Nowe dane niemieckiego Federalnego Urzędu Kryminalnego (BKA) wskazują, że w 2024 roku aż 65 proc. podejrzanych o napaści seksualne na odkrytych pływalniach stanowili cudzoziemcy. Spośród 367 osób zidentyfikowanych w całym kraju, 237 nie miało obywatelstwa niemieckiego. Na szczycie listy podejrzanych znaleźli się Afgańczycy i Syryjczycy. Dane te wywołały poruszenie, a niemieccy politycy apelują o szybką i zdecydowaną reakcję społeczeństwa.
Trzy kluczowe fakty
- Wśród podejrzanych o napaści seksualne na pływalniach w 2024 roku 65 proc. to cudzoziemcy – niemal cztery razy więcej niż ich udział w populacji Niemiec
- Najliczniejszą grupę stanowili Afgańczycy (61 podejrzanych) i Syryjczycy (50), mimo że ich populacje są relatywnie niewielkie
- Minister spraw wewnętrznych NRW wzywa do natychmiastowego reagowania i niezwłocznego wzywania policji w przypadku ataku
Afgańczycy i Syryjczycy najczęściej wskazywani jako sprawcy
Z 237 cudzoziemców podejrzanych o napaści seksualne na basenach, aż 111 pochodziło z dwóch krajów – Afganistanu i Syrii. Przekłada się to na niemal co trzeci przypadek. Tak wysoka liczba rodzi pytania o skuteczność integracji, nadzoru i mechanizmów prewencyjnych w miejscach publicznych.
Dlaczego ten temat ma znaczenie
Odkryte baseny to miejsca odpoczynku, rodzinnej rekreacji i relaksu w upalne dni. Gdy jednak przestrzeń ta staje się sceną napaści seksualnych, społeczne poczucie bezpieczeństwa zaczyna się kruszyć. Dane ujawnione przez BKA wskazują, że cudzoziemcy są w tych przypadkach nadreprezentowani w sposób drastyczny. To nie tylko statystyka – to alarm dla służb, polityków i całego społeczeństwa.
Niemieckie służby nie ukrywają zaniepokojenia.
Minister spraw wewnętrznych Nadrenii Północnej-Westfalii, Herbert Reul z CDU, w wywiadzie dla tygodnika „Focus” podkreślił konieczność natychmiastowego działania:
Atak w pływalni musi mieć natychmiastowe konsekwencje. Nie czekaj, dzwoń na policję. Sprawcy próbują szybko uciekać – to trzeba zatrzymać.
Udział cudzoziemców wśród podejrzanych jest kilkukrotnie wyższy niż ich rzeczywisty odsetek w społeczeństwie niemieckim. Na koniec 2024 roku osoby bez obywatelstwa niemieckiego stanowiły 16,8 proc. populacji, ale wśród sprawców napaści seksualnych – już 65 proc. To sygnał o nierówności, której nie da się zignorować.
Podobna tendencja widoczna jest również w szerszym kontekście przestępczości. BKA odnotował 5,8 mln przestępstw w 2024 roku. Wśród 2,2 mln podejrzanych było 913 196 cudzoziemców – co stanowi 41,8 proc. ogółu. W kategoriach przestępstw z użyciem przemocy, cudzoziemcy stanowili 43 proc. wszystkich podejrzanych.
Czytaj więcej: Niemcy unicestwiają się same, jak w planie Morgenthaua
Nadmierna obecność cudzoziemców w statystykach przestępczości
Szczególnie niepokojące są dane dotyczące Algierczyków. Mimo że w Niemczech mieszka ich zaledwie 25 000, aż 11 143 zostało zarejestrowanych jako podejrzani o różne przestępstwa w 2024 roku. Oznacza to, że podejrzany był niemal co drugi obywatel tego kraju w Niemczech. Ich „współczynnik nadreprezentacji” wynosi ponad 17, co czyni ich jedną z najbardziej widocznych grup w danych kryminalnych.
Równolegle BKA informuje o wzroście liczby gwałtów i napaści seksualnych o 9,3 proc. – do 13 320 przypadków. Z 11 329 podejrzanych w tej kategorii aż 4 437 to cudzoziemcy – 39 proc.
Zobacz też: Niemieckie kadetki podpatrują gdańskich policjantów
mn






