Michał Marcinkiewicz przez niemal dwie dekady pozostawał w samym centrum polityki, choć jego nazwisko rzadko pojawiało się na pierwszych stronach gazet. Młodość spędzoną w strukturach Platformy Obywatelskiej zamienił na mandat posła, potem był konsulem, urzędnikiem, spin doktorem. Od kilku lat to on kreuje kampanie Rafała Trzaskowskiego, tworzy Campus Polska i działa z ukrycia. Biografia Marcinkiewicza jest historią lojalności, cichych awansów i powrotów.
Trzy fakty:
- Marcinkiewicz był najmłodszym radnym w historii Szczecina i jednym z najmłodszych posłów w III RP.
- W 2011 został wyrzucony z list wyborczych PO za przedwczesne rozpoczęcie kampanii – jego wizerunek na billboardach stał się symbolem konfliktu wewnętrznego w Platformie.
- Dziś jest kluczowym doradcą Rafała Trzaskowskiego – odpowiada m.in. za Campus Polska i sztab wyborczy na 2025 rok.
Szybki start i jeszcze szybszy upadek
Marcinkiewicz wszedł do polityki w tempie, którego pozazdrościć mogliby niejedni weterani. Jako szesnastolatek wstąpił do Młodych Demokratów, a kilka lat później został najmłodszym radnym w historii Szczecina. Zaledwie rok po objęciu mandatu miejskiego wszedł do Sejmu jako jeden z najmłodszych posłów kadencji 2007–2011.
W PO uchodził za „dziecko Nitrasa” – najzdolniejszego z młodych protegowanych tego wpływowego polityka. Był obecny w komisjach, działał międzynarodowo, budował własną rozpoznawalność. Ale w 2011 roku przeliczył się z ambicją. Wystartował przedwcześnie z kampanią wyborczą, rozlepiając billboardy na długo przed rejestracją list. Partia uznała to za nielojalność i złamanie zasad. Usunięto go z list, mimo że był pewnym kandydatem do reelekcji. Publicznie wyraził rozgoryczenie, prywatnie podejrzewał wrogie działania konkurentów z partii.
Czytaj więcej: Konfederacja krytykuje Trzaskowskiego w spocie wyborczym
Z dyplomacji do gabinetów władzy – Marcin Marcnkiewicz
Choć oficjalnie zniknął z polityki, Marcin Marcinkiewicz nie zrezygnował. Przetrwał dzięki wsparciu Nitrasa i Sikorskiego – dwóch polityków PO, którzy zadbali o jego dalszy byt. Został asystentem europosła, a następnie – kontrowersyjnie – konsulem RP w Helsinkach. Mimo młodego wieku i braku typowej aplikacji dyplomatycznej objął placówkę zagraniczną.
Później awansował jeszcze wyżej. Najpierw jako szef gabinetu politycznego w MSZ, potem jako dyrektor Gabinetu Marszałka Sejmu. W obu przypadkach zatrudniony bez rozgłosu, ale zawsze blisko centrów decyzyjnych. Media zarzucały nepotyzm, ale efekty jego pracy – choć niepubliczne – oceniano pozytywnie. W administracji zyskał miano sprawnego organizatora i urzędnika, który wie, z kim i jak rozmawiać.

Powrót do gry – Kidawa, Trzaskowski i Campus
Po kilku latach urzędniczej pracy, w 2019 roku Marcinkiewicz wrócił do polityki jako doradca Małgorzaty Kidawy-Błońskiej. Tworzył jej wizerunek, planował strategię, pracował w cieniu. Kampania nie wypaliła, kandydatka wycofała się z wyborów prezydenckich. Ale to właśnie wtedy Marcinkiewicz przeszedł do obozu Rafała Trzaskowskiego – w roli stratega i organizatora kampanii prezydenckiej 2020.
Od tamtego czasu towarzyszy prezydentowi Warszawy jako jego polityczny architekt. Jest jednym z głównych twórców Campusu Polska – wydarzenia skierowanego do młodzieży, łączącego politykę, edukację i networking. Marcinkiewicz odpowiada za jego program i logistykę, bywa prowadzącym paneli, zarządza fundacją koordynującą całe przedsięwzięcie.
Michał Marcinkiewicz, spin doktor PO – kampania 2025 i rola w sztabie
Dziś Marcinkiewicz nie występuje w mediach, ale jego rękę widać niemal wszędzie tam, gdzie pojawia się Trzaskowski. To on odpowiada za kampanię billboardową, działania w terenie i mobilizację wolontariuszy. Działa blisko Wioletty Paprockiej, szefowej sztabu #Trzaskowski2025. Choć nieformalnie, jest jednym z głównych operatorów politycznych kampanii opozycji.
Pełni także funkcję prezesa miejskiej spółki Warexpo, co pozwala mu na stabilność i dalsze kontakty w strukturach miejskich. Ta pozycja daje mu również realny wpływ na zarządzanie przestrzenią publiczną Warszawy – w tym reklamą zewnętrzną, kluczową w każdej kampanii.
Cień przeszłości, wpływy przyszłości
Marcinkiewicz to przykład polityka, który zamiast spektakularnego powrotu, wybrał strategię działania zza kulis. Jego doświadczenie i lojalność wobec patronów przyniosły mu kolejne szanse. Dziś jest politycznym operatorem, który nie zabiega o funkcje, ale potrafi wpływać na kierunki działań Platformy.
W cieniu Trzaskowskiego buduje przyszłość, również własną. Jeśli Trzaskowski osiągnie sukces w wyborach 2025, Marcinkiewicz prawdopodobnie pojawi się znów – może jako minister, może jako szef kancelarii, może jako ktoś jeszcze bliżej władzy.
Zobacz też: Trzaskowski w Gdańsku. Znów więcej krytyki niż konkretów
Źródła: tvn24/gazeta.pl/Rzeczpospolita/Interia.pl

Maciej Naskręt
Obserwuj @MaciejNaskret na X . Twórca portalu WbijamSzpile.pl, doświadczony dziennikarz i komentator życia publicznego, specjalizujący się w analizie miejskich zjawisk i politycznych mechanizmów. Pracował w mediach lokalnych i ogólnopolskich, zarówno publicznych, jak i niezależnych, dzięki czemu doskonale zna kulisy funkcjonowania świata mediów. Łączy rzetelność dziennikarską z wyrazistym, często ironicznym stylem. Nie unika trudnych tematów – przeciwnie, zadaje pytania, których inni wolą nie stawiać.






