Nielegalna Prokuratura Krajowa uchyliła tymczasowe aresztowanie wobec Anny W., byłej dyrektor Biura Prezesa Rady Ministrów, podejrzanej w śledztwie dotyczącym nieprawidłowości w Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych. Kluczowym powodem było dobro dziecka – opinia biegłych wskazała, że odosobnienie matki może pogłębić problemy zdrowotne jej małoletniego syna. Anna W. pozostaje na wolności, ale pod ścisłą kontrolą – zastosowano wobec niej dozór, poręczenie majątkowe i zakaz kontaktu z uczestnikami śledztwa.
Trzy szybkie fakty:
- Prokurator uchylił areszt tymczasowy ze względu na dobro dziecka podejrzanej.
- Anna W. usłyszała zarzuty udziału w grupie przestępczej i przyjęcia 3,5 mln zł łapówki.
- Nadal podlega dozoru policji, nie może kontaktować się z uczestnikami śledztwa ani opuszczać kraju.
Opinia biegłych zmienia decyzję prokuratora
Na wniosek obrony Anny W., która wielokrotnie podnosiła kwestie zdrowia dziecka, prokuratura powołała biegłych z zakresu psychologii i neurologopedii dziecięcej. Ich opinia, choć nie była jednoznaczna, wykazała możliwość, że dalsze przebywanie matki w areszcie może zaszkodzić rozwojowi dziecka. Prokurator, powołując się na art. 259 § 1 pkt 2 kodeksu postępowania karnego, podjął decyzję o uchyleniu aresztu.
Zastosowanie tej normy prawnej dopuszcza rezygnację z izolacyjnego środka zapobiegawczego, gdy jego dalsze stosowanie może wpłynąć negatywnie na bliską osobę podejrzanej. Decyzja zapadła 3 kwietnia, dzień po otrzymaniu opinii biegłych.
Zobacz też: Kim jest Paweł S. – twórca marki Red is Bad?
Dalsze losy Anny W. nadal pod kontrolą
Mimo opuszczenia aresztu, Anna W. nie odzyskała pełnej swobody. Prokurator zdecydował o zastosowaniu środków wolnościowych. Wśród nich znalazły się:
- poręczenie majątkowe w wysokości 400 000 zł,
- dozór policji,
- zakaz kontaktu z uczestnikami postępowania,
- zakaz opuszczania kraju.
Środki te mają zabezpieczyć dalszy tok postępowania i zapobiec ewentualnym próbom mataczenia.
Zarzuty dotyczące korupcji i grupy przestępczej
Anna W. została zatrzymana w związku ze śledztwem prowadzonym przez Prokuraturę Krajową, dotyczącym Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych. Zarzuty są poważne – kobieta miała:
- brać udział w zorganizowanej grupie przestępczej,
- przyjąć korzyść majątkową w wysokości 3,5 mln zł od biznesmena Pawła S.,
- wpływać na postępowanie przetargowe dotyczące dostawy agregatów prądotwórczych.
Według ustaleń śledczych, działanie miało charakter korupcyjny i mogło mieć wpływ na kluczowe zakupy realizowane przez państwową agencję.
Czytaj więcej: Paweł S. poszukiwany przez prokuraturę. Obrońca odpowiada
mn






