Przewodniczący Zarządu Dzielnicy Nowy Port w Gdańsku od niedawna związany z Polskim Stronnictwem Ludowym, Łukasz Hamadyk, domaga się pełnej przejrzystości w sprawie partnerstwa publiczno-prywatnego (PPP), w ramach którego miasto podpisało umowę z firmą deweloperską Develia. Jego zdaniem projekt, który w przekazach medialnych przedstawiany jest jako sukces i inwestycja warta ponad miliard złotych, budzi poważne wątpliwości – zarówno co do sposobu jego przygotowania, jak i korzyści dla mieszkańców.
Trzy fakty
– Łukasz Hamadyk zapowiada wystąpienie do prezydent Aleksandry Dulkiewicz z wnioskiem o publiczne spotkanie ws. PPP.
– Radni dzielnicy wskazują na brak transparentności i niewyjaśnione kwestie dotyczące przekazania miejskich działek.
– Wartość przekazywanych terenów ma sięgać nawet 400 milionów zł, podczas gdy inwestycje miejskie w ramach PPP wyceniono na ok. 140 milionów zł.
„To nie miliard dla mieszkańców, tylko miliard dla dewelopera”
Jak podkreśla Hamadyk, wbrew temu, co pojawia się w oficjalnych komunikatach miasta, partnerstwo publiczno-prywatne w Nowym Porcie i Brzeźnie nie jest równoznaczne z bezpośrednimi korzyściami dla mieszkańców.
To nie jest miliardowy zysk dla gdańszczan, jak przedstawiają to urzędnicy. Miliardowy będzie dla dewelopera, który otrzyma miejskie działki o wartości około 400 milionów zł. Miasto w zamian ma dostać inwestycje, które już od dawna były obiecywane i wstrzymywane – basen, żłobek czy część mieszkań komunalnych – mówi przewodniczący.
Według Hamadyka, miasto odda deweloperowi teren pod budowę ponad tysiąca lokali mieszkaniowych, podczas gdy w ramach projektu PPP do zasobu miasta ma trafić zaledwie 33 mieszkania komunalne.
Pytania o harmonogram i przejrzystość
Hamadyk zapowiedział, że w tym tygodniu do prezydent Gdańska wpłynie oficjalne pismo z żądaniem zorganizowania otwartego, publicznego spotkania w sprawie PPP, z udziałem mediów i mieszkańców.
Spotkanie nie może się odbywać na urzędowym boisku i w gronie tych samych osób. Mieszkańcy mają prawo wiedzieć, jakimi działkami dysponuje miasto, jakie są harmonogramy inwestycji i jakie zobowiązania przejmuje Gdańsk wobec partnera prywatnego – podkreśla.
Przewodniczący wskazuje także na brak odpowiedzi ze strony urzędników na dwie uchwały Rady Dzielnicy Brzeźno dotyczące udostępnienia informacji publicznej w tej sprawie.
Mamy do czynienia z projektem o gigantycznej wartości, a mimo to radni dzielnicy i mieszkańcy dowiadują się o szczegółach z konferencji prasowych, a nie z oficjalnych konsultacji – dodaje.
Czytaj więcej: Nowy Port bez portu? Studenci PG pokazali przyszłość
Kontrowersje wokół terenów i wysiedleń
Hamadyk zapowiada również, że na planowanym spotkaniu mieszkańcy będą pytać o szczegóły dotyczące terenów objętych partnerstwem, w tym o wydzielenie działki pod zabudowę hotelowo-mieszkaniową na Szańcu Zachodnim oraz o losy mieszkańców z ulicy Starowiślnej.
To nie są sprawy techniczne. To kwestie, które bezpośrednio dotykają ludzi. Mieszkańcy chcą wiedzieć, czy planowane są wysiedlenia, jak zostaną rozwiązane kwestie miejsc parkingowych i kto naprawdę zyska na tej umowie – zaznacza.
Spotkanie z udziałem mediów – konieczne
Przewodniczący Rady Dzielnicy zapowiedział, że spotkanie w sprawie PPP powinno odbyć się nie w urzędzie, lecz w dzielnicy – najlepiej w Brzeźnie – z otwartym dostępem dla mieszkańców i dziennikarzy.
Jeżeli wszystko jest tak klarowne, jak mówi miasto, to nie powinno być problemu z transparentnym spotkaniem. Ludzie mają prawo pytać i otrzymać jasne odpowiedzi – mówi Hamadyk.
Zobacz też: Nowy Port 2030+: inwestycje, które odmienią północny Gdańsk?
mn







Hamadyk to się chyba o życie nie boi