Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego nie przyznało 600 tysięcy złotych rocznego dofinansowania dla największego radioteleskopu w Polsce w Piwnicach pod Toruniem. Pracownicy Instytutu Astronomii UMK mówią o zaskoczeniu i smutku, a dyrektor placówki uważa decyzję za „ogromne nieporozumienie”. Resort tłumaczy, że środków wystarczyło jedynie dla 11 z 186 projektów, ale zapowiada, że „do końca roku będą dobre wiadomości”.
Trzy fakty:
– Radioteleskop RT4 to największy tego typu obiekt w Polsce i jeden z największych w Europie.
– Brak 600 tys. zł dofinansowania może ograniczyć jego działalność badawczą od 2026 roku.
– Minister nauki zapowiada, że rząd „pracuje nad znalezieniem środków”.
Największy radioteleskop w Polsce bez rządowego wsparcia
Radioteleskop RT4 w Piwnicach pod Toruniem, uznawany za dumę polskiej nauki, znalazł się w trudnej sytuacji. Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego odrzuciło wniosek o przyznanie 600 tysięcy złotych na jego utrzymanie. To pierwsza taka decyzja od lat.
Obserwatorium Astronomiczne UMK, które odpowiada za funkcjonowanie RT4, otrzymywało środki co roku. Teraz naukowcy mówią o zaskoczeniu i rozczarowaniu. – „To ogromne nieporozumienie. Trzeba to wyjaśnić” – powiedział dr hab. Krzysztof Katarzyński, prof. UMK i dyrektor instytutu.
Czytaj więcej: Rakieta firmy SpaceX testuje wypuszczanie satelitów
Symbol polskiej astronomii może zostać wyłączony
Radioteleskop o 32-metrowej antenie działa od 1994 roku i jest jednym z największych tego typu urządzeń w Europie. To na nim pracował m.in. prof. Aleksander Wolszczan, odkrywca pierwszych planet pozasłonecznych. Sprzęt uczestniczy w międzynarodowych badaniach w ramach Europejskiej Sieci VLBI, współpracując z ośrodkami z Japonii, Chin, Korei czy RPA.
Brak środków może wymusić znaczne ograniczenie działalności naukowej – do absolutnego minimum, związanego z międzynarodowymi zobowiązaniami. – „Nie chcę mówić o całkowitym wyłączeniu, ale będziemy zmuszeni do ograniczeń” – podkreśla prof. Katarzyński.
Decyzja ministerstwa spotkała się z krytyką środowiska naukowego i polityków. Sławomir Mentzen nazwał ją „niezrozumiałą oszczędnością”, a Adrian Zandberg stwierdził, że to „groszowe cięcia, które szkodzą polskiej nauce”.
Zobacz także: Denim vs. dres – jakie spodnie sprawdzą się najlepiej dla przedszkolaka?
Głos naukowców i lokalnej społeczności
RT4 to nie tylko narzędzie badawcze, ale i ważny punkt turystyczny regionu. W Piwnicach organizowane są pikniki naukowe i wydarzenia popularyzujące astronomię, jak „Piknik spadających gwiazd”. Sołtys wsi, Adam Bartkowiak, podkreśla, że o radioteleskop „należy dbać jak o mieszkanie”.
Znany astronom Jerzy Rafalski dodaje, że lokalizacja Piwnic jest unikalna – panuje tam tzw. radiowa cisza, idealna do obserwacji kosmicznych sygnałów. – „To było świetne miejsce na inwestycję. Szkoda byłoby ją teraz zmarnować” – mówi Rafalski.
Minister nauki Marcin Kulasek zapowiedział, że resort „pracuje nad rozwiązaniem problemu”. – „Wniosek był bardzo dobrze oceniony, ale środków wystarczyło tylko na 11 projektów z 186. Robimy wszystko, by do końca roku znalazły się pieniądze” – powiedział szef MNiSW.
Dla toruńskiego ośrodka nadchodzą więc kluczowe miesiące. Jeśli resort nie zmieni decyzji, polska nauka może stracić jedno z najważniejszych narzędzi badawczych w historii astronomii krajowej.
Zobacz też: Ambitny projekt radioteleskopu Heweliusz. Co poszło nie tak?
mn






