Mevo zimą wygląda, „jak porzucony złom”. OMGSS: mamy wzrost wypożyczeń (FOTO: Piotr czytelnik/wbijamszpile.pl)

Mevo zimą wygląda, „jak porzucony złom”. OMGSS: mamy wzrost wypożyczeń

Widok roweru Mevo przysypanego zmrożonym śniegiem, często w zaspach i śnieżnej brei budzi emocje. Mróz, oblodzenie i niskie temperatury rodzą pytania o sens takiego rozwiązania. Dla prywatnego właściciela roweru naturalnym odruchem jest schowanie sprzętu do garażu. W przypadku systemu publicznego obowiązują jednak inne zasady. Ich podstawą są zapisy umowy, o których mówi wprost Stowarzyszenie Obszar Metropolitalny Gdańsk-Gdynia-Sopot.

Nasz czytelnik, Pan Piotr zatrzymał się przy stojaku z rowerami. Nie krył oburzenia. Zobaczył rowery Mevo przykryte śniegiem – dojście często jest utrudnione przez śnieżną breję. Taka sytuacja to widok przy wielu stojakach w metropolii na Pomorzu.

To wygląda w wielu przypadkach jak porzucony złom, a nie publiczny transport – mówi.

Zwraca uwagę, że prywatny rower schowałby do piwnicy jeszcze przed pierwszym mrozem. Jego zdaniem wystawianie sprzętu na mróz to brak szacunku do pieniędzy mieszkańców. Pyta, kto później zapłaci za zużycie baterii i osprzętu. Dodaje, że nikt normalny nie sięgnie po publiczny sprzęt, gdy widzi oblodzony rower.

Ja mam uwierzyć, że to jest bezpieczne i normalne? – kończy zirytowany.


Doceniasz naszą robotę? Postaw nam kawę

Każda kawa pomaga nam działać:



Dzięki Twojemu wsparciu możemy publikować bez nacisków.


Całoroczny system bez wyjątków

Jak wyjaśnia Natalia Gawlik z Obszaru Metropolitalnego Gdańsk-Gdynia-Sopot, system MEVO od początku był projektowany jako całoroczny. W przekazanej odpowiedzi podkreśla:

System Mevo został zaprojektowany jako system całoroczny. Zgodnie z umową operator ma bezwzględny obowiązek utrzymywania odpowiedniej liczby sprawnych i dostępnych do wypożyczenia rowerów – niezależnie od panujących warunków pogodowych.

Oznacza to, że nawet przy silnych mrozach rowery muszą pozostać w przestrzeni publicznej. Gawlik zaznacza jednoznacznie:

Ewentualne czasowe ograniczenie dostępności floty z powodu mrozu lub przechowywanie rowerów byłoby naruszeniem postanowień kontraktu i nie jest dopuszczalne.

W praktyce rowery stoją w punktach odbioru w śnieżnych zaspach. Dla wielu mieszkańców to zaskoczenie. Z punktu widzenia zamawiającego to jednak realizacja umowy.

Serwis, monitoring i odporność na mróz

W odpowiedziach przekazanych redakcji Natalia Gawlik szeroko opisuje procedury techniczne. Jak wskazuje, operator systemu – CityBike Global – prowadzi „stały, całoroczny monitoring stanu technicznego rowerów”. Odbywa się on zarówno w ramach bieżącego serwisu, jak i codziennej pracy terenowej, obejmującej wymianę baterii i relokację floty .

Szczególna uwaga poświęcana jest zimie.

W okresie zimowym rowery smarowane są specjalnymi substancjami mrozoodpornymi, które pomagają zapewnić sprawność pojazdów – podkreśla Gawlik.

Dodaje, że dotyczy to zwłaszcza napędu, blokad oraz systemu regulacji siodełka, czyli elementów najbardziej narażonych na niskie temperatury. Autorka odpowiedzi zaznacza także, że „do chwili obecnej nie odnotowano uszkodzeń rowerów, których bezpośrednią przyczyną byłyby zbyt niskie lub zbyt wysokie temperatury”.

Każdy rower przed ponownym udostępnieniem przechodzi obowiązkową kontrolę warsztatową, niezależnie od pory roku.

Czytaj więcej: Mevo w tarapatach? Zamiast kar umowa na więcej rowerów

Dlaczego nie ma „zimowania” rowerów

Pytanie o sezonowe wycofanie rowerów pojawia się regularnie. Natalia Gawlik odpowiada krótko i jednoznacznie:

Sezonowe wycofywanie rowerów z ulic byłoby niezgodne z postanowieniami umowy i nie jest brane pod uwagę ani przez operatora, ani przez zamawiającego.

Wskazuje również na oczekiwania użytkowników.

Byłoby to niezgodne z oczekiwaniami samych użytkowników, którzy przyzwyczaili się do korzystania z rowerów MEVO także w zimie – czytamy w odpowiedzi.

Gawlik odnosi się także do argumentu niskiego wykorzystania zimą. Jak podkreśla nie jest zgodne z prawdą twierdzenie, że rowery są minimalnie wykorzystywane. Dane pokazują wzrost liczby wypożyczeń w grudniu 2025 roku oraz rosnącą sprzedaż abonamentów.

Odpowiedzialność użytkownika

W odpowiedziach pojawia się również kwestia bezpieczeństwa. Natalia Gawlik przypomina, że każdy użytkownik przed pierwszym wypożyczeniem akceptuje regulamin. Zawiera on zapis o obowiązku dostosowania jazdy do warunków atmosferycznych.

Regulamin nakłada na użytkownika obowiązek indywidualnej oceny, czy w danej chwili i w danych warunkach bezpiecznie jest skorzystać z roweru. Decyzja o rozpoczęciu jazdy leży wyłącznie po stronie użytkownika, podobnie jak w przypadku kierowcy samochodu czy pieszego.

Operator odpowiada za sprawność techniczną roweru. Nie odpowiada natomiast za skutki niewłaściwego dostosowania jazdy do warunków pogodowych.

Czytaj też: Pożar magazynu Mevo na gdańskiej Przeróbce. Strażacy w akcji

Maciej Naskręt

Maciej Naskręt

Obserwuj @MaciejNaskret na X . Twórca portalu WbijamSzpile.pl, doświadczony dziennikarz i komentator życia publicznego, specjalizujący się w analizie miejskich zjawisk i politycznych mechanizmów. Pracował w mediach lokalnych i ogólnopolskich, zarówno publicznych, jak i niezależnych, dzięki czemu doskonale zna kulisy funkcjonowania świata mediów. Łączy rzetelność dziennikarską z wyrazistym, często ironicznym stylem. Nie unika trudnych tematów – przeciwnie, zadaje pytania, których inni wolą nie stawiać.

Dołącz do naszej społeczności!

Śledź nas na naszych mediach społecznościowych i bądź na bieżąco!

Dodaj komentarz

Instrukcja: Możesz dodać komentarz bez podawania adresu e-mail. Jeśli jednak wpiszesz e-mail, otrzymasz powiadomienie o odpowiedziach na Twój komentarz. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi i przestrzeganie zasad netykiety.

Uwaga: Wydawca portalu wbijamszpile.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści komentarzy publikowanych przez użytkowników. Komentarze odzwierciedlają jedynie opinie ich autorów. Zachęcamy do korzystania z kultury słowa i przestrzegania zasad netykiety.