszanie z datą wyborów, zmiana kandydata KO – to wszystko sprawiło, że kampania 2020 była jak thriller polityczny. Andrzej Duda i Rafał Trzaskowski szli łeb w łeb. W drugiej turze Duda wygrał różnicą zaledwie 2 punktów proc., czyli około 422 tysięcy głosów.
Trzaskowski przejął niemal cały elektorat opozycyjny, ale Duda utrzymał żelazny elektorat i przekonał większość wyborców Konfederacji. Mapa Polski znów podzieliła się na konserwatywny wschód i liberalny zachód.
Wybory 2025 – rematch Trzaskowskiego i test dla PiS
Tym razem nie będzie urzędującego prezydenta. Karol Nawrocki, kandydat PiS i obecny szef IPN, ma za sobą solidne poparcie partii i narodowców. Rafał Trzaskowski wraca jako kandydat opozycji, który w 2020 roku był o włos od zwycięstwa.
Sondaże CBOS pokazują, że na początku roku 2025 Trzaskowski miał przewagę, ale topniejącą. W kwietniu symulacja drugiej tury wskazuje, że może zdobyć 52 proc. głosów, Nawrocki – 44 proc. W I turze było już tylko 2 proc. różnicy wynik może być na żyletki. Rząd PO nie ma dobrych notowań. Jednak wiele zależy od frekwencji i zachowania elektoratów trzecich sił – Konfederacji i Trzeciej Drogi. Ta ostatnia, czyli Szymon Hołownia miał zaledwie 4,99 proc.
Wyborcy Konfederacji już raz przechylili szalę na korzyść Dudy. Czy zrobią to ponownie dla Nawrockiego na wybory 2025?
Zobacz też: Mentzen stawia warunki Trzaskowskiemu i Nawrockiemu

Maciej Naskręt
Obserwuj @MaciejNaskret na X . Twórca portalu WbijamSzpile.pl, doświadczony dziennikarz i komentator życia publicznego, specjalizujący się w analizie miejskich zjawisk i politycznych mechanizmów. Pracował w mediach lokalnych i ogólnopolskich, zarówno publicznych, jak i niezależnych, dzięki czemu doskonale zna kulisy funkcjonowania świata mediów. Łączy rzetelność dziennikarską z wyrazistym, często ironicznym stylem. Nie unika trudnych tematów – przeciwnie, zadaje pytania, których inni wolą nie stawiać.






