Nowa Nadzieja chce szybszych eksmisji lokatorów (FOTO: canva)

Nowość! Nowa Nadzieja chce szybszych eksmisji lokatorów

Rynek mieszkań w Polsce jest napięty do granic. Ceny szybują, młodzi liczą każdy grosz, a właściciele boją się wynajmować. Nowa Nadzieja zapowiada ostrą korektę przepisów – szybkich eksmisji. Chce uderzyć w tzw. „dzikich lokatorów” i uwolnić tysiące pustych mieszkań, również w Gdańsku. Padają konkretne liczby i jeszcze mocniejsze deklaracje.

Kryzys mieszkaniowy nie jest już publicystycznym hasłem. To codzienność setek tysięcy rodzin. Według danych przywoływanych przez polityków Nowej Nadziei w Polsce jest około 16 mln mieszkań prywatnych. Z tego nawet 1,8 mln stanowią pustostany. Część to najem krótkoterminowy, ale spora grupa stoi pusta z innego powodu. Właściciele boją się ryzyka. Boją się, że raz wpuszczony lokator przestanie płacić i zostanie na lata. A odzyskanie lokalu w sądzie może ciągnąć się miesiącami.

Strach właścicieli i twarde liczby

Działacz Nowej Nadziei z Gdańska, Michał Diug nie owija w bawełnę.

Kryzys na rynku nieruchomości trwa w najlepsze. Musimy wreszcie przywrócić elementarną równowagę między prawami lokatora a prawami właściciela – mówi portalowi wbijamszpie.pl.

Polityk powołuje się na szacunki GUS oparte na Narodowym Spisie Powszechnym oraz analizie minimalnego zużycia energii. Z tych danych ma wynikać, że nawet około 20000 mieszkań wykazuje zerowe lub śladowe zużycie prądu. To sygnał, że mogą stać puste.

Jednocześnie aż 70 proc. właścicieli deklaruje, że miało problemy z najemcami. To nie są pojedyncze przypadki. To zjawisko, które narastało latami. W praktyce wygląda to tak, że lokator przestaje płacić czynsz i rachunki. Sprawa trafia do sądu. Postępowanie trwa 6, 12, czasem 24 miesiące. Właściciel ponosi koszty, a mieszkanie jest zablokowane. Czy to naprawdę przypadek, że coraz więcej lokali nie trafia na rynek?

Eksmisja po dwóch miesiącach

Projekt zmian zakłada dwie kluczowe korekty. Po pierwsze, możliwość eksmisji lokatora już po 2 miesiącach niepłacenia czynszu. Warunek jest jeden. Muszą zostać zachowane procedury informujące lokatora o zaległościach i konsekwencjach. Nie ma tu mowy o samowoli. Ma być jasna ścieżka prawna, ale krótsza i skuteczniejsza.

Nie może być tak, że ktoś przez lata mieszka za darmo, a właściciel jest bezradny. Prawo musi chronić obie strony, a dziś chroni głównie jedną – podkreśla Diug.

W efekcie, jak twierdzą autorzy projektu, część z 1,8 mln pustostanów mogłaby trafić na rynek najmu. Większa podaż to presja na ceny. A ceny w ostatnich latach rosły w tempie, które dla wielu było nie do udźwignięcia.

Czytaj więcej: W Gdańsku najem staje się bardziej opłacalny niż zakup mieszkania. Wyjaśniamy

Koniec kar za cudze rachunki

Druga zmiana dotyczy odpowiedzialności za media. Obecnie zdarza się, że właściciel odpowiada finansowo za nieopłacone rachunki za prąd czy wodę, jeśli lokator ich nie reguluje. Projekt przewiduje zniesienie odpowiedzialności karnej właściciela w takiej sytuacji. Innymi słowy, to najemca ma odpowiadać za swoje zobowiązania.

Chcemy znieść absurd, w którym uczciwy właściciel ponosi konsekwencje za cudze długi – mówi Diug.

Co istotne, propozycja ma być elementem szerszej zmiany ustawy o ochronie praw lokatorów. Nowa Nadzieja współpracuje w tym zakresie z Konfederacją. Politycy przekonują, że bez odważnej korekty przepisów rynek dalej będzie się kurczył.

Zobacz: Lexus premiera. Sąd przedłuża areszt, dochodzą nowe wątki

mn

Dołącz do naszej społeczności!

Śledź nas na naszych mediach społecznościowych i bądź na bieżąco!

Dodaj komentarz

Instrukcja: Możesz dodać komentarz bez podawania adresu e-mail. Jeśli jednak wpiszesz e-mail, otrzymasz powiadomienie o odpowiedziach na Twój komentarz. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi i przestrzeganie zasad netykiety.

Uwaga: Wydawca portalu wbijamszpile.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści komentarzy publikowanych przez użytkowników. Komentarze odzwierciedlają jedynie opinie ich autorów. Zachęcamy do korzystania z kultury słowa i przestrzegania zasad netykiety.