Nowy budżet UE. Ukraina zyskuje miliardy, rolnicy tracą dopłaty (FOTO: canva)

Nowy budżet UE. Ukraina zyskuje miliardy, rolnicy tracą dopłaty

Komisja Europejska zaprezentowała nowy, rekordowy budżet UE, który ma sięgnąć aż dwóch bilionów euro. Wiąże się to z ogromnymi cięciami w funduszach spójności i dopłatach rolnych, a także z przełomową zmianą: każdy kraj otrzyma środki w jednym pakiecie, pod warunkiem spełniania kryteriów praworządności. Bruksela planuje też wprowadzenie unijnych podatków i przeznaczenie znacznych kwot na obronność, transformację energetyczną oraz wsparcie Ukrainy. Propozycje budzą sprzeciw wielu rządów i środowisk, które widzą w nich groźbę utraty suwerenności i marginalizację rolników oraz regionów wiejskich.

Trzy szybkie fakty:

  • Komisja chce zwiększyć budżet Unii do dwóch bilionów euro, o ok. 800 miliardów więcej niż obecnie.
  • Cięcia funduszy spójności i dopłat dla rolników mają sięgnąć nawet 30 proc. i 25 proc.
  • Całość środków dla każdego kraju będzie powiązana z „praworządnością” oraz rozdzielana w ramach nowego mechanizmu NRPP.

Budżet większy, ale nie dla wszystkich

Nowy budżet Unii Europejskiej, czyli tzw. Wieloletnie Ramy Finansowe (MFF) na lata 2028-2034, został okrzyknięty przez Ursulę von der Leyen „największym i najbardziej strategicznym w historii”. Zamiast dotychczasowych rozdrobnionych mechanizmów, Bruksela chce wprowadzić jeden główny instrument dla każdego kraju – Narodowy i Regionalny Plan Partnerski (NRPP), który ma objąć aż 865 miliardów euro. Kluczowe zmiany polegają na scaleniu pieniędzy przeznaczanych do tej pory na spójność, rozwój regionów, rolnictwo, politykę społeczną czy zarządzanie granicami.

To rozwiązanie budzi poważne kontrowersje. Nowe mechanizmy oznaczają znaczne ograniczenie przewidywalności wsparcia dla najbiedniejszych regionów, a rolnicy już alarmują o groźbie dramatycznych cięć w dopłatach.

Same fundusze spójności mają zostać obcięte o blisko 30 proc., a wsparcie dla rolnictwa – aż o 25 proc., co daje brak 100 miliardów euro dla tego sektora od 2028 roku. Przewidywane są protesty, bo środowiska rolnicze widzą w tym zagrożenie dla bezpieczeństwa żywnościowego Europy.

Czytaj więcej: Ursula von der Leyen: EPL wygrywa wybory do PE

Nowe warunki: Bruksela łączy pieniądze z praworządnością

Najbardziej przełomową i budzącą obawy zmianą jest powiązanie wszelkich środków z oceną praworządności. Mechanizm ten zadziała na wzór funduszu odbudowy po pandemii, gdzie Unia Europejska wstrzymywała wypłaty dla wybranych krajów za rzekome naruszenia „wartości UE”. Teraz Komisja będzie mogła wstrzymać finansowanie nie tylko dla samorządów czy projektów, ale całych pakietów spójności czy wsparcia rolniczego – na podstawie własnych decyzji.

Szefowa Komisji podkreślała, że „szacunek dla praworządności będzie warunkiem koniecznym wszystkich środków z budżetu UE”, a nowy system NRPP powiąże reformy z pieniędzmi. Budżetowy komisarz Piotr Serafin zapowiedział także „inteligentne warunkowanie”, umożliwiające bezpośrednie przekazywanie środków do beneficjentów z pominięciem rządów krajowych.

Pojawi się też nowy fundusz – AgoraEU – dedykowany dla organizacji pozarządowych, mediów i środowisk promujących „wartości UE”, co może prowadzić do jeszcze większego nacisku politycznego na rządy niezgadzające się z linią Brukseli.

Rosną wydatki na obronę, Zielony Ład i Ukrainę

Cięcia dla rolników i regionów oznaczają, że pieniądze popłyną gdzie indziej. Największe kwoty mają zostać przeznaczone na nowy Europejski Fundusz Konkurencyjności – aż 410 miliardów euro, w tym na transformację energetyczną, cyfryzację oraz modernizację obronności. Same wydatki na zbrojenia mają sięgnąć 131 miliardów euro. Kolejne 200 miliardów przypadnie programowi „Globalna Europa” – głównie na pomoc zagraniczną. Nie zabraknie też 100 miliardów dla samej Ukrainy, co od razu wzbudziło ostre protesty – kwota ta odpowiada dokładnie cięciom w unijnych dopłatach rolnych.

Premier Węgier Viktor Orbán nazwał takie przesunięcie środków „niebezpiecznym eksperymentem” i zagroził blokadą budżetu. Zaznaczył, że „Ukraińcy dostaną gigantyczne wsparcie, a europejscy rolnicy tracą swoje podstawy egzystencji”. Wydatki na zarządzanie granicami wzrosną trzykrotnie, ale zdaniem wielu wciąż będą za małe wobec skali kryzysu migracyjnego.

Nowe unijne podatki i długa droga do porozumienia

Komisja planuje sfinansować rekordowe wydatki nie tylko z wyższych składek państw, ale także z nowych unijnych podatków. Tak zwane „własne zasoby” mają objąć podatek od odpadów elektronicznych, produktów tytoniowych oraz duże firmy (obrót powyżej 100 mln euro rocznie). Ma to dać kolejne 60 miliardów euro rocznie. Propozycja już wzbudza kontrowersje – podatek liczony od przychodu, nie zysku, może doprowadzić do ucieczki największych firm z Europy i osłabienia kontroli państw nad własnym systemem fiskalnym.

Zanim jednak budżet stanie się rzeczywistością, wszystkie państwa muszą się na niego zgodzić jednomyślnie. Już teraz aż 20 krajów otwarcie sprzeciwia się łączeniu funduszy spójności i dopłat rolnych. Przed Brukselą dwa lata intensywnych negocjacji, ale Komisja nie kryje, że liczy na realizację swojej pierwotnej wizji – nawet mimo oporu państw członkowskich.

Zobacz też: Prezes PiS “bije się w pierś”. Wylicza błędy swojej formacji

mn

Dołącz do naszej społeczności!

Śledź nas na naszych mediach społecznościowych i bądź na bieżąco!

Dodaj komentarz

Instrukcja: Możesz dodać komentarz bez podawania adresu e-mail. Jeśli jednak wpiszesz e-mail, otrzymasz powiadomienie o odpowiedziach na Twój komentarz. Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi i przestrzeganie zasad netykiety.

Uwaga: Wydawca portalu wbijamszpile.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści komentarzy publikowanych przez użytkowników. Komentarze odzwierciedlają jedynie opinie ich autorów. Zachęcamy do korzystania z kultury słowa i przestrzegania zasad netykiety.