Komenda Stołeczna Policji zwróciła się do Prokuratury Krajowej o wydanie listu gończego za Marcinem Romanowskim, byłym wiceministrem sprawiedliwości. Powodem jest podejrzenie, że polityk Marcin Romanowski ukrywa się przed wymiarem sprawiedliwości. Decyzję w tej sprawie przekazał rzecznik MSWiA, Jacek Dobrzyński.
Historia tematu
-
Romanowski: „Prześladowania zabiły mojego ojca”
Opublikowano: 06 kwi 2025, 12:39
Marcin Romanowski, były wiceminister sprawiedliwości i poseł PiS, jest podejrzany o poważne nadużycia finansowe związane z Funduszem Sprawiedliwości. Prokuratura zarzuca mu m.in. przywłaszczenie środków o wartości ponad 107 milionów złotych oraz usiłowanie przywłaszczenia kolejnych 58 milionów złotych. Wśród stawianych zarzutów są także działania związane z ustawianiem konkursów na dotacje.
Decyzja o areszcie zapadła w poniedziałek w Sądzie Rejonowym dla Warszawy-Mokotowa. Sąd przychylił się do argumentów prokuratury, wskazując na wysokie prawdopodobieństwo popełnienia przestępstwa, możliwość matactwa oraz zagrożenie surową karą, która w przypadku Romanowskiego może wynieść nawet 25 lat więzienia.
Czytaj więcej: Robert Kwiatek: Nawrocki ma moje poparcie, a w PiS jest V kolumna
Polityczna reakcja i kontrowersje
Politycy PiS oraz sam Marcin Romanowski twierdzą, że cała sprawa ma charakter polityczny. Romanowski wcześniej określał śledztwo jako formę represji oraz „polityczną ustawkę”. Podobne opinie wyrażali inni politycy związani z jego środowiskiem.
Warto przypomnieć, że immunitet posła został uchylony w lipcu przez Sejm, a także przez Zgromadzenie Parlamentarne Rady Europy w październiku, co otworzyło drogę do zatrzymania Romanowskiego.
Zobacz też: Brak podpisów na opiniach. Kulisy zatrzymania Romanowskiego
mn






