Służby hydrologiczne i ratownicze od kilku dni prowadzą intensywne działania zabezpieczające w Regionie Dolnej Wisły. Po serii długotrwałych opadów sytuacja w rejonie Martwej Wisły i jej dopływów na Żuławach jest nadal poważna, choć miejscowo widać oznaki stabilizacji. Kluczowe działania trwają przy wałach rzeki Bielawa – to tam, przy pomocy piasku, sprzętu ciężkiego i kilkudziesięciu ludzi, trwa wyścig z czasem.
Historia tematu
-
Bobry winne powodzi na Żuławach? Wody Polskie tłumaczą się
Opublikowano: 31 lip 2025, 18:17
Trzy szybkie fakty:
- 60 osób pracuje przy umacnianiu wału rzeki Bielawy w gminie Suchy Dąb.
- Nadal obowiązuje ostrzeżenie hydrologiczne w zlewni Martwej Wisły.
- Sztab kryzysowy zebrał się w Pruszczu Gdańskim – decyzje zapadają na bieżąco.
Martwa Wisła i Bielawa pod lupą służb
Woda wciąż nie odpuszcza. W rejonie Martwej Wisły nadal obowiązuje ostrzeżenie hydrologiczne – do 7 sierpnia do południa. Największe zagrożenie występuje na rzece Bielawa, gdzie poziom wody miejscami przekracza nawet stan alarmowy. W Suchym Dębie, na wysokości stacji pomp, prawy wał umacniany jest przez 60-osobowy zespół złożony z pracowników Wód Polskich, żołnierzy WOT oraz strażaków PSP i OSP. W akcji wykorzystywane są worki z piaskiem oraz koparko-ładowarka.
Jednocześnie trwa posiedzenie Sztabu Kryzysowego w Pruszczu Gdańskim, gdzie na bieżąco podejmowane są decyzje dotyczące działań zabezpieczających. Wydano jednoznaczną rekomendację: nie wchodzić na wały przeciwpowodziowe, które są obecnie nasycone wodą i mogą być niestabilne.
Czytaj też: Żuławy Gdańskie: piękno natury
Wały nasiąknięte, teren pod pełnym nadzorem
Sytuacja w rejonie Żuław, szczególnie na terenach nisko położonych, nadal jest napięta. Wały są całodobowo monitorowane przez Wody Polskie, patrole policji i służby porządkowe. Szczególne niebezpieczeństwo stwarza długotrwałe utrzymywanie się wysokiego poziomu wody na wysokości korony wału, co powoduje jego intensywne nasiąkanie i ryzyko przesiąków.
Pracownicy kontynuują umacnianie skarp odpowietrznych – chodzi o te od strony lądu, gdzie pojawia się największe ryzyko podmyć i rozmyć. Działania są prowadzone z najwyższą ostrożnością i w ścisłym kontakcie z lokalnymi centrami zarządzania kryzysowego. Równocześnie, w rejonie kanału Linawa – administrowanego przez Zarząd Zlewni w Elblągu – usunięto zator wodny, który blokował odpływ wody.

Czytaj więcej: Bobry winne powodzi na Żuławach? Wody Polskie tłumaczą się
Współpraca z IMGW i siłami ratowniczymi. Walka trwa
Sytuacja meteorologiczna jest dynamiczna, dlatego Wody Polskie utrzymują stały kontakt z Instytutem Meteorologii i Gospodarki Wodnej. Ostrzeżenia są aktualizowane, a teren – patrolowany. W działania zaangażowano również lokalne jednostki Ochotniczej Straży Pożarnej oraz strażników wałowych.
Każda godzina ma znaczenie – nie tylko z uwagi na możliwość dalszych opadów, ale także stan techniczny wałów, które od tygodni znajdują się pod ogromnym obciążeniem. Zagrożenie nie minęło, dlatego w regionie utrzymywany jest stan gotowości do ewentualnych ewakuacji i natychmiastowych interwencji. Kluczowe będzie przetrwanie najbliższych dni bez większych opadów.
Zobacz też: Największy deszcz od 2017 roku – zbiorniki retencyjne w Gdańsku pełne

Maciej Naskręt
Obserwuj @MaciejNaskret na X . Twórca portalu WbijamSzpile.pl, doświadczony dziennikarz i komentator życia publicznego, specjalizujący się w analizie miejskich zjawisk i politycznych mechanizmów. Pracował w mediach lokalnych i ogólnopolskich, zarówno publicznych, jak i niezależnych, dzięki czemu doskonale zna kulisy funkcjonowania świata mediów. Łączy rzetelność dziennikarską z wyrazistym, często ironicznym stylem. Nie unika trudnych tematów – przeciwnie, zadaje pytania, których inni wolą nie stawiać.






