Nowe prawo drogowe to bubel? Apel do prezydenta o weto (FOTO: canva)

Nowe prawo drogowe to bubel? Apel do prezydenta o weto

Grupa ekspertów i organizacji społecznych wzywa prezydenta do zawetowania kontrowersyjnej ustawy o zmianie przepisów drogowych. W liście otwartym wskazują na rażące naruszenia Konstytucji, brak precyzji legislacyjnej i fałszywe podstawy statystyczne. Inicjatorzy listu alarmują, że zamiast poprawy bezpieczeństwa, nowe prawo może prowadzić do chaosu prawnego, pacyfikacji legalnych wydarzeń motoryzacyjnych i nadużyć ze strony władzy.

Trzy szybkie fakty:

  • W nowelizacji pojawia się zapis o „obowiązkowej konfiskacie pojazdu” – bez względu na okoliczności i winę sprawcy.
  • Wprowadzenie pojęcia „nielegalnego zgromadzenia motoryzacyjnego” może uderzyć w spontaniczne zloty fanów motoryzacji.
  • Policja nie potwierdza rzekomej plagi „nielegalnych wyścigów”, na którą powołują się autorzy ustawy.

Ustawa napisana „z rażącą niedbałością”

List otwarty do prezydenta RP, podpisany przez dr. Janusza Wdzięczaka i Pawła Zarzyckiego w imieniu Inicjatywy Obywatelskiej „Rozsądny Ruch – dla wolności i bezpieczeństwa na drogach”, jest zdecydowany w tonie. Sygnatariusze apelują o weto dla projektu ustawy, która – ich zdaniem – narusza konstytucyjne zasady i deformuje system prawny.

Na pierwszy plan wysuwa się zapis o automatycznym dożywotnim zakazie prowadzenia pojazdów oraz przepadku pojazdu. Takie rozwiązanie eliminuje rolę sądu w indywidualnej ocenie winy. Zdaniem autorów listu, oznacza to pogwałcenie art. 45 Konstytucji RP oraz zasady trójpodziału władzy. W ocenie Rzecznika Praw Obywatelskich oraz sędziów Sądu Apelacyjnego w Krakowie, taka konstrukcja prawa podważa fundamenty sprawiedliwości.

Czytaj więcej: 10 lat Tristar. System się nie łączy, działa w ograniczeniu

Niejasne przepisy, które mogą niszczyć życie

Eksperci alarmują także o legislacyjnej niechlujności i braku spójności projektu. Zapis o karze więzienia za „rażące naruszenie zasad ruchu drogowego” został sformułowany w sposób niejasny i oparty na nieostrych pojęciach. Tego typu sformułowania, jak „bezpośrednie niebezpieczeństwo”, mogą prowadzić do dowolnej interpretacji przez organy ścigania.

Nowelizacja przewiduje również penalizację „driftu” – techniki jazdy stosowanej w sporcie motorowym. Zabrakło jednak podstawy do orzekania zakazu prowadzenia pojazdów w takich przypadkach. Według ekspertów to dowód na pośpiech i brak całościowej analizy systemu prawnego.

Dodatkowo, projekt ustawy zakłada obowiązek zgłaszania lokalnym władzom każdego zgromadzenia powyżej dziesięciu pojazdów. Takie rozwiązanie może uderzyć w legalną kulturę motoryzacyjną i uczynić z niej ofiarę nadgorliwych przepisów. Polski Związek Motorowy ostrzega, że nieprecyzyjne przepisy mogą sparaliżować zorganizowane sporty motorowe.

Statystyki przeczą narracji rządowej

Autorzy apelu podkreślają, że projekt ustawy nie jest oparty na rzetelnych danych. W odpowiedzi na pytania skierowane do 36 jednostek Policji, większość z nich nie potwierdziła występowania nielegalnych wyścigów. Przykładowo, Komenda Stołeczna Policji w Warszawie oraz jednostki w Olsztynie, Lublinie i Szczecinie wskazują, że w badanym okresie 2020–2025 nie odnotowano takich zdarzeń.

Według sygnatariuszy listu, autorzy ustawy manipulują danymi, przedstawiając legalne zloty jako zagrożenie dla bezpieczeństwa. W opinii prawników, takie działania są nie tylko nieetyczne, ale i szkodliwe – zarówno dla prawa, jak i społecznego zaufania do instytucji państwa.

Równocześnie, jak wskazano, projekt ustawy ignoruje rzeczywiste problemy: zły stan infrastruktury, brak edukacji drogowej oraz niedobory kadrowe Policji. Eksperci podkreślają, że same zaostrzenia kar nie przyniosą poprawy bezpieczeństwa, jeśli nie będą wspierane przez lepsze warunki drogowe i skuteczniejsze działania prewencyjne.

Zobacz też: Policja bez litości na Pomorzu. Akcja „Prędkość”

mn

Dołącz do naszej społeczności!

Śledź nas na naszych mediach społecznościowych i bądź na bieżąco!

Dodaj komentarz

Instrukcja: Możesz dodać komentarz bez podawania adresu e-mail. Jeśli jednak wpiszesz e-mail, otrzymasz powiadomienie o odpowiedziach na Twój komentarz. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi i przestrzeganie zasad netykiety.

Uwaga: Wydawca portalu wbijamszpile.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści komentarzy publikowanych przez użytkowników. Komentarze odzwierciedlają jedynie opinie ich autorów. Zachęcamy do korzystania z kultury słowa i przestrzegania zasad netykiety.