Muzeum II Wojny Światowej zamyka drzwi przed radnymi i mediami (FOTO: wbijamszpile.pl)

Muzeum II Wojny Światowej zamyka drzwi przed radnymi i mediami

W poniedziałek doszło do symbolicznego przekazania władzom Muzeum II Wojny Światowej 5610 podpisów zebranych przez patriotycznych społeczników i radnych miasta. Łącznie do tej pory prawie 10 tysięcy osób podpisało się pod apelem o przywrócenie do wystawy głównej takich postaci jak Witold Pilecki, Maksymilian Kolbe czy rodzina Ulmów. Mimo pokojowego charakteru protestu, ochrona muzeum nie wpuściła społeczników, radnych i dziennikarzy. Z dyrektorem Rafałem Wnukiem spotkała się jedynie delegacja: poseł PiS Kazimierz Smoliński, radny Aleksander Jankowski i radny Piotr Gierszewski.

Protesty trwają od listopada

Od połowy listopada 2024 roku, w każdy wtorek przed wejściem do Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku odbywa się protest. Organizatorzy to przedstawiciele środowisk patriotycznych, wspierani przez lokalnych radnych, w tym Aleksandra Jankowskiego.

To reakcja na obietnice, które nie zostały spełnione. Dyrektor Rafał Wnuk zapowiedział przywrócenie wcześniejszej wersji wystawy, ale zmiany są tylko pozorne. Bohaterowie pojawili się w formie szczątkowej i trudnej do odnalezienia dla zwiedzających – mówi Jankowski.

Protesty mają na celu przypomnienie o decyzjach personalnych i redakcyjnych, które zdaniem organizatorów zniekształcają obraz polskiego heroizmu w czasie II wojny światowej.

Poseł Smoliński: „Z muzeum zniknęli bohaterowie. To było skandaliczne”

Poseł Kazimierz Smoliński skomentował wydarzenia przed Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku, gdzie od miesięcy trwają protesty przeciw usunięciu z wystawy głównej postaci takich jak błogosławiona rodzina Ulmów, św. Maksymilian Kolbe czy rotmistrz Witold Pilecki. Polityk wskazuje, że mimo sądowych wyroków, które zapadły jeszcze za kadencji Karola Nawrockiego i profesora Berendta, dyrekcja muzeum zdecydowała się na usunięcie tych postaci z ekspozycji.

To była skandaliczna sytuacja. Po siedmiu latach z wystawy zniknęli nasi bohaterowie. To nie są tylko osoby historyczne. To symbole duchowe i moralne. Rodzina Ulmów czy święty Kolbe to nie tylko postacie drugiej wojny, ale ważne figury dla społeczności wierzącej – mówił Smoliński. Jak podkreślił, obecna forma ekspozycji nie oddaje należytego miejsca tym bohaterom.

Poseł przypomniał, że już po pierwszym proteście w 2024 roku dyrekcja muzeum obiecała przywrócenie tych postaci na wystawę.

To przywrócenie odbyło się jednak w sposób nieczytelny. Zwiedzający nie są w stanie ich odnaleźć. Taka narracja jest nie do zaakceptowania. Ludzie mają prawo znać prawdę i pamiętać o bohaterach. To nasze dziedzictwo narodowe – zaznaczył.

5610 podpisów przekazanych dyrekcji

W poniedziałek 30 czerwca 2025 roku radni i społecznicy zanieśli do muzeum 5610 podpisów. Jak podkreślił poseł Kazimierz Smoliński, są to podpisy „wyłącznie osób, które osobiście odwiedziły muzeum i nie odnalazły tam postaci, które przez lata były integralną częścią ekspozycji”.

Dodatkowo, do dyrekcji trafiło ponad 3000 podpisów zebranych indywidualnie i przesłanych pocztą lub drogą elektroniczną. Również portal wbijamszpile.pl zbierał podpisy przeciwko zmianom.

To nie są podpisy zebrane w internecie. To konkretni ludzie, którzy wyszli z muzeum rozczarowani – dodaje Jankowski.

