Na Jarmark Bożonarodzeniowy najlepiej z własnym kubkiem

System kubków na tegorocznym Jarmarku Bożonarodzeniowym wzbudził duże zainteresowanie odwiedzających. Amber Expo, organizator odpowiedział nam na nasze wątpliwości i pytania. Najpierw obowiązkowy, później modyfikowany, a teraz dodatkowo opisany przez organizatora. Dzięki temu można dokładniej zobaczyć, jak działa codzienny obieg naczyń i dlaczego własny kubek stał się jedną z najważniejszych ścieżek dla uczestników wydarzenia. Jarmark przyciąga turystów i mieszkańców, a jego wizualna strona robi bardzo dobre wrażenie. Dopiero z czasem widać, jak wygląda zaplecze, które musi obsłużyć tysiące porcji gorących napojów.

Jak działa codzienny obieg kubków

Organizator przedstawił szczegółowy opis obiegu ceramicznych naczyń. Rzecznik organizatora jarmarku, Marcin Dajos, wyjaśnia, że proces zaczyna się wcześnie rano. Jak mówi:

Rano wystawcy pobierają czyste kubki od przedstawiciela Jarmarku – zgłaszając zapotrzebowanie. Następnie kubek trafia do kupującego, który decyduje się na napój z kubkiem kaucyjnym.

To opis, który pokazuje pierwszą część dnia. Kolejny krok to decyzja klienta o zwrocie. Rzecznik dodaje:

Jeżeli chce, zwraca go w punkcie do zwrotu kubków, gdzie otrzymuje wpłaconą wcześniej kaucję.

Wieczorem odbywa się operacja logistyczna. Organizator prowadzi zbiórkę kubków z całego terenu.

Wieczorem kubki odbierane są przez zespół jarmarkowy i zostają przetransportowane do Amber Expo, gdzie są myte, wyparzane, pakowane w pokrowce i wywożone rankiem następnego dnia na teren Jarmarku – podaje Dajos.

To oznacza, że powrót kubków do postaci gotowej do kolejnego użycia możliwy jest dopiero po nocnym myciu. Cały proces wymaga przewozu, zaplecza sanitarnego i odpowiednich warunków. System kubków działa dzięki codziennej obsłudze, która nie jest widoczna dla odwiedzających.

Warto wybić, że w tym modelu nadal ważną rolę odgrywa własny kubek. Turyści mogą przyjść z naczyniem, które mają już w domu. Nie angażują się w obieg, który wymaga mycia i transportu. To rozwiązanie, które oszczędza logistykę i skraca ścieżkę po stronie wystawców.

Czytaj więcej: Kulisy jarmarku: strefa, której nikt nie promuje?

Jak wygląda wsparcie dla wystawców

Rzecznik jarmarku został zapytany o warunki pracy wystawców. Pojawiły się wątpliwości, czy drewniane domki są w stanie pomieścić większą liczbę naczyń. W odpowiedzi podkreślono, że przestrzeń została uwzględniona.

Przedsiębiorcy mogą zgłaszać zapotrzebowanie na kubki w liczbie, która nie wypływa na znaczne ograniczenie ich przestrzeni w domkach czy kontenerach jarmarkowych – wyjaśnia Dajos.

System kubków wymaga ciągłego kontaktu między wystawcami a obsługą jarmarku. To codzienna komunikacja, w której oceniana jest liczba naczyń potrzebna na bieżący dzień.

Na tym etapie widać, że własny kubek ma znaczenie także dla wystawców. Nie wymaga magazynowania dodatkowych partii naczyń i zmniejsza zapotrzebowanie na kolejne dostawy. W zimowych warunkach, gdy każdy metr przestrzeni ma znaczenie, możliwość nalania napoju do naczynia klienta jest dla wielu sprzedawców odciążeniem.

Organizator podkreśla również, że system kubków jest testowy. Jego celem jest ograniczenie papierowych odpadów.

W tym roku system jest testowany, a docelowo ma doprowadzić do całkowitego wyeliminowania kubków papierowych z Jarmarków – mówi rzecznik.

To wskazuje, że model może być rozwijany i korygowany.

Co zmienia najnowsza modyfikacja systemu

Po pierwszym weekendzie pojawiły się zmiany. Organizator przyznał, że reakcje odwiedzających wpłynęły na podjęcie decyzji dotyczącej nowych możliwości.

Tak, po pierwszym weekendzie system został zmodyfikowany. W odpowiedzi na zapotrzebowanie rynku, jakim jest m.in. możliwość wyboru pomiędzy kaucyjnym a jednorazowym kubkiem przy zakupie grzanego napoju, wprowadzono takową opcję – informuje Dajos.

Oznacza to, że napój nalewany jest dziś w trzech formach. Można otrzymać napój w kubku kaucyjnym, jednorazowym lub skorzystać z własnego kubka.

Napój w kubku jednorazowym jest jednak droższy niż w kubku kaucyjnym lub własnym, z którego również można skorzystać na jarmarku – różnica to około dwadzieścia pięć proc. – przekonuje rzecznik.

Wypowiedź rzecznika pokazuje, że własny kubek jest traktowany przez organizatora jako w pełni dopuszczalna metoda. To rozwiązanie neutralne podatkowo i higienicznie. Nie wymaga obiegu, który później musi być bilansowany. To ważne zwłaszcza w kontekście pytań o zagubienia kubków. Kiedy klient korzysta z własnego naczynia, problem nie powstaje. Rzecznik przypomina jednak, że regulamin obowiązuje wszystkich.

Na tym etapie widać, że system kubków nadal jest w fazie dopracowania. Własny kubek stał się jedną z najważniejszych opcji tego sezonu. Ogranicza elementy, które wymagają dodatkowych wyjaśnień i pozwala odwiedzającym wybrać model najprostszy pod względem kosztów i formalności.

Zobacz też: Gdańsk zmienia ruch przez świąteczny jarmark

mn

Dołącz do naszej społeczności!

Śledź nas na naszych mediach społecznościowych i bądź na bieżąco!

Dodaj komentarz

Instrukcja: Możesz dodać komentarz bez podawania adresu e-mail. Jeśli jednak wpiszesz e-mail, otrzymasz powiadomienie o odpowiedziach na Twój komentarz. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi i przestrzeganie zasad netykiety.

Uwaga: Wydawca portalu wbijamszpile.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści komentarzy publikowanych przez użytkowników. Komentarze odzwierciedlają jedynie opinie ich autorów. Zachęcamy do korzystania z kultury słowa i przestrzegania zasad netykiety.