„Myszka Miki i Superman” – kontrowersyjne słowa dyrektora

Jednym z głównych powodów protestu są wypowiedzi dyrektora Wnuka z kwietnia 2024 roku. W wywiadzie radiowym przyrównał postacie takie jak Pilecki i Kolbe do „Myszki Miki i Supermana”, mówiąc, że nie pasują do wystawy o II wojnie światowej.

To skandaliczne i haniebne słowa. Nie możemy się zgodzić na takie traktowanie naszych bohaterów – podkreśla radny Jankowski.

W poniedziałek demonstranci przynieśli symboliczne maskotki, które wręczyli dyrektorowi, by – jak mówią – „mógł odróżnić Pileckiego od postaci z kreskówek”.

Mamy informacje, że również osoby z zagranicy, które odwiedzają muzeum, piszą maile z wyrazami oburzenia. Te postaci są szanowane nie tylko w Polsce – dodaje Jankowski.

Ochrona blokuje radnych i media

Podczas przekazania podpisów doszło do incydentu, który wywołał dodatkowe napięcia. Ochrona muzeum nie wpuściła dziennikarzy ani wszystkich radnych miasta Gdańska. Do spotkania z dyrektorem dopuszczona została tylko trzyosobowa delegacja: poseł Kazimierz Smoliński, radny Aleksander Jankowski oraz radny Piotr Gierszewski.

To jest muzeum publiczne. Oczekiwalibyśmy pełnej transparentności. Dlaczego zamyka się drzwi przed mediami i radnymi? To niedopuszczalne – komentował radny Kazimierz Koralewski.

Brak dostępu dla przedstawicieli mediów uniemożliwił pełne udokumentowanie przekazania podpisów i przebiegu rozmowy z dyrekcją.

Co dalej z protestem?

Pomimo braku oczekiwanej reakcji ze strony dyrekcji muzeum, protestujący zapowiadają kontynuację działań. Demonstracje będą odbywać się co wtorek, aż do spełnienia postulatów.

Będziemy tutaj tak długo, jak będzie trzeba. Nasz cel to przywrócenie pełnej wersji wystawy, zgodnej z jej pierwotnym kształtem i wyrokami sądów – podkreśla Jankowski.

Organizatorzy protestu podkreślają, że działają zgodnie z prawem, pokojowo i z poszanowaniem miejsca pamięci. Ich zdaniem historia nie powinna być selektywnie edytowana, a muzeum powinno służyć prawdzie, nie interpretacjom.

OŚWIADCZENIE MUZEUM

Informujemy, że rotmistrz Witold Pilecki, rodzina Ulmów, jak i ojciec Maksymilian Kolbe znajdują się na wystawie głównej Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku. Obecnie prezentowane treści nie zawierają błędów merytorycznych, jak to było poprzednio, i są przygotowane w zgodzie z prawdą historyczną.

Postać rotmistrza Witolda Pileckiego jest upamiętniona w części wystawy pt. „Groza wojny”, gdzie znajduje się karta z raportu z pobytu w obozie i fotografia obozowa rotmistrza. W części Polskie Państwo Podziemne przypomniano działalność Witolda Pileckiego w ramach konspiracji w KL Auschwitz oraz opisano jego dalsza walkę – w szeregach Kedywu AK i następnie w Powstaniu Warszawskim oraz jako organizatora siatki wywiadowczej w komunistycznej Polsce. W tym miejscu zaprezentowane są również ikoniczne fotografie rtm. Pileckiego przed komunistycznym sądem i historia jego tragicznego stracenia. W styczniu 2025 r. uzupełniliśmy wystawę o ekspozytor poświęcony rotmistrzowi Pileckiemu – znajduje się on teraz wśród ikon antyniemieckiego podziemia, w części wprowadzającej do sekcji „Opór”. Jest to trzecie miejsce na wystawie, gdzie pojawia się historia rotmistrza. W wyniku naszych działań opowieść o rotmistrzu Pileckim została poszerzona w stosunku do treści prezentowanych do 29 czerwca 2024 roku i jest eksponowana we właściwym miejscu na wystawie:

Oprócz tego na placu przed budynkiem Muzeum znajduje się pomnik Witolda Pileckiego.

Rodzina Ulmów i o. Maksymilian Kolbe także są zaprezentowani na wystawie głównej Muzeum. Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku otrzymało rysunek przedstawiający polskiego męczennika przekazany przez Centrum św. Maksymiliana w Harmężach. Stał się on częścią wystawy głównej w ramach zapowiadanych zmian, dotyczących postaci polskich bohaterów. Wykonany ołówkiem rysunek pt. „Kolbe ratuje” został umieszczony w części ekspozycji poświęconej życiu w obozach koncentracyjnych, obok gipsowej maski pośmiertnej ks. Stefana Wincentego Frelichowskiego. Rysunek jest prezentowany wraz z informacją o tym, jak niemieckie obozy systemowo odzierały więźniów z człowieczeństwa. Zwiedzający może również przeczytać życiorys o. Kolbego (1894–1941). Podpisy dotyczące eksponatów konsultowano z historykami z Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau w Oświęcimiu i z ojcami franciszkanami prowadzącymi Centrum św. Maksymiliana Marii Kolbego w Harmężach.

W Muzeum prezentowany jest również artefakt należący niegdyś do bł. Józefa Ulmy z Markowej (koło Rzeszowa), który – wraz z żoną i dziećmi – został zamordowany przez Niemców za ukrywanie Żydów w czasie II wojny światowej. Książka pochodzi z domowej biblioteczki bł. rodziny Ulmów, z własnoręcznym podpisem jej właściciela – Józefa Ulmy. Została przekazana do Muzeum przez bratanka Józefa Ulmy – Jerzego Ulmę, i Instytut Pileckiego. Wcześniej, zanim trafiła na wystawę główną, od listopada 2024 r. do początku stycznia 2025 r., była eksponowana w specjalnej gablocie na poziomie -3, przed wejściem na ekspozycję stałą MIIWŚ, w ramach cyklu „Wejście w historię”. W styczniu 2025 r. pamiątkę po rodzinie Ulmów wkomponowaliśmy w wystawę główną. Znajduje się ona w części wystawy poświęconej oddolnej pomocy udzielanej przez Polaków ukrywającym się Żydom – tam, gdzie od chwili otwarcia Muzeum znajdował się przedmiot upamiętniający ukrywanie Żydów przez inną polską rodzinę – państwa Joniuków. Warto podkreślić, że MIIWŚ to jedyna placówka (oprócz Muzeum Polaków Ratujących Żydów podczas II wojny światowej im. Rodziny Ulmów w Markowej), która posiada eksponat w postaci przedmiotu należącego niegdyś do rodziny Ulmów.

Zobacz też: Pilecki, Kolbe i rodzina Ulmów usunięci z Muzeum IIWŚ

Maciej Naskręt

Maciej Naskręt

Obserwuj @MaciejNaskret na X . Twórca portalu WbijamSzpile.pl, doświadczony dziennikarz i komentator życia publicznego, specjalizujący się w analizie miejskich zjawisk i politycznych mechanizmów. Pracował w mediach lokalnych i ogólnopolskich, zarówno publicznych, jak i niezależnych, dzięki czemu doskonale zna kulisy funkcjonowania świata mediów. Łączy rzetelność dziennikarską z wyrazistym, często ironicznym stylem. Nie unika trudnych tematów – przeciwnie, zadaje pytania, których inni wolą nie stawiać.

Dołącz do naszej społeczności!

Śledź nas na naszych mediach społecznościowych i bądź na bieżąco!

Dodaj komentarz

Instrukcja: Możesz dodać komentarz bez podawania adresu e-mail. Jeśli jednak wpiszesz e-mail, otrzymasz powiadomienie o odpowiedziach na Twój komentarz. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi i przestrzeganie zasad netykiety.

Uwaga: Wydawca portalu wbijamszpile.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści komentarzy publikowanych przez użytkowników. Komentarze odzwierciedlają jedynie opinie ich autorów. Zachęcamy do korzystania z kultury słowa i przestrzegania zasad netykiety